Aktualności Forum Giełda Sprzęt Programy Strefa Gier Graffiti Publicystyka Teleport

Komentowana treść: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14
[#61] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #60

amiga mat i pat kąpany
[#62] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #55

W ostatnich latach w ramach mody na retro/vintage ci, którzy często pierwsi pokupowali wtedy pecety wracają do czasów młodości i wielkim głosem krzyczą jakąż to prawdziwą Amigę reprezentują.


Dobrze napisane. Polać mu!

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2017 17:42:29 przez _arti
[#63] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #60

Lubię u Ciebie poczucie humoru.
[#64] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #54

Tylko Morph os ma ty wspólnego z amiga co ja z x1000 czyli nic ;)

MorphOS powstał na bazie AmigaOS 3.1, więc ma dużo więcej wspólnego z Amigą niż ty z Amigą X1000 :)

Amiga to jest amiga i tyle kto tego nie rozumie to nie ma sensu mu tłumaczyć,na pewno nie rozumieją czym jest amiga,cale te łę łony,samathy,tabory i inne.

Jeżeli dzisiaj wykupię wszystkie możliwe prawa do nazwy Amiga, ROM-u, Workbencha, bibliotek, chipsetu itd. I jutro wypuszczę na rynek komputer z np. AmigaOS 4.1, z procesorem PPC i nazwę to - dajmy na to - Amiga X5000 . To czy będzie się to Tobie podobać czy nie, będzie to AMIGA :)

Co nie zmienia faktu ze ostatnimi prawdziwymi amigami była 4000 i 1200 ;)

Amiga 1200 - premiera 1992, Amniga 4000 - premiera 1992 - skoro są ostatnimi prawdziwymi Amigami, to co z moją Amigą CD32 - premierą miała w 1993 ;)
[#65] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #64

nie wspominając cd 32 która miała być konsola a najczęściej stawała się amiga 1200 po zakupie sx lub promodule.

Jak wyprodukujesz amigę procesor motorola plus układy specjalizowane plus amiga os to będzie prawdziwa amiga ;),i powtórzę po raz 1000 silą amigi,było to ze procek czy układy specjalizowane poprzez współprace i wykorzystanie ich przez programistów potrafiły zdziałać cuda,można powiedzieć ze amiga była komunistyczna bądź marksistowska jeśli chodzi o filozofie.
[#66] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #65

Teoretycznie, czy to macmini czy x5k z radeonem, te neoAmigi technicznie maja z Amigami wiele wspolnego. Custom chipy do wszystkiego, sporo mocy. Pod wzgledem technologicznym powinno to fajnie hulac. Problemem sa systemy. Oj przepraszam, "systemy operacyjne". One nie wykorzystuja sprzetu odpowiednio po prostu. Tp, ze sa one amatorskie nie znaczy, ze nie nalezy od nich tego wymagac.
Amiga korzystala ze swego hw, pokazujac to oprogramowaniem. Systemy postamigowe to raptem prymitywne, zamierzchle protezy, w ktorych glownie liczy sie moc procesora. Ot jak w dawnych pecetach
[#67] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #66

Nie wykorzystują, bo za wszelką cenę próbujemy połączyć ogień z wodą stare oprogramowanie z nowym HW. Stare oprogramowanie napisane dla 68k i kart graficznych powinno być uruchamiane przez emu. Potrzeba nowych wersji dla PPC, a nie dostosowywania systemu do potrzeb/ograniczeń starego oprogramowania.
[#68] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #66

Heh,faktycznie paskudna zlosliwosc losu. Dzisiejsze neo Ami jedzie glownie na procesorze kiedy pc to customy od wszystkiego.Ale tez jesli ktos ma minimalne wymagania co do hardware, za to irracjonalna (hobby) potrzebe ami systemu to i chec posiadania takiego komputerka nalezy uszanowac OK
[#69] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #45

Po drugie z Amigą jest ten problem, że wśród amigowców nie ma już wiary w Moc tego komputera. Tymczasem nasi sąsiedzi z C64Power.com mają o swoich komputerach zdanie odmienne. Sądzą, że ich platforma ma Power nieosiągalny nigdzie indziej. Dlaczego w Amigach nie obudzić tego Powera?

Bo amigowcy, zamiast po wypadnięciu Amigi z mainstreamu, wobec wyraźnego w pewnym momencie braku perspektyw, pogodzić się z losem, cieszyć się schedą która im została, poszukać sobie jakiejś niszy czy alternatywnej ścieżki rozwoju, uparli się doganiać świat i czekać na "powtórne przyjście w chwale". Niektórzy do dziś tak czekają. To, siłą rzeczy, może indukować tylko kompleksy i frustrację.

Ludzie od C64 z pewnością nie mają złudzeń, że ich "platforma" jeszcze kiedyś zawojuje świat. Po prostu cieszą się możliwościami, które mają. Nie są może one obiektywnie imponujące, ale stają się z biegiem czasu coraz bardziej interesujące, bo zupełnie inne od mainstreamowych.
[#70] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #57

Zastanówmy się jednak co zrobisz jak za 10 lat padnie ci Amiga i nie będzie żadnej możliwości zakupu:
a) przestaniesz być Amigowcem, zaczniesz zbierac znaczki lub kapsle od piwa


No tak. Podobnie jak przestanę być "syreniarzem", gdy ostatni samochód marki Syrena wsiąknie w ziemię i nie będzie żadnej możliwości zakupu. No chyba, że uznamy iż przeszczepienie zderzaka i znaczka FSM do Astry kombi w gazie załatwi sprawę.
[#71] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #69

Widzisz, masz racje, C64 stało się konsolą do gier i dem, ale już taki Amstrad czy MSX2 ciagle jeszcze dostaje oprogramowanie, rozwijany jest system Symbos. Co ma zrobić amigowiec, który nie grał w gry, nie oglądał dem. Korzystał tylko z użytków. Ma do wyboru Windowsa/Linuxa albo pogoń za marzeniami :). Inna droga nie istnieje.
[#72] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #71

Ale co z Amigą? Amiga klasyczna została porzucona przez większość polskich programistów (co sam przyznajesz). Wynikiem tego jest posucha w temacie nowych programów i gier od polskich programistów. Na forum programistycznym PPA niemal nikt się nie wypowiada.

Zdecydowanie wolę forum C64Power gdzie na forum programistycznym toczą się zażarte dyskusje nt. programowania procedur dla Commodore 64 w asemblerze. Co za różnica, czy to program, gra, czy demo? Ważne, że jest to jakieś oprogramowanie. I, że ludzie się tym fascynują.

Commodore 64 w przeciwieństwie do takiego Nintendo jest komputerem i nadaje się do programów również i dziś.

Jeśli chodzi o Wasze systemy: MorphOS, czy AmigaOS4 to nie jest lepiej - forum prawie martwe (w przypadku AmigaOS4 to forum zupełnie martwe). Przechodzicie na coraz to kolejne platformy sprzętowe - szybsze i wydajniejsze, ale z programami idzie naprawdę ciężko. Zamiast gonić marzenia o wydajniejszym sprzęcie, przystańcie na moment i porządnie przygotujcie jakiś program.

Moim celem jest pisanie wydajnych programów na Amiga OS3.1 (jak również nowych gier). Jeśli miałbym zająć się AmigaOS4 nadal byłyby to programy wydajne i efektywne. Wykorzystałbym moc sprzętu programując pod jej architekturę i filozofię.

Jestem zdania, że na takim Taborze można mieć szybki odtwarzacz filmów, prostą przeglądarkę, która po prostu śmigałaby. Oprogramowanie trzeba dostosować do sprzętu. Nie mam niestety czasu by tym się obecnie zajmować. Może jak zdobędę licencjat z informatyki.

Rezygnacja z MorphOSa na Taborze to jednak chyba pomyłka. Kogo stać na AmigaOne X5000? Niewiele osób. Zatem trzeba optymalizować, nie ma innej drogi.

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2017 10:33:01 przez Hexmage960
[#73] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #72

Jeśli chodzi o Wasze systemy: MorphOS, czy AmigaOS4 to nie jest lepiej - forum prawie martwe (w przypadku AmigaOS4 to forum zupełnie martwe).

Jest odwrotnie - sprawdź zanim napiszesz:
http://morphos.pl/forums/
http://forum.amigaone.pl/search.php?search_id=active_topics
Przy czym forum MorphOS bywało okresowo niedostępne, a ostatni post miał miejsce pół roku temu. Z kolei forum AmigaOS 4 pokazuje tylko wątki z ostatnich tygodni, w rzeczywistości forum jest żywe - przecież udzielasz się tam to wiesz, ze amig_os bez przerwy zakłada nowe wątki - co news to wątek.

Natomiast prawdą jest że udziela się niewiele osób, ale nas jest po prostu mniej.
W przypadku MorphOS jest taka sprawa, że "życie" przeniosło się na PPA (a właściwie zawsze tu było centrum):
http://www.ppa.pl/forum/morphos/

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2017 11:17:55 przez adam_mierzwa
[#74] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #73

Miałem na myśli PPA.

Jasne jest, że dedykowane fora na amigaone.pl (AmigaOS4) i morphos.pl (MorphOS) są bardziej oblegane.

Ostatnia aktualizacja: 19.02.2017 11:12:20 przez Hexmage960
[#75] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #71

Taki amigowiec może zająć się wszystkim, na co pozwala sprzęt. W tym właśnie paradoks: 8-bitowce w domach to pierwotnie, w 99,9% były konsole do gier, a teraz ludzie robią na tym cuda i się tym cieszą. Taka Amiga 500 jest sprzętem ciekawszym i posiadającym 10 do 100x większy potencjał a gryzie glebę, zapomniana. Natomiast amigowcy siedzą i marzą o jakimś porcie QuakeII - starej gry z peceta, która nikogo już nie obchodzi i nie kręci.

Powiem Ci, co dla mnie było jakimś takim punktem zwrotnym i przyczynkiem do szerszej refleksji nad sensem tego wszystkiego: Heretic II. Jakieś 15 lat temu dałem z siebie wszystko finansowo, organizacyjnie i manualnie, wyżyłowałem moją A4000 do ostatka, żeby odpalić to cudo (tzn. amigową wersję, za cenę godną nowości) mniej-więcej płynnie i z dobrym wyglądem, po czym prezentowałem wszem i wobec jako 8 cud amigowego świata. A potem, tego samego dnia, ujrzałem to cudo (wersję PC) w Media Markt-cie, w koszu, za dychę, razem z Polisz Kicz Projekt i innymi rzeczami, które w normalnym świecie nikogo już nie obchodziły.
[#76] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #75

To szczera prawda.
[#77] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #71

Sorrki za offtop, ale chciałem się odnieść do wzmianki kolegi o SymbOS na Amstradzie. Nie tak dawno ten OS wzbudził chwilową sensację, bo jest pierwszym okienkowym OS-em na 8bit z prawdziwym multitaskingiem. Tylko że nie jest kompatybilny z Amsdosem, więc stary soft na tym nie chodzi, a nowy tworzy jedynie jego twórca, a właściwie to bardziej jest zajęty tworzeniem kolejnych portów SymbOSa na kolejne platformy z prockiem Z80. Już są na CPC, PCW, MSX2 i Enterpise, a kilka kolejnych jest w planach. Co z tego "rozwoju" wynika dla Amstradowców? - Nic.

Jeśli masz CPC ze 128K i FDD możesz uruchomić demko SymbOSa, a w nim zagrać w Sapera i wklepywać literki w edytorku przypominającym Notepada z PC. Jest też Playerek do AY3, ale skąd brać pliczki nie wiadomo. Oczywiście dzięki przystawkom kosztowniejszym od tego retrokomputera, z rozszerzeniami ROM/RAM i siliconowym odpowiednikom HDD, system rozwija skrzydła, czyli pozwala puścić kilka filmików we formacie skrojonym pod MSX2, przez co na CPC wygląda rozczarowująco. OK trywializuję, jest kilka innych duperelków, ale wierzcie mi nic bardziej interesującego niż to o czym wspomniałem. No i nie trzeba tego mieć by pograć na CPC w Sapera, albo wklepywać literki w edytorze.

Równie mało fascynujący jest FutureOS, szybszy we wszystkim od wszystkiego co na CPC stworzono do wyświetlania i przesyłania bajtów. Tu też zero kompatybilności z Amsdosem, a po skonfigurowaniu Emulatora o podobne rozszerzenia jak do SymbOSa, można zapoznać się z kilkoma szokująco płynnymi animkami. Ale oba te OSy główny nurt Amstradowców ma w nosie i wolą kolekcjonować oryginalne kasety do 464, albo (ci bardziej nowocześni), oglądać demka na przystawkach sprzedawanych przez Zaxona.

Cała ta sytuacja bardzo mi przypomina olewane przez większość Amigowców MorphOS (który też stara się działać na innych platformach), i AmigaOS4 i koncentrowanie się na grach i demkach. A na szczęście dla tych co nie mają ochoty wydawać kasy na "rozwijanie" starych platform ani OSów, powstały wygodniejsze w użyciu sposoby emulacji niż UAE.

W świecie C64 jest dokładnie tak samo. Naście lat temu sensacje wzbudził pierwszy OS dla 8bit obsługujący protokoły przesyłania danych w internecie, słynny Contiki. Kilka ładnych screenów z okienkami na C64 poszło w świat. Jego twórca zajął się portowaniem tego na kolejne maszynki. A jest już tego kilkanaście platform. Podczas gdy komodorowcy o nim zapomnieli.

Nie lepiej wygląda popularyzowanie się WheelsOS. Nie słyszeliście? - To następca GEOS-a. Minimalne wymagania to 128K i FDD, a skrzydła rozwija na przystawkach droższych od samych Commodorków. Nawet mają przyzwoitą przeglądarkę internetową. Lepszą niż kiedykolwiek stworzono dla gołych A500. Jak widać jak ktoś optymalizuje to się da.

Cóż, najwyraźniej istnieje taki gatunek programistów których bawi tworzenie OS-ów których nikt nie będzie używał. Ale to przecież nic złego. :)
[#78] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #77

Testowałem Symbosa na razie na ACE (taki dobry emulator Amstrada na MorphOSa) i faktycznie zrobił na mnie wrażenie i tak naprawdę warto go pokazać każdemu który marudzi o możliwościach systemów 8bit jako proof of concept. Na swoim Amstrad Plusie128 jeszcze nie testowałem. Amstrady, szczególnie PCW, dzięki CP/M były wykorzystywane nie tylko do gier, szczególnie w urzędach. Nie jestem amstradowcem, ale cenię ten sprzęt własnie za to że miał sensowną możliwość posiadania użytków.

Co do Wheels i Contiki to oczywiście też oba testowałem. Podobnie jak ulepszane wersje CP/M dla mojego 128D (wraz z próbami robienia swoich buildów). Problem z tymi systemami opierał się o to, że produkcja i popularność SuperCPU padła. Nie było żadnego nowego sprzętu wiec trudno coś robic dla 100 userów.

Z Amigą było inaczej. Po załamaniu rynku gier w 96-97 roku mieliśmy do 2002-2003 rozwój oprogramowania użytkowego. Kto chciał zostać to został. Inni wybrali PC albo PCXa. Starych amigowców można poznać po tym, że maja A1200 z wieży. Wtedy był na to boom i kto nie opuścil Amigi ten ją pakował do wieży i kupował karty rozszerzeń. Część zostało przy klasykach, część poszło w morphosa i amigaos4, od 2005-2006 internet przestał być używalny na ibrowse więc rozszerzone klasyki poszły w odstawke, nawet na AmiParty nie spotkałem nikogo ze starych Amigowców z typową Amigą w wieży. Same A500 i a1200 z kartami CF co większości wskazuje, że ktoś wrócił do Ami po latach (albo zostawil swoją ami w domu).

Mamy 2017 rok, renesans retro jeśli chodzi o kupowanie sprzętu i jego ceny, ale czy o jego rozwój? Nie lubię gier. Wolę użytki i dlatego wybrałem Morphosa, ale zagrałbym coś o jakości Slamtitla, SuperFroga czy innych klasyków sprzed 20 lat. Na C64 powstają perełki, na Amstradzie podobnie (tu nawet różnica jest bardziej zauważalna bo nikt nie robil dziadowskich portów ze Speccy). W Amidze jest posucha jesli chodzi o tej jakości gry. Dobrze, że dema dają radę. Dzięki Magazynowi Amiga wychowane zostało pokolenie korzystające z Amigi jak z komputera, nie z konsoli. Jestem z tego pokolenia i dopóki będzie pare setek osób w Polsce i pare tysięcy na świecie warto coś robić dla innych i gonić inne platformy. Jeśli to spadnie poniżej 500 osób to faktycznie nie będzie sensu robić systemu którego nikt nie będzie używał. Wtedy głownym kompem w domu stanie się pecet a amiga pójdzie na półkę z kolekcją starych maszyn bo i tak nic na niej nie zrobię.
[#79] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #78

Przeciez PCW to byly nudne maszyny do nudnych uzytkow stosowanych w biurach. Gry? Moze z dwie sie pojawily. Przez przypadek...
[#80] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #78

Starych amigowców można poznać po tym, że maja A1200 z wieży.

Jestem starym amigowcem (od 1992 roku, wcześniej C64), a nigdy nie miałem żadnej Amigi w wieży. Zwyczajnie dlatego, że ten typ obudowy nigdy mi się nie podobał (nawet w przypadku oryginalnych Amig ...T) i zawsze jednoznacznie kojarzył mi się z pecetem. ok, racja
[#81] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #78

Ja mam Amigę w desktopie z konsolą TOMS, dzięki której mam też CD-ROM. Jestem Amigowcem starej czy nowej daty? szeroki uśmiech

Interesuję się przede wszystkim użytkami i programowaniem. Ale, ale ... chodzi mi albo o starsze profesjonalne oprogramowanie, albo o nowe, natywne programy dla Amigi wykorzystujące system.

Nie interesuje mnie open-source, dlatego że:

  • 1. Zapoczątkowana przez Free Software Foundation inicjatywa nie zważa na sprzęt, na którym ma działać to oprogramowanie. Ma po prostu działać na aktualnym sprzęcie. Dlatego też nie najlepiej sprawdza się to z komputerami "Amiga NG" (gdy kompilowane są najnowsze wersje).

    W przypadku, gdy za szybki sprzęt dla AmigaOS4 płaci się ciężkie pieniądze ten czynnik powoduje, że system staje się lekko mówiąc "mało atrakcyjny". W przypadku MorphOSa z cenami jest inaczej, ale nie eliminuje to tego problemu.
  • 2. Oprogramowanie open-source jest darmowe, więc ma wady: z reguły może mieć błędy - i to częściej niż oprogramowanie profesjonalne, które jest gruntownie testowane. Zwisy softu, bo jest kilkanaście warstw abstrakcji i nawet programista nie wie co jest przyczyną są dla mnie nie do przyjęcia! Soft ma chodzić stabilnie i być przetestowany.
  • 3. Amiga wyrosła dzięki oprogramowaniu dedykowanemu.

    Wolę programy stare, ale porządne i napisane specjalnie dla danego systemu.

Zaś jeśli chciałbym zrobić program do malowania, nauczyłbym się najpierw formatu PNG, by mieć import i eksport (co zresztą uczyniłem).

Pisząc program należy się gruntownie przygotować. Ja wiem, że ludzie uważają, że nie ma co "odkrywać koła na nowo" i pisanie odtwarzacza filmów polega często na przeportowaniu silnika i dorobieniu systemowego GUI by całość sprawiała wrażenie, że napisano program dla swojego ulubionego OS.

Ja akurat bardzo lubię wszelakiego rodzaju formaty. Nie wykluczam korzystania z gotowców, ale tylko tam gdzie jest to absolutnie niezbędne, czyli np. jakieś skomplikowane algorytmy kompresji (choć to też mój żywioł).

Wiem, że moja opinia może wydawać się nieco dziwna, ale przedstawiam pewne fakty dot. oprogramowania open-source, a które dotknęły systemy AmigaOS4 i MorphOS.

Nie miałem zamiaru krytykować postępowania kolegów, tylko chciałem przedstawić jak ja widzę kwestię tych post-amigowych rozwiązań. I jest to opinia człowieka, który nadal lubi bawić się gadtools.library, plikami IFF i animacją BOBów oraz Copperlistą.
[#82] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #80

A ja uważam, że rzookol ma rację. 20 lat temu jeśli chciałeś coś konkretnego robić na swojej Amidze to nie używałeś jej w konfiguracji fabrycznej (chyba, że ktoś miał fabryczną A4000T), tylko miałeś w niej turbo, dysk twardy i napęd optyczny. I tu zaczynały się problemy. Można co prawda stawiać komputer na książkach i otwierać klapkę co by się lepiej chłodziło, można kupić dysk 2,5 cala, a CD-ROM wypuścić na zewnątrz, wiszący na tasiemce, przez ordynarną dziurę w boku/z tyłu obudowy, ale okazywało się wtedy, że zasilacz (nawet słynny "lekki") nie wyrabiał. W takiej sytuacji wieża to było bardzo rozsądne wyjście. Oczywiście gdy trochę później przyszedł podział na "next geny do używania na co dzień" i "eksponat do trzymania w szafie" wieża przestała być komukolwiek potrzebna (a nawet zaczęła zajmować cenne miejsce w szafie), więc kto miał oryginalną "budę" to do niej wrócił, a kto nie miał - to sobie skołował (niniejszym pozdrawiamy MaaGa). Ba, pozbył się grzejącego się Apollaka i wymienił na Blizzarda IV (niniejszym pozdrawiamy BagoZonde), bo do WHDLoad z nawiązką wystarczał. A wieżę GIFTu można było podarować komuś jako gift :)
[#83] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #79

To że jakaś maszyna nie jest popularna do pewnych zastosowań nie znaczy że nie ma na nią do tego softu. Lista gier na PCW liczy sobie ponad 150 pozycji, głównie porty hiciorów z CPC.
http://www.cpcwiki.eu/forum/nc100-nc200-pcw-pda600/full-list-of-amstrad-pcw-8256-games/
Znacznie mniej bo tylko ok 30 powstało na C128, (głównie karcianki i planszówki), a też do niedawna myślałem że nie było żadnej. :)

Jedynie fani nowych OSów do Amig mają tak, że chcą ich używać do czegoś do czego nie mają softu. :D
[#84] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #83

fani nowych OSów do Amig mają tak, że chcą ich używać do czegoś do czego nie mają softu


To jest dość zabawne stwierdzenie w ustach przysłowiowego klasykowca, który musi odpalać PC żeby:
  • wejść na PPA
  • obejrzeć film na YouTube/DVD/VideoCD/dowolny inny
  • ściągnąć zdjęcia z komórki/aparatu
  • obejrzeć/przerobić ściągane zdjęcia z komórki/aparatu
  • coś wydrukować/zeskanować

a który swojego klasyka używa z reguły do:
  • grania w gierki
  • instalowania nowszej wersji ClassicWB
[#85] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #83

Jedynie fani nowych OSów do Amig mają tak, że chcą ich używać do czegoś do czego nie mają softu.

Nie w tym rzecz. Żeby wyjaśnić o co mi chodzi, cofnę się do samego początku - co mnie urzekło w Amidze? Ano to, że kiedy pojawiła się w moim małym świecie, była absolutnie najlepsza, miażdżyła i mieszała z błotem wszystko, co dotychczas znałem. Dla kogoś, kto ładnych parę lat kreatywnie spędził w świecie 8-bit, coś takiego jak Deluxe Paint i amigowy tryb Hires było niczym dotknięcie absolutu. Chyba tylko pierwszy kontakt z kolorowym telewizorem 10 lat wcześniej zrobił na mnie podobne wrażenie. Paula i sampler - to samo. Digitalizer obrazu i genlock - rzeczy przerastające marzenia dla kogoś, kto bawił się i w fotografię i w amatorski film w latach 80/90. A więc, po pierwsze sprzęt, po drugie - oprogramowanie, dla którego możliwości oraz stopnia dopracowania i rozbudowania nie widziałem (nie znałem) wówczas żadnej alternatywy. Nie przez przypadek pomijam tu system operacyjny - ten, dla odmiany, żadnego większego wrażenia na mnie nie zrobił, sam z siebie. Byłem przyzwyczajony do "wiersza poleceń", suwanie ikonek uznałem za niepotrzebne udziwnienie (i nadal tak uważam).

A teraz jest tak:
1) Za esencję i ducha amigowości uparto się uznawać system, który dla mnie nigdy nie miał większego znaczenia i był na ostatnim miejscu.
2) Pod tym systemem (a konkretnie - jego sukcesorem) oferuje mi się oprogramowanie open-source, emulację i kilka drobiazgów. Czyli - de facto - oferuje mi się kolejnego "Linuxa", charakteryzującego się ponadto najniższym stopniem dopracowania, uniwersalności, funkcjonalności i dostępności sprzętu/softu w stosunku do innych tego typu środowisk.

Z wyżej wymienionych powodów - podziękuję. Wolę przebrzmiałą chwałę, niż taką nędzną namiastkę.
[#86] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #85

A to już w ogóle dziwne rozumowanie jest. Jeśli bowiem liczy się to co "najlepsze na rynku" to powinieneś na całą Amigę lać sikiem prostym najpóźniej w 1992 roku.

suwanie ikonek uznałem za niepotrzebne udziwnienie (i nadal tak uważam)


Chcesz powiedzieć, że na swoim "codziennym pececie" nie korzystasz z GUI? Szacun...

Pod tym systemem (a konkretnie - jego sukcesorem) oferuje mi się oprogramowanie open-source, emulację i kilka drobiazgów.


A ja w tej bazie widzę 1437 drobiazgów.

oferuje mi się kolejnego "Linuxa"


Używałeś kiedyś Linuksa? Ja używałem i jakoś najmniejszego podobieństwa nie zauważam. W porównaniu do MorphOSa Linuks jest drętwy jak świeżo ociosany pieniek. A jego przydatność w uruchamianiu amigowych programów jest zerowa.
[#87] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #85

Daclaw, swietnie to ujales.
Amiga byla osom bo miazdzyla tym, co oferowala uzytkownikom. Przez swe mozliwosci i software.
Dzis, jako neoAmigi, to juz tylko bieda system i bieda porty...
[#88] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #87

Mocne słowa jak na osobę która nie korzystała z MorphOsa dłużej niż 5 minut O innych rzeczach na których się nie znasz też masz takie kategoryczne osądy?
[#89] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #88

Jasne, nie znam sie. Wiec moze napisz, jaki to soft, natywny, pisanu z mysla o Mos/Aos jest dzis wart zabawy z tymi systemami. Chodzi mi o to by nie byl portem i by mogl spokojnie konkurowac z najlepszym softem, w danej kategorii, na innych systemach.
[#90] Re: AmiWigilia - Wydanie Specjalne #14

W odpowiedzi na #89

Ambient, Ace, SCANdal, Scribble, OWB, SSHCon, Kryptos, ShowGirls, FPSE, Basilisk2, Hollywood, AmigaIRC. Z os4 dodałbym Tunenet. To tak na szybko.

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2017 10:41:06 przez michal_zukowski

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2017 10:41:30 przez michal_zukowski
Wybierz dział:
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem