Zamieścił: mailman, nadesłał: stefkos, 
Nowa wersja natywnego programu Koliber przeznaczonego do tworzenia prezentacji z powiększaniem to wydanie szlifujące codzienną pracę: tekst jest ostry przy każdym powiększeniu, pisze się go wprost na płótnie, a inspektor pokazuje tylko to, czego potrzebujesz.

Co nowego?
  • ]*] Ostry tekst przy każdym zoomie: tekst jest rasteryzowany w rozmiarze, jaki faktycznie zajmuje na ekranie, więc powiększony tytuł nie jest już rozmytym, rozciągniętym obrazkiem.
  • Edycja tekstu tam, gdzie go widzisz: zaznacz obiekt tekstowy i po prostu zacznij pisać na płótnie. Do zmiany treści służy też edytor tekstu w inspektorze, który dla obiektu tekstowego stoi teraz na samej górze.
  • Zwijany inspektor: pola są pogrupowane w sekcje (Tekst, Położenie i rozmiar, Efekty, Wygląd, Wideo), każdą da się zwinąć i rozwinąć. Nowa sekcja Obiekt pokazuje, co dany obiekt faktycznie ma, a panel nie powtarza już informacji, które widać na przyciskach.
  • Cień pod tekstem: obiekty tekstowe też mogą mieć cień.
  • Lepszy eksport: prezentacja w trybie slajdów eksportuje się strona po stronie, a eksport płótna uwzględnia ustawione powiększenie.
  • Porządek w oknach: ustawienia i kreator nowej prezentacji mają zgrupowane sekcje z wyrównanymi etykietami, obrys zaznaczenia przylega do tekstu, a miniatury slajdów są ostre.
  • Węższe okno: płótno nie wymusza już bardzo szerokiego okna, więc edytor zmieści się obok innego programu.
Do działania wymagana jest najnowsza dostępna wersja systemu MorphOS.
 głosów: 7  tagi: Koliber, prezentacja, MorphOS
dodaj komentarz
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem