Cześć!
Ostatnio trafiła do mnie do serwisu prawdziwa perełka. Piszę „perełka”, bo Amigi 500, 600 czy 1200 to już u mnie stali bywalcy. Niedawno zawitała nawet CD32, ale do rzeczy.
Jestem właśnie w trakcie naprawy płyty głównej Amigi 2000. Klient kupił ją ponad rok temu na eBayu, ale ze względu na remont chałupy wylądowała na kupie innych gratów i nie było kiedy jej sprawdzić. Kiedy w końcu znalazł chwilę, okazało się, że sprzęt nie działa. No i zdecydował się przytargać ją do mnie.
Po wstępnych oględzinach szybko wyszło na jaw, że ktoś już wcześniej nieźle przy niej grzebał. Jak to mówią, Niemiec płakał, jak sprzedawał… tyle że w tym przypadku chyba ze szczęścia. ;)
Na chwilę obecną udało mi się już ogarnąć sporą część problemów. Uszkodzone ścieżki zostały odbudowane, zasilacz naprawiony, a teraz walczę jeszcze z przelotkami. Każdą z nich dodatkowo cynuję na nowo, żeby nie zostawić po sobie żadnej niespodzianki. Do kompletu muszę jeszcze skombinować procesor, bo obecny jest, delikatnie mówiąc, usmażony na grzankę. ;)
Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, na początku tygodnia spróbuję ją uruchomić. Mam nadzieję, że jeszcze pokaże pazur, chociaż przy takim sprzęcie nigdy nie wiadomo, co wyskoczy po drodze.
I tutaj pytanie do szanownego grona amigowców: **czy ktoś ma może płytę główną Amigi 2000 na części, która mogłaby posłużyć jako dawca, oczywiście w rozsądnych pieniądzach?**
Być może wcale nie będzie potrzebna, ale wolę wcześniej rozeznać temat, bo jak wiadomo, przy takich naprawach nigdy niczego nie można być pewnym.
Jak uda się ją postawić na nogi, wrzucę trochę zdjęć, na razie to co na bierząco w miarę czasu oczywiście.
link