[#8]
Re: Stylos 0.2 i prywatny program Bounty Yannicka Buchy
@Bohun,
post #7
No właśnie nie wiem. Ze screenshotów wynikało, że "Final Writer" jest w bardzo zaawansowanym stadium i wygląda rewelacyjnie. Fajnie gdyby ktoś zainteresowany dowiedział co się tam dzieje.

Chociaż ja jestem bardziej pod wrażeniem PageStreama 5 PPC, bo to jest naprawdę coś niewyobrażalnie nienormalnego, że w 2026 roku mamy TAKI soft.
Trochę żałuję, że nie mam potrzeby czegoś składać (DTP) i generalnie z tekstem układanym na kartce papieru pożegnałem się chyba ze 20 lat temu. Po prostu nie mam potrzeby przelewania czegokolwiek na papier. Programów "WORDopodobnych" nigdy nie traktowałem jak soft do pisania tekstów, bo paradoksalnie nie bardzo się do tego nadają.

Do układania (jeżeli ktoś ma wordową cierpliwość) to już bardziej, ale do samego klepania to tak średnio. Zawsze mnie dziwiło, że ludzie pisali tekst, który wcale nie miał lądować na kartce A4, w edytorze pokazującym tekst na takiej niby kartce. Blisko połowa miejsca roboczego była stracona na jakieś szare pole poza "kartką", niepotrzebne na tym etapie pisania marginesy i jeszcze jakąś nieergonomiczną (zwłaszcza na panoramicznych ekranach) wstążkę z bałaganem opcji. Zawsze byłem niekompatybilny z ofisowym softem i uważałem, że wszystkie inne programy tego typu kopiują przyjęte złe pseudo-standardy.
Ćwierć wieku temu całkiem fajnie to rozwiązał PageStream 4. Tam wtedy na takim 040 (i karcie graficznej) dosyć wolne i mało wygodne było pisanie tekstów na żywca fontami wektorowymi (wtedy bez antialiasingu) w ramkach tekstowych często ze złożonym oblewaniem obiektów, przelewaniem się między ramkami. No i była opcja, że tekst pisało się w dołączonym edytorku czystego tekstu zwanym PageLiner, który jakoś był połączony z PageStreamem i potrafił przekazywać tekst bez używania copy/paste. Zdaje się, że w demie PageStreama 5 nie widziałem PageLinera. Niby nie jest już potrzebny, bo wersja PPC na G4 działa jak szalona, ale jednak to było fajne, bo w prostym edytorku człowiek lepiej skupia się na samym pisaniu. Problemem dema PageStreama 5 było też to, że nie działał (wieszał się) dołączony program BME. To jest jedyny na amigowe systemy program graficzny, który pozwalał konwertować grafikę z formatu RGB do CMYK i nawet na niej wykonać jakieś proste operacje. W świecie DTP obrazy RGB nie istnieją, więc mam nadzieję, że w pełnej wersji PageStreama 5 BME znów będzie działał.
O rety, ale zboczyłem z tematu...