[#19]
Re: Metro Siege - wystartowała kampania na Kickstarterze
@mailman,
post #18
Niestety raczej się mylisz.
Tutaj artykuł o zbiórce na grę planszową Darkest Dungeon.
Cały pomysł takich akcji, to zebranie funduszy na rozpoczęcie projektu i pokrycie kosztów produkcji. Czyli zbierasz pieniądze, wydajesz na pomysł i jak wszystko dobrze policzyłeś (starczy $ lub jest więcej niż potrzeba), to jest happy end.
Są też porażki czyli:
Niedoszacowane koszty i nie starcza na doprowadzenie projektu do końca. Firma bankrutuje i kasa przepada.
Utrata chęci autora do doprowadzenia projektu do końca. Zamiast wydać grę czy projekt nakupuje drogich rowerów, Warpa i czeka aż sprawa się przedawni.
Większość zbiórek robiona jest na sp. z o. o. lub odpowiedniki tej formy w innych regionach świata. Pozwala to na zabezpieczenie majątku prywatnego i wyprowadzenie funduszy. Tzw. przejedzenie środków. Zamiast produkować, firma wypłaca wynagrodzenia za pracę, która nie przynosi zysków. Wciska się kity o problemach ze sprężynkami, guzikami, złymi kolorami, złą pogodą. Coś tam zamówi i zleci, żeby nie można było wytoczyć sprawy karnej o oszustwo. Czyli po prostu biznes się nie udał i sorry. Ale na wynagrodzenia z pracę dla pracowników spółki wystarczy i wynoszą legalnie worki pieniędzy ze spółki.
Kickstarter to takie szukanie inwestorów. Albo się uda albo nie.