[#2]
Re: Amiga Corporation zapowiedziała ukończenie swojego systemu RTG
Można by ostrożnie powiedzieć, że Amiga... wraca do gry:)
Warto dodać, że podczas spotkania 'Kickstart UK Amiga Expo 3' w Derby przedstawiciele Amiga Corporation zaprezentowali nową identyfikację marki oraz przedstawili szczegóły porozumień, które mogą zakończyć wieloletni okres prawnej i organizacyjnej niepewności. Amiga chce uporządkować sytuację i wyznaczyć jasny kierunek rozwoju dla klasycznej platformy 68K.
Najważniejsze ustalenia to:
- Zaprezentowane nowe logo bazuje na ikonicznym znaku z 1985 roku, kojarzonym z premierą Amigi 1000!
- Rozwój AmigaOS 4 na procesorach innych niż 68K leży w gestii Hyperionu.
- Przyszłe wydania AmigaOS 3 na platformie 68k ma przejąć docelowo Amiga Corporation.
(kolega waldiamiga zapostował nowego logo Amigi w poprzednim newsie)
Co ciekawe inne architektury dla AmigaOS według Amigi są możliwe w przyszłości, lecz wymagają dalszych rozmów. Natywny AmigaOS dla ARM pozostaje jednym z najbardziej interesujących tematów dla przyszłości platformy.
Zakres 68K może obejmować:
- oryginalne procesory Motorola 68000–68060;
- układy FPGA, takie jak rozwiązania Apollo/Vampire czy MiniMig/MiSTer;
- emulowane procesory;
- reimplementacje 68K;
- potencjalne przyszłe układy ASIC kompatybilne z 68K.
Co po AmigaOS 3.3?
Przedstawiciele Amigi chcą w przyszłości zastąpić obecny, nieco chaotyczny zestaw wydań (od 3.1.4 i 3.2 po 3.3) i wcześniejsze aktualizacje, jednym bardziej spójnym systemem. Wśród rozważanych elementów wymieniono między innymi ulepszenia systemu plików, już wspomniany RTG oraz narzędzi deweloperskich i obsługi sieci.
Pojawiła się również idea wersji, która byłaby bezpłatną aktualizacją, tak aby użytkownicy nie musieli kompletować funkcji z wielu rozproszonych wydań. Nie ustalono jeszcze ostatecznego nazewnictwa przyszłych wersji. Rozważane są między innymi oznaczenia w rodzaju „3.10” lub numeracja powiązana z rokiem wydania, pomysły warto zgłaszać do Amiga Corporation/Mike'a Battilany.
Zasygnalizowano możliwy zwrot ku open source. Pełne otwarcie AmigaOS na zasadach zatwierdzonych przez OSI nie jest obecnie bezpośrednim celem. W prezentacji przedstawiono raczej stopniowy model:
- bezpłatne aktualizacje dla użytkowników;
- udostępnienie części kodu lub kodu źródłowego;
- licencje dualne albo niekomercyjne;
- ewentualnie pełny model open source w dalszej przyszłości.
Amiga chce również dopuścić wkład społeczności deweloperów. Wymagałoby to jednak formalnych zasad, takich jak Contributor License Agreement albo przekazanie praw autorskich, aby późniejsze spory dotyczące kodu nie blokowały wydań systemu.
To ważna deklaracja dla programistów rozwijających sterowniki, biblioteki, narzędzia i komponenty systemowe. Jednocześnie oznacza, że przyszły wkład do oficjalnej gałęzi AmigaOS prawdopodobnie będzie musiał spełniać wyższe wymagania jakościowe i prawne niż typowy projekt społecznościowy.
Amiga Corporation nie zapowiedziała natychmiastowego wejścia w produkcję własnego komputera. Firma chce przede wszystkim współpracować z istniejącymi partnerami, między innymi Retro Games, Blaze Entertainment, Antstream oraz innymi licencjobiorcami. Produkcja sprzętu „pod marką Amiga” może odbywać się zarówno poprzez partnerów, jak i w bardziej bezpośrednim modelu, ale szczegóły pozostają otwarte.
Według Amigi największym problemem jest obecnie fragmentacja. Różne urządzenia korzystają z odmiennych konfiguracji systemu, a użytkownik nie zawsze wie, czy kupiona gra lub aplikacja zadziała na konkretnym sprzęcie. Amiga chce w przyszłości ujednolicić sposób pakowania i dystrybucji treści, tak aby nowe oprogramowanie mogło trafiać do możliwie szerokiej grupy użytkowników.
Dla polskiej społeczności może to oznaczać lepszą współpracę między użytkownikami klasycznych Amig, Apollo/Vampire, innych FPGA, emulatorów oraz nowych urządzeń retro. Warunkiem będzie jednak zachowanie kompatybilności z oryginalnym oprogramowaniem i unikanie tworzenia kolejnych, zamkniętych wysp sprzętowych.
Podczas pytań padła obawa, czy nowe logo i uporządkowanie praw nie doprowadzą do agresywnego ścigania fanowskich projektów. Odpowiedź Amiga Corporation była uspokajająca: firma nie chce szkodzić oddolnym inicjatywom ani pobierać opłat wyłącznie dlatego, że ktoś używa starszej wersji logo.
Co to oznacza dla nas? Najbliższe miesiące warto obserwować pod kątem:
- kolejnych informacji o formalnym przekazaniu AmigaOS 3;
- szczegółów AmigaOS 3.2 i 3.3;
- rozwiązania kwestii kodu backportowanego z AmigaOS 4;
- publikacji księgi marki i oficjalnych materiałów logo;
- planów integracji z AROS, a może i rozmów z zespołem MorphOS;
- ewentualnych propozycji dotyczących ARM;
- zasad współpracy z niezależnymi deweloperami;
- standardów kompatybilności dla nowych urządzeń i gier.
Najważniejszy wniosek jest prosty: Amiga nie ogłasza jeszcze jednego wielkiego produktu, lecz próbuje stworzyć warunki, w których takie produkty i systemy będą mogły powstać - bez ciągłego bagażu dawnych sporów. Dla społeczności oznacza to -ostrożny- powód do optymizmu, z zastrzeżeniem, że wiele szczegółów dopiero zostanie dopracowanych.