Pomoże nauczyć się programować dla naszego systemu? Podpowie dlaczego program nie chce się uruchomić na Motylku? Jeśli tak to super, jeśli nie, to taka sobie informacja.
Od około dwóch lat jest w stanie to robić.

Naprawdę można z nim sensownie pogadać. Tylko faktycznie trzeba mieć jakieś podstawy i cały czas pilnować go żeby nie zdryfował i nie zaczął pleść zbdur, zmyślać. Trzeba wiedzieć co mu dostarczyć i nie dawać mu się przekonać do idiotyzmów jakie czasem wygaduje. Wtedy to jest całkiem niezły kompan do tzw. "pair programming", albo taki podręcznik któremu można zadać pytanie gdy czegoś się nie rozumie.
Ale jeżeli ktoś oczekuje tego, że bez jakiejkowliek wiedzy napisze "zrób mi grę na Atari" albo "zrób mi sterowniki do GeForce" i to dostanie to nie... jeszcze długo nie. I chciałbym żeby nigdy.
Niedawno byłem na spotkaniu grupy ludzi na którym ktoś przedstawiał swoje aplikacje napisane przez AI (dla macOS) bez jakiejkolwiek wiedzy. Matko, to było straszne. On naprawdę nie był w stanie odpowiedzieć na moje podstawowe pytania, takie jak:
"Gdzie i w jakiej formie program przechowuje konfigurację użytkownika?"
"Skoro aplikacja używa Apple CloudKit to czy używasz CoreData czy może już się dało SwiftData?"
No nic, zupełnie nic. Ostatnio takie miny widziałem dziesięciolecia temu w szkole gdy przy tablicy byli pytani niektórzy koledzy/koleżanki z ławki.

O wielowątkowość już nawet nie pytałem, bo sam bym się zaczerwienił ze wstydu podczas zadawania pytania.

Na podstawie tych kilku ekranów jakie mi mignęły na big-screenie od razu mogę powiedzieć, że te aplikacje już miały nieakceptowalną architekturę. Jakieś zahardcodowane stringi, brak odseparowania ViewModel od View, zupełnie nie dałoby się napisać dla niej testów jednostkowych. Nie przeszłaby review w jakiejkolwiek dzisiejszej firmie.
W życiu bym takiej aplikacji nie zaufał. Cokolwiek się stanie to "autor" rozkłada ręce mówiąc "ja nie wiem, ja tylko napisałem prompt, u mnie przecież działa, gdy dokupię tokeny to AI to sprawdzi i MOŻE coś poprawi".
Paradoksalnie aplikacje są często trochę bardziej dopracowane podczas tradycyjnego pisania, bo człowiek to uruchamia setki czy tysiące razy, każdy efekt musi zobaczyć wiele razy, doprowadzić do poprawnego działania. A te generowane cudaki tworzone przez ludzi, którzy nie lubią i nie chcą programować są często pełne różnych koszmarków. Można byłoby to dopracować nawet zaprzęgając do tego AI w kolejnej iteracji. No ale tacy ludzie nigdy nie mieli cierpliwości i uważają, że jeżeli coś u nich działa to znaczy, że jest skończone. Nie znają pojęcia "architektura", nie kojarzą podstawowych pojęć, twierdzą, że są zwolnieni z jakiegokolwiek myślenia (wręcz się tym szczycą), więc nawet nie mogą poprowadzić AI właściwą drogą. Efekt ma być dostarczony w jeden wieczór i w cenie max. 200 zł (za tokeny).

No a AI jak to AI - za wszelką cenę chce dostarczyć to o co prosi "zleceniodawca" i żeby to osiągnąć potrafi sięgać po zupełnie nieakceptowalne rozwiązania za które powinno się zabierać prawa do obsługi kompilatora.

Czasem trzymanie "za pysk" AI zajmuje więcej czasu i wymaga więcej uwagi niż napisanie tego co się chce.
Z tego co obserwuję to AI już na dobre zadomowiło się w różnych firmach gdzie się programuje. Ale jednak ciągle wydającymi polecenia są programiści, a nie managerowie.
Ostatnia aktualizacja: 04.09.2026 16:11:29 przez MDW