[#139]
Re: Jubimarki i Krakenbencze na MorphOSowym sprzęcie
@recedent,
post #123
Nie wiem jak Wayfarer chodzi na Power Mac, ale na moim macmini G4 1,25 MHZ jest powiedzmy nieużywalny. Może to wina procesora, może mam zbyt mało pamięci.
Doskonałą wiadomością jest fakt, że można spodziewać się użycia wielu procesorów na Morph OS, to już dawno powinno być.
Nie zmienia to faktu, że wykorzystanie wielordzeniowości wymaga lepszego sprzętu. W zasadzie chyba tylko mirari wydaje się być w miarę sensowną i dostępną cenowo maszyną, o ile faktycznie ten sprzęt wyjdzie. Pytanie ile to będzie kosztować w zestawie?
Generalnie jednak - skoro ma być a to może warto byłoby zastanowić się nad b.
Wieloprocesorowość pozwoliłaby na sensowne użycie ARM, warto byłoby się zastanowić nad tym. Dzisiaj większość amigowców to dorośli ludzie. Amiga to hobby, czasem to tylko czytanie newsów, czasem jakaś zabawa, ale mało osób używa Amigę do pracy. Trudno jest inwestować w sprzęt wiele tysięcy, skoro będzie się z niego korzystać...trochę....
Niemniej jednak jeśli sprzęt byłby tani, to myślę, że popyt mógłby być duży, nie tylko ze strony byłych amigowców (głównie NG, ale nie tylko), ale również innych użytkowników, którzy mogliby z ciekawości kupić. Początkowo to mógłby być drugi komputer, a z czasem dla części osób pierwszy (drobna działalność gospodarcza, codzienne użytkowanie do różnych celów). Co istotne ten segment się ciągle rozwija, można zrobić tani sprzęt, albo droższy, albo drogi, ale za to bardzo szybki.
Warunkiem jest tani sprzęt i soft. Sprzęt tani jest tylko na ARM. Taki sprzęt można byłoby kupić od ręki, z myślą pobawię się od czasu do czasu, a może częściej, a jak będą fajne programy to zostanę na dłużej.
Soft - tu widać, że się pojawiają fajne programy biurowe, jest przeglądarka, jest klient pocztowy. Jak domyślam się jest to pisane w C, więc nie powinno być problemu z przeniesieniem na nową architekturę. Co do argumentów, że Pi nie udostęnia dokumentacji...są lepsze płytki. A kompatybilność....no cóż...należałoby nieco pójść z duchem czasu i nieco zerwać z kompatybilnością, właśnie przy przenoszeniu systemu na nową architekturę. Zostawmy ducha Amigi, ale zróbmy pewne rzeczy tak, żeby były nowocześnie - wieloprocesorowość, ochrona pamięci itd. To jedyna szansa, żeby wyjść gdzieś dalej, inaczej pozostanie to niszą, bardzo małą....