[#31] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Jasiu1976, post #30

Bywałem tylko we Wrocławiu. We Wro tyłem wchodziłeś czy głównym wejściem grzecznie w kolejce hihi? U mnie to pierwsze 2-3 razy w kolejce, a później już bez kolejki i tyłem czasem udawało się wejść. Ale z tego co pamiętam, to tylne wejście było dla tych co sprzęt mięli.
[#32] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Jasiu1976, post #30

Amigi po 650 zl a we Wrocku byly miedzy 380-450 zl.
Powiedzielismy wlascicielowi,ze mozemy kazda ilosc mu zalatwic po 580 a on na to: jak kupuje we Wrocku :)


To ja, Janusz się nazywam.
Ja dziękuje i przepraszam na Amigach nie przycinam.
Firmę Januszex założyłem
się uczciwie dorobiłem.
Ceny zawsze dobre miałem,
konkurencję  wyj... przepędziłem

W Niemczech taniej? Co ty powiesz?
Bez paszportu się nie dowiesz.
Jak tam kupisz to dla siebie
Bo jak więcej to ci wje... nabije
Ciesz się, że ci coś sprzedaje
Płacz i płać naiwny chamie




Ps. Jaki model Amigi tyle wtedy kosztował?

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2023 19:18:46 przez snifferman
1
[#33] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Jasiu1976, post #16

W 1994 kupiliśmy na wrocławskiej giełdzie A500 (4 mln + 4,5 mln za monitor C-1084S) ale bez sprawdzania (wszystko było ok). A500 szybko okazała się zupełnie bez sensu i w 1995 też na tej giełdzie kupiliśmy A1200. Ale tym razem Amiga była sprawdzana u kogoś kto oferował takie testy, bo uznaliśmy, że to za duża kwota (10,5 mln) żeby nie sprawdzić. No i pomimo pozytywnego wyniku testu po przywiezieniu do domu okazało się, że A1200 nie jest sprawna. Cały obraz jest żółty, właściwie nie ma białego koloru (co jest powodem dosyć średniego różowego koloru na górze ekranu gry "Pechowy prezent"). Tak oczywisty problem nie wyszedł w tym całym teście na giełdzie, bo był przeprowadzony na... czarno-białym telewizorku.
Gdy Escom wypuścił nowe Amigi to od razu kupiłem (w firmie Jurex za 13,7 mln) nowy zestaw Amiga 1200 Magic. Tej felernej pierwszej Amigi 1200 się pozbyliśmy ale wolę nie pisać w jaki sposób. szeroki uśmiech

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2023 19:20:26 przez MDW
[#34] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@MDW, post #33

Tej felernej pierwszej Amigi 1200 się pozbyliśmy ale wolę nie pisać w jaki sposób.

BRUTAL !

młotki służą do czegoś innego
!
1
[#35] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Cezarykl, post #34

Może była sprzedana na giełdzie podłączona do czarno białego tv.
1
[#36] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Cezarykl, post #34

Do młotkowania...
[#37] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Jasiu1976, post #1

Witam, to przy okazji zapytam:

Znał ktoś "Pinek software" lub "Pinek SOFT" z Wrocławia?



Oraz:

Czy zna ktoś autorów tych warezów z Wrocławia, bądź ma więcej dyskietek (to nie jest to samo HDP które produkowało genlocki etc.)?



1
[#38] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@snifferman, post #32

Kolesie kasowali za 500-tke……
[#39] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@MDW, post #33

JUREX - Nenckiego 145, Wrocław

2
[#40] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Jasiu1976, post #1

W pierwszym swoim poście witam kolegów spod czarnej bandery ;) jak i marynarzy z drugiej strony stoiska.

Przyjemnie powspominać wrocławską giełdę. Tutaj swoją pierwszą A500 kupiłem (w Jurexie) a parę lat później też miałem okazję pohandlować różnościami. Wydaje mi się, że zacząłem też jakoś koło 1995 i siedziałem prawie do końca studiów czyli prawie pod lata 2000. Pamiętam, ze pod koniec to już może z 2 osoby jeszcze coś nagrywały na dyskietki :)

Wątpliwe byśmy się znali (może z widzenia bo raczej nie utrzymywałem jakichś intensywnych kontaktów z branżą :) ) ale kto wie. Ja siedziałem na piętrze, na głównej sali, bliżej przejścia na małą. W zasięgu wzroku miałem tego charakterystycznego Atarowca z kasetami przy drzwiach.

Zaczynałem z kolega od sprzedaży opisów do gier i programów (z mozołem przepisywanych z różnych źródeł i drukowanych na PC) i przegrywania dyskietek ze swoich zbiorów (A500). Nie za dużo tego było ale szybko poznałem kogo trzeba, sprzęt się doinwestował w A1200 i później już było co proponować. Przy okazji można powiedzieć, że prowadziłem oficjalną sprzedaż amigowych składanek CD z grami/programami, które przygotowywał kolega Andrzej. Z tego miałem tylko % od sprzedaży bo on był szefem ale w sumie ratowało to opłacalność stania :)

Jakoś pod koniec studiów kasy z tego wielkiej już nie było, giełda padała na całego wiec ten okres się zakończył. Ale powspominac miło :)

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2024 15:11:47 przez Cpt_Red
1
[#41] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Cpt_Red, post #40

Witam.
Ten gosc od Atari byl bardzo specyficzny.
Obok niego byl inny specjalista,ktory pozniej dla PTV Echo (pierwszej prywatnej tv w Polsce , w budynku nieistniejacwgo Poltegoru-dzis stoi tam Skytower,na ostatnim pietrze mieli siedzibe) robil czolowki bodaj na Amidze 3000.

Ja bylem przy drugim wejsciu ale w malej sali-jakies 5 m jakby panowie z radiowezla patrzyli przed siebie-na scianie.
Czesto sie u nich reklamowalem: Najwiecej programow na Amige,testowanie sprzetu - idz do Killera na malej sali :)

Piekne czasy…
1994… pozniej weszly prawa autorskie i sie o czasie zawinalem a kumpla zwineli…

Swoja droga-jesli ktos z Was ma moze jeszcze dyskietki gdzie przed gra jest wrzucone prymitywne demo (zrobione albo Red Sector Demomaker lub Megamighty Intro Designer) z reklama Jana „Killera” Ostrowskiego dajcie znac.
Ozloce jakby ktos mi to na adfie przeslal :)
2
[#42] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Jasiu1976, post #41

No specyficzny i chyba do końca był na giełdzie. Pamiętam mówili niektórzy, że z tymi grami to stał hobbystycznie a miał kilka swoich stoisk z CD na PC (gdzie sprzedawali inni). Ale czy to prawda, czy plotki ciężko po latach powiedzieć.

Ja albo szczęście miałem albo co bo problemów z policją nigdy nie było. Chociaż to może kwestia tego, że nigdy na stole dyskietki u mnie nie leżały. Opisy do gier, jakieś drobiazgi sprzętowe no i spisy tego co mogę nagrać. Wszystko zawsze na zamówienie nagrywałem - oj, trzeba było się napocić w najlepszych latach by to ogarnąć :) Ja nagrywałem, kolega oklejał i podpisywał. A i tak niektórzy czekali wieczność...

Parę nalotów było na giełdę ale jakoś zawsze cisnęli na tych z płytami PC. Pod koniec to chyba moja działalność była na tyle przestarzała, że policja nawet się nie interesowała dyskietkami :)
2
[#43] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Cpt_Red, post #42

Ja testowalem sprzety jak ktos kupil Amige. Byl taki handlarz w okularach z denkami,ktory co niedziele przyprowadzał mi gosci do sprawdzenia Amigi.Test kosztowal 50000 lub 5 zl bo denominacja wchodzila wlasnie.
Do kazdego testu dawalem kupujacemu dyskietke-mialem pelno uszkodzonych ale po formatowaniu nagrywalen krotki plik z moim spisem gier i uzytkow i dzialalo to.
Na podstawie tego goscie wpadali do mnie w tygodniu do domu po soft :)

Co do policji to pamietam akcje jak przyszedl koles i zapytal „Masz „Ze zelazna brama”? Ja na to,ze nie mam i nie handluje polskim softem a poza tym ta gra jest slaba :)

Koles powiedzial - nie kopiuj jej jak bedziesz ja mial bo jestem autorem tej gry. I dalej chodzil i z podp******ki pytal ludzi. Ci co skopiowali byli zawinieci przez PG-z tego vo pamietam tego dnia 2 wzieli..
4
[#44] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Jasiu1976, post #43

No mogło tak być ale faktycznie w miarę solidarność była i polskich programów większość nie kopiowała/sprzedawała. A później to już w większości handel szedł na PC i policja nie zwracała uwagi na przedstawicieli "staroci" :)

Do mnie czasem też coś ludzie przynosili do sprawdzenia. Niezbyt chętnie to robiłem bo schodziło dłużej by obadać sprzęt a w tym czasie nagrywanie leżało :)
Do tej pory jednak pamiętam, że po sąsiedzku miałem jakąś firmę sprzedającą i kupującą komputery. W większości PC ale raz kupili A4000 i ją im sprawdzałem. Ależ mi było szkoda, że jakoś wtedy kasy nie miałem by ją odkupić.

Zrobiłem sobie nawet swego czasu autorską dyskietkę z programikami do sprawdzenia sprzętu. Nic odkrywczego dysk bootowalny do WB a na nim programiki do sprawdzenia klawiatury, joysticka, myszy, player do muzyki, coś do wyświetlenia obrazków w różnych rodzielczościach. No i bonusem miałem na nim obsługę CD-ROMa + coś na kształt Norton Commandera z PC. Na swojej A1200 na HDD zainstalowałem bowiem jakąś wypasioną nakładkę graficzną pracującą (na Workbench) w wyższej rodzdzielczości. Fajnie wyglądała ale niestety wywalała mi często system, tak jakby kości gfx się przegrzewały (o ile to wogóle możliwe w Amidze). To często odpalałem system z dyskietki no i wygodniej mi było działać na giełdzie na tym.
[#45] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Jacques, post #9

To pewnie kupowałeś ją u mnie już w schyłkowym okresie giełdy :) :)

Kolega który szykował te płytki specjalnie tak robił - długie nazwy, ukośniki po to by mu nielegalnie ;) nie kopiowali płyt posiadacze PC. Bo większość nagrywarki miała podpinane do PC.

Ciekawostka taka, że on te płyty szykował w całości na Amidze. Miał chyba A1200 w towerze Micronica z 060, podpięta nagrywarką. Dostawał cały ten soft od swoich kontaktów, sprawdzał w miarę antywirusem, pakował co trzeba no i co trochę wrzucał w rynek nowe CD.

Jakoś z 20 ich wyszło o ile pamiętam. Pierwsze bardziej z obrazami dyskietek (dms), później już pojawiały się większe instalki pod hdd pakowane lha/lzh.

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2024 08:21:59 przez Cpt_Red
1
[#46] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Cpt_Red, post #45

"później już pojawiały się większe instalki pod hdd pakowane lha/lzh."
Miałem taką płytę pożyczoną pod koniec lat 90 od znajomego z O-cy. Był na min. Napalm, OnEscapee, Foundation i inne.
1
[#47] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@amikoksu, post #46

Tak, znak czasów :) Ci co mieli jeszcze wtedy Amigi z reguły mieli je już w miarę doposażone. Więc i zapotrzebowanie było na gry, użytki bardziej wypasione.
1
[#48] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@amikoksu, post #46

Mam kilka tych płyt. Niestety nr 4 mi w pewnym zakresie się uszkodziła. Pozostałe na razie są do odczytania.
1
[#49] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Rafał A-3000, post #48

Mam pytanie.
Przylatuje do Wrocka 19-21 kwietnia i jesli ktos z dawnej wroclawskiej gieldy chcialby sie spotkac,pogadac,powspomimac przy jakims drinku to jestem otwarty na taka opcje.
Wiecej informacji bysmy ustalili emailowo :)

Pozdrawiam
[#50] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Jasiu1976, post #49

Może nie każdy zna, więc przy okazji podlinkuję - fajny dokument o giełdach OK
1
[#51] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Jacques, post #50

Było nie obalać komuny, nadal jeździlibyśmy na takie giełdy. Mielibyśmy maksymalnie Amigi, bo embarga.🤣
1
[#52] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@KM_Ender, post #51

Czasy giełd komputerowych minęły przez rozwój internetu. Powspominać miło bo to lata młodości :) ale pewnie nikt by dzisiaj nie chciał wracać do takich czasów jak wygodnie siedząc w fotelu sobie wszystko sam ogarnie (sprzęt, programy).
1
[#53] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Cpt_Red, post #52

No nie wiem, ja tam łażę do x-komu gdzie różne sprzęty można poodtykać, pogadać czy zagrać nawet, oczywiście na miejscu jest tylko mikro asortyment.
Przeglądanie zdjęć, ofert i filmików oraz opinii via net, jest zajebiście czasochłonne a nie mając do czynienia z żywym sprzętem często muszę odsyłać co kupowałem.
Bez problemu i z przyjemnością odnalazł bym się na miejscu gdzie jest kupa sprzętu ludzi, którzy wiedzą co sprzedają.
3
[#54] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Jasiu1976, post #49

Ja najczęściej bliżej weekendów to w rozjazdach jestem ale może kiedyś...

To na fali wspominek jeszcze parę różnych akcji jakie się odprawiało w dawnych komputerowych czasach.

ZAROBIĆ MOŻNA NA WSZYSTKIM
Jak wspominałem na początku sprzedawaliśmy z kolega opisy do gier. Pirackie oczywiście bo mozołem je przepisywało się z różnych gazet. Ale "profesjonalnie" wykonane bo okładki były, zeskanowane obrazki itp. Ja klepałem swoje na Amidze, zapisane na dyskietce nosiłem do niego i na jego PC dokonywaliśmy składu w Wordzie. Później nastąpiła nowoczesność - skaner z OCR i szło to dużo lepiej (chociaż z kolorowymi tłami z gazet nieraz radził sobie marnie i sporo poprawek trzeba było robić).
Przez dłuższy czas świetnie schodziły mi też podkładki do myszek. By je pozyskać jeździłem do ... IKEA. Tam zakupione po 3 zł na giełdzie szły po 5-6 :)

DYSKIETKI
Nie ma co ukrywać czasy Amig na giełdzie odchodziły. Gorzej dostępne robiły się dyskietki DD (+ były droższe niż HD). No to kupowało się HD. Wszystko fajnie było dopóki nie doposażyłem swoją A1200 w gęsta stację :) Świetnie mi się nagrywało jedną giełdę a zdziwiłem się za tydzień, że ludziom nie działają :) Później już trzeba było przed nagraniem zaklejać okienko i było ok.

PŁYTY CD
Kasę zrobić można było oczywiście nie na Amidze a PC - kopiowane płyty szły wielkimi ilościami. Kto miał dojścia do nowości i dostał je w tygodniu wygrywal :) Oprócz nagrywanych topem były tzw. - ruskie tłoki. Przywozili to ze wschodu, normalnie wytłoczone, w pudełkach z kolorowymi okładkami. Często kupowali je też piraci by później przegrywać.
Spróbowaliśmy też z kolegą wejść w biznes. Za grubą kasę kupiliśmy nagrywarkę SCSI pracującą chyba z zawrotną prędkością x2 i podłączyli do jego blaszaka. Siedział i mozolnie nagrywał te płyty na giełdę. Jedna z 40 min szła więc można sobie wyobrazić ile to czasu schodziło. Pamiętam, że przyuczył babcię by co stosowny czas podchodziła do sprzętu, przekładała kolejną czystą i dalej leciały kopie :) :)
Raz też jako "wielcy biznesmani" uznaliśmy, że taniej będzie kupić czyste płyty w Niemczech. Wsiedliśmy do mojego Fiata 126P i pojechali w ciemno do Drezna. Znaleźliśmy jakiś sklep komputerowy ale kosztowały tyle co u nas. Niemieckiego żaden z nas nie znał, nie udało się znaleźć żadnej hurtowni i plany zagranicznych zakupów upadły :)
Kopiowaniem płyt długo się nie bawiłem. Szybko zaczęły się naloty policji. Duże ryzyko, strach. Znaleźliśmy wprawdzie chętnego co stał i te nasze płyty sprzedawał ale jak już trzeba było dzielić zyski na 3 to szału nie było. Podzieliliśmy więc biznes z kolegą - on jeszcze trochę działał krążkami a ja zająłem się już tylko Amigą.

GRAFIKA
Na amidze w sumie od początku kręciła mnie grafika. Mało grałem w gry a coś w Deluxe Paint rysowałem. Raczej większość przerysowywanki ale wychodziło mi to dość zacnie. Z raz nawet w jakimś konkursie gazety C&A wygrałem. Byłem też na rozmowie o pracę :) we wrocławskiej firmie, która robiła gry (szukali grafika). Nie wyszło to bo nie miałem wielkiego doświadczenia w animacjach a na tym im zależało.
No ale... poznałem parę osób z branży wideo. Przez dłuższy czas np. robiłem gościowi filmującemu wesela czołówki. Amiga, Scala, genlock, 2 magnetowidy i się człowiek bawił.
Widząc w tym szanse wydałem nawet 2 autorskie (amatorskie) płytki dla filmowców. Polegało to na tym, że łaziłem po kwiaciarniach, sklepach papiernicznych i kupowałem wszystkie dostępne kartki okolicznościowe :) Skanowaliśmy to u kolegi a ja później obrabiałem na Amidze. Przycinałem, poprawiałem, dorysowywałem jakieś ramki, ozdobniki :) Pojawił się też net na uczelni wieć jakieś tła można było sciągać z sieci i na płytę dokładać.

ŚWIAT PRZESTĘPCZY ;)
Pamiętam, że giełda zainteresowali się przez moment też złoczyńcy grubszego kalibru. Pojawiło się kilku karków chętnych pobierać haracze od sprzedających. O dziwo im nie wyszło. W końcu giełda to sami faceci. Wraz z organizatoram zebrało się trochę chłopa i ich pogoniło. Później już chyba nie było takich akcji.

I takie to kolorowe czasy były :)
3
[#55] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Cpt_Red, post #54

Temat giełd jest ciekawy, ale warto nadmienić, że większość ówczesnych
użytkowników nie miała z nimi kontaktu.
Średnie miasta to raczej były "studia komputerowe", czyli sklepiki
ze sprzętem i oprogramowaniem. Zwykle jakiś sprzęt był odpalony
i można było obejrzeć Amigę w akcji.

Ostatnia aktualizacja: 30.03.2024 08:50:20 przez Marcin27411
1
[#56] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Marcin27411, post #55

Tak oczywiście masz racje w Gnieźnie giełdy nie było bardziej właśnie w kilku punktach gdzie można było kupić sprzęt sprzedawali również oprogramowanie na twoich lub kupionych dyskietkach od czasu do czasu taka ala giełda pojawiała się w Miejskich Ośrodkach Kultury lub podobnych miejscach tak było to tutaj gdzie mieszkam w Gnieźnie
[#57] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@Jasiu1976, post #1

Hej.
Już kiedyś o to prosiłem w innym poście.
Czy ktoś posiada jakiekolwiek zdjęcia z wrocławskiej giełdy ?
Fajnie by było zobaczyć siebie .
1
[#58] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@ak47, post #57

ja ,mam ale tylko 2 zdjęcia :)




[#59] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@francdt, post #58

Tutaj znalezione na szybko w necie ze zdjęciami o tyle ciężko że to był proceder nie do końca legalny ( wiadomo ze przed 1994 było legalne ) wiec podejrzanie by wyglądało gdyby ktoś robił fotki :)






Ostatnia aktualizacja: 30.03.2024 12:17:03 przez francdt
[#60] Re: Gielda sprzetu komputerowego na wroclawskiej Politechnice w latach 90-tych

@francdt, post #59

Dziękuję,ale to był klimat
1
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem