[#2]
Re: Pomysł na nową grę, coś jak teleturnij 1 z 10
@Ralpheeck,
post #1
> Czy taka gra ma sens, czy ktoś by w to grał?
Obawiam się, że formuła gier "na świeczniku" nieco się już przejadła. Współczesna młodzież ma też dość wyśrubowane oczekiwania, jeśli chodzi o przyciągnięcie i utrzymanie uwagi. Piszę to na podstawie obserwacji własnych dzieciaków i gier planszowych opartych na quizach. Im więcej bezpośredniej interakcji między graczami, tym częściej wracamy do danej gry.
Oczywiście taka interakcja wymaga większego nakładu pracy przy programowaniu, ale w dobie AI nie musi to być już aż tak duży problem. :)
Kilka inspiracji:
- Ryzyk-fizyk - połączenie quizu z mechaniką zakładów. Wszyscy odpowiadają na to samo pytanie, szacując wynik na podstawie własnej wiedzy, a następnie obstawiają odpowiedź, która jest najbliższa prawidłowej, ale jej nie przekracza. Nie trzeba czekać na ruch innego gracza - wszyscy grają jednocześnie. Liczy się nie tylko wiedza, ale też umiejętność oceny ryzyka.
- Hitster - na Amidze trudno byłoby zmieścić bibliotekę muzyczną, ale można przenieść podobną mechanikę na inne dziedziny. Przykładowo gracze dostają wydarzenia historyczne i muszą ułożyć je chronologicznie. Przeciwnicy mogą zakwestionować pozycję wydarzenia na osi czasu innego gracza, ryzykując własne punkty.
Sugerowałbym więc, żeby gracze nie musieli czekać na swoją kolej, by odpowiadać na pytania, a tym bardziej nie byli eliminowani z rozgrywki, jak w "1 z 10' - to zamula zabawę i wyłącza część osób z aktywnego udziału.
Szukałbym mechanik opartych na obserwowaniu decyzji przeciwników, przebijaniu ich stawek i podejmowaniu ryzyka ("push-your-luck"). Innymi słowy: nie tylko "czy znam odpowiedź?", ale też "jak bardzo jestem jej pewien i ile jestem gotów zaryzykować?".