
Dziś cofniemy się sporo lat wstecz, mniej - więcej jakieś kilka milionów. W ówczesnych czasach żył wielkonosy jaskiniowiec, który posiadał maczugę i mieszkał w jaskini. Gdy z niej wyszedł, zobaczył ogromnego czerwonego pterodaktyla, który przelatywał nad jego głową. Od razu pomyślał, aby go zjeść. Ta prosta motywacja prowadzi go przez serię niebezpiecznych, prehistorycznych światów.
"Big Nose The Caveman" to gra, będąca przedstawicielem jednego z najbardziej popularnych gatunków gier na Amigę - dwuwymiarowej platformówki. Kierujemy jaskiniowcem (motyw stosunkowo popularny na naszą platformę - zapewne wielu znane są tytuły jak dwie części "Chuck Rock", "Prehistorik", "Joe and Mac") wyposażonym w maczugę, którą dość szybko możemy rozbudować, polepszając jej właściwości bojowe - możemy wówczas rzucać czymś w rodzaju kamieni. Poruszamy się jedynie w prawo, przeważnie w jednym poziomie, aczkolwiek są etapy podziemne, gdzie możemy pokierować się również w dół i w górę. Nie ma jednak możliwości cofania się. Można rzec typowy "side-scroll" - po prostu idziemy na przód pokonując co rusz to kolejnych wrogów. Oczywiście wrogowie również pochodzą "z epoki" - są to małe dinozaury, pająki, owady, jaszczurki. Co jakiś czas natkniemy się na głazy, w których mogą być ukryte bonusy bądź elementy raczej utrudniające grę - np. spowodujemy trzęsienie ziemi, nastąpi odwrócenie sterowania (chcąc iść w prawo musimy drążek wychylić w lewo). Prócz tego czasem znajdziemy dodatkowe życie lub kość, która zostaje zamieniona w punkty albo automatycznie przenosi nas na koniec etapu. W grze występuje również utrudnienie - każdy etap należy ukończyć w określonym czasie. Jeżeli się to nie uda, kończymy grę (trochę dziwne, że wprowadzono ten zegar, który nijak się ma do poszukiwania latającego gada). Na końcu każdego poziomu występuje również boss, którego należy pokonać.
W całej grze jest do przejścia czternaście poziomów, z czego dwa z nich toczą się w powietrzu. Jako napęd dla naszego bohatera służy maczuga zastępująca śmigło. Grę zaczynamy na wyspie w sezonie letnim, gdy ją przejdziemy wówczas drogą powietrzną dostajemy się na drugą wyspę, gdzie panuje zimowa aura.

Graficznie gra prezentuję się mocno ascetycznie. Monolityczne tła, brak mowy o jakiejkolwiek paralaksie. Całość jednak wydaje się dość spójna oraz funkcjonalna, chociaż po roczniku 1992 powinniśmy oczekiwać więcej. Scrolling w grze jest płynny, lecz ogólnie rzecz biorąc opracowanie graficzne to nie jest element, który wyróżnia grę spośród innych tytułów. Jeśli chodzi o oprawę dźwiękową, to muzyka towarzyszy nam jedynie na początku gry oraz podczas zakończenia. Pomimo jej niewielkiej ilości, stoi ona na wysokim poziomie - twórcą jest w końcu nikt inny jak znany większości Allister Brimble. Efekty dźwiękowe są skromne - sample można policzyć na palcach obu rąk. Całość rozrywki w głównej mierze spowita jest ogólnie pojętą ciszą.
"Big Nose The Caveman" nie jest wybitnym tytułem na Amigę. Grę wydało studio Codemasters w 1992 roku. Gra tak naprawdę jest konwersją z konsoli NES z 1991 roku, z której odziedziczyła zmodyfikowaną, surową, 8-bitową oprawę. O ile na NES gra była bardzo dobra, załapała się na kultowy kartridż "Złota Piątka", o tyle na Amigę tytuł przeszedł bez większego echa. Gra była też zakwalifikowana do kategorii "Budget Games". Oryginalna instrukcja do gry to tylko jedna kartka, która w sporej części zawiera reklamy innych produktów, zaś sama gra mieści się na jednej dyskietce i wystartuje na każdej Amidze z 512 kB pamięci.
| Big Nose The Caveman - Codemasters 1992 | ||||
| 45 | 1 | |||
| 40 | ECS | |||
| 50 | ||||