@deadwood,
post #92
Zapoznałem się z listą i powiem wprost, że mnie zasmuciła. Na liście w pełni obsługiwanych laptopów jest mój stary netbook (dzięki Twojemu Krzysztofie sterownikowi Intel GMA) i Dell Lattitude D520 - na allegro do kupienia jedna sztuka uszkodzona. Czyli nie mam nowszej alternatywy dla Acera ZG5.
Lepiej sytuacja wygląda z płytami głównymi do klamota (przepraszam... desktopa)
Poza tym jest cała kupa przetestowanego sprzętu, na których w jednym działa to a w innych tamto.
Czy ta sytuacja nie pokazuje, że wybrana przez deweloperów AROSa droga polegajaca na supportowaniu jak najwiekszej ilości popularnego sprzętu nie jest jednak optymalna? Na rynku jest ogromna ilość sprzętu x86/x64 a to oznacza, że jest też ogromna ilość kombinacji komponentów in trudno znaleźć coś gotowego, co zadziała w całości. Pewnie nawet takie sprzęty są ale nie wiemy o ich istnieniu.
Nie wiem, czy istnieje odpowiednik Raspberry Pi w świecie x86/x64 ale gdy taki był to wg mnie byłby bardziej rozsądnym obiektem dla pełnego wsparcia ze strony AROS-owych deweloperów. Mam na myśli linię produktów, które nie zmieniałyby tak często komponentów z generacji na generacji. To pozwoliłoby ograniczyć wysiłki poświęcone na pisanie sterowników i skupienie się na oprogramowaniu użytkowym.
W przypadku ARM-a ta sytuacja wydaje się prosta. Król jest jeden. Szkoda, że ma tak niskie notowania u amigowców. Oczywiście można mi zarzucić, że z jednej strony pisze o laptopach a z drugiej wyskakuję z jakimś mikrokomputerem. Tylko, czy Rpi z uwagi na swoje wymiary nie jest lepszą bazą dla budowy autorskiego laptopa niż jakiś wyimaginowany PPC laptop, który "podobno" od lat powstaje...