Dziś podszedłem do płyty głównej A1200 rev. 2B, która jak się okazało, nie daje obrazu. Tam musiała być jakaś katastrofa w okolicach portu Video. Ferryt na pinie 23 (+5V) był spalony, ferryt na pinie 21 (-12V) też. Poza tym nie wychodzą z Alice sygnały VSYNC i CSYNC (HSYNC jest prawidłowy). Sama Alice grzeje się nieco bardziej niż w działającej płycie (z tym, że ta działająca to 1D4, czyli nie identyczna). Nie mam czym zmierzyć temperatury, ale to jest na granicy możliwości utrzymania palca przez dłuższy czas (czyli okolice 50-60 stopni). Sygnały RGB na porcie są zerowe.
Myślicie, że Alice do wymiany? Biorąc pod uwagę, że te wszystkie piny (+5, +12, -12, i synchronizacje) są blisko siebie, obawiam się, że ktoś zrobił zwarcie tych pinów w gnieździe jakimś metalowym przedmiotem i uwalił bufory wyjściowe w Alice.
Sprawdzę jeszcze oscyloskopem sygnały zegarowe i podłączę stację, to będzie z grubsza wiadomo, czy płyta w ogóle wstaje.