Komentarze do artykułu: Hare Raising Havoc - Aberracja

[#1] Re: Hare Raising Havoc - Aberracja
No bez przesady, że 99% gier powstających w Europie nie wykorzystywała dysku twardego. Nawet wśród tych starszych produkcji (sprzed 1992 roku) ten procent był wielokrotnie niższy. Ja może nie grałem za dużo, ale trochę gier się przynajmniej z ciekawości uruchamiało i NDOSy to były dosyć rzadkie przypadki. Często ktoś przynosił jakieś starocie, które były kulturalnymi plikami dającymi się skopiować na dowolne "cywilizowane" urządzenie z systemem plików i z niego uruchamiać.
Znacznie gorzej było ze STARYMI demami - tam tego NDOSowego paskudztwa było sporo.
4
[#2] Re: Hare Raising Havoc - Aberracja

@MDW, post #1

No właśnie - nie.
Większość gier była NDOSami. Niestety.
Niestety - znam to z autopsji, cholera.
Myślałem, że amigowy hdd będzie zbawieniem na A500.
Nie był...
Najlepsze gry (inna sprawa, że w zasadzie jedno-, duwdyskietkowe) były NDOSami.
[#3] Re: Hare Raising Havoc - Aberracja

@MDW, post #1

Pierwszy raz tę grę widziałem u kuzyna na A1200 chyba w 1996 r., miał wtedy upchnięty jakiś dysk w środku kilkaset MB 3,5 cala. No i faktycznie gra była niezła. Później dorwaliśmy wersję scrackowaną z zablokowanym upływem czasu, więc było łatwiej.
Jak w końcu kupiłem swoją A1200 z dyskiem 1,7 GB i CD-ROM 8x HRH był jedną z obowiązkowych gier na dysku. Oczywiście każda gra z instalatorem, czy nawet dająca się wprost skopiować lądowała na HDD.
2
[#4] Re: Hare Raising Havoc - Aberracja

@michalmarek77, post #2

To że parodyskowy tytuł miał NDOSowy dysk startowy wcale nie znaczy że nie miała instalera, zwykle na ostatniej dyskietce. A nawet jak nie to i tak powstawały fanowskie instalery do popularnych gier. Choć do mnie zaczęły docierać w dużych ilościach dopiero w czasach gazet ze CD. Wtedy to już nie instalerów mi brakowało tylko tych gier do nich. :D
2
[#5] Re: Hare Raising Havoc - Aberracja

@michalmarek77, post #2

Może te gry z lat 80. Gdy ja wlazłem w świat Amigi (dosyć późno, bo dopiero w 1994) to prawie nie stykałem się z NDOSami. Z pamięci potrafię tylko wymienić „Mortal Kombat”. Oprócz tego tona gier zawalała mi dysk twardy. A w drugiej połowie lat 90 to już większość wręcz wymagała HDD, lepszego procesora, więcej RAMu (a na przełomie wieków nawet akceleratora 3D). Gry były za duże na dyskietki i zbyt często komunikowały się z napędem.
Ale możliwe, że ja trochę inaczej podchodziłem do Amigi i po prostu takich NDOSów nie traktowałem jak produkcji na Amigę. Stąd mój (może nieco zafałszowany) osąd.
[#6] Re: Hare Raising Havoc - Aberracja
No właśnie przez to wymaganie instalacji na HDD Hare raising havoc przepadło w Polsce. Niestety prawie nikt nie miał wtedy hdd na amidze 500. A szkoda bo pozniej chcialem miec te gre ale już jej nie mogłem dostać nigdzie niestety. A wiedziałem ze wizualnie wymiatała. Nigdy jej nie widziałem na żywo tylko na papierze w czasopismach.
1
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem