Hex Pistons 4 przeszło do historii! Znów wstrzeliliśmy się idealnie z afrykańskimi upałami (co zainspirowało nas później w konkursie SWOSa). Gorącu towarzyszyły burze, które jednak nie odważyły się zaatakować naszej Sali Wiejskiej! Naczelna pogodynka HP -
Magiel - na podstawie badania mchu i paproci - zapowiadał na 99,6% gradobicie, tajfun i cyklon, ale nic takiego nie nastąpiło. Prawdopodobnie nasz - świętej pamięci - przyjaciel
Killer czuwał nad Nowymi Tłokami i rozganiał na bieżąco wszystkie pioruny.
Dziękuję Wam, że byliście - zarówno starym wyjadaczom (
MarX i
Dakti - szacun, jesteście niesamowici pokonując do nas 80 tysięcy mil morskich kolejowej żeglugi) jak i nowym bywalcom - bez Was wszystkich nie byłoby Hex Pistons i tego wyjątkowego klimatu w Nowych Tłokach.
Przez imprezę przewinęło się w sumie jakieś
35 osób, co jest chyba naszym nowym rekordem. Budżetowo udało nam się wyjść "prawie na zero" (z naciskiem na "prawie"

W tym roku poczyniliśmy z
Jazzcatem kilka udoskonaleń formuły HP, choć wiemy, że parę rzeczy można jeszcze poprawić. Sam obiekt też zyskał kilka nowych ficzerów: klimatyzację, dedykowane palenisko do ogniska i - cieszącą się sporym powodzeniem - dużą dwuskrzydłową lodówkę na napitki
Na
Hex Pistons 2026 były i retro sprzęty, były i nowe cacka (w tym piękne obudowy do A4000 by Zeno), były pokazy dem, ognisko, rozmowy, integracje i turniej SWOSa. Do tego ostatniego zgłosiło się aż
12 zawodników, którzy rywalizowali na rzutniku w trzech grupach. Gra była zacięta. W finale
Mirq pokonał mnie
3 : 2 wygrywając nowiutką obudowę do
Amigi 4000, którą wręczył mu - fundator (dzięki!) i twórca tej wspaniałej nagrody -
Zeno! Gratulacje!
Przy okazji dzięki też
Mirq za pomoc w prowadzeniu turnieju SWOS, kiedy to wezwały mnie inne obowiązki. Specjalne podziękowania również dla
Skotosa, który dziarsko machając siekierą rozłupywał - niczym zapałki - drwa o średnicy 10 cali, stając się spontanicznym "strażnikiem ogniska" - respekt i prospekt!
Nad przyszłością Hex Pistons będziemy się jeszcze zastanawiać. Odejścia Killera sprawiło, że tegoroczną edycją zorganizowaliśmy z
Jazzcatem praktycznie tylko we dwójkę (z "kabelkową" pomocą
Magla - dzięki!), z tego powodu nie wszystko udało nam się spiąć i dowieźć. Jeśli impreza miałaby się dalej rozwijać na pewno przydałoby się kilka pomocnych dłoni, które nie zawiodą "w godzinie próby"

Fajnie czytać, że Wam się podobało. Jeśli macie jakieś propozycje co do ewentulanych udogodnień / zmian lub uwagi, co poprawić - piszcie śmiało.
A na koniec - tradycyjnie - oficjalna galeria zdjęć z imprezy:
https://photos.app.goo.gl/yQTRscSLKzURepvx5
... i jeszcze pamiątkowa plansza z rozgrywek SWOS:
Koniec i bomba, kto nie był ten
TROMBA!
Ostatnia aktualizacja: 25.06.2026 12:58:40 przez slay