[#36]
Re: Czy gry dla Amigi z PiStorm lub pod WinUAE mają sens?
@snifferman,
post #34
Tylko PPC było wtedy jedno i dawało bardzo konkretne rzeczy, których nic innego dać nie mogło. Teraz mi chcesz powiedzieć, że ten 7 letni Pi4 to jest właśnie to co Amiga 68k teraz potrzebuje do rozwoju softu na nią, najlepszy wybór, jedyny sensowny. Nie Sonnet, nie Warp, nie Vampire... tylko PiStorm bo? Bo ma (za chwilę) 3D i szybką emulację 68k JIT? Hmmm...
Jeśli miałbym mówić co miałoby więcej sensu to bym powiedział Agilex 5 SoC z emu68 i emuppc, a reszta zaszyta w FPGA, a do tego sloty PCI i PCIe żeby sobie włożyć co tam chcemy. Powiem więcej - z odpowiednią motywacją to mogłaby nie tylko być przystawka do klasyka, ale 68k NG ;) Tylko... chętnych brak. Od PCtowych gierek mam PC i nie dostaję wypieków na twarzy mogąc odpalić quake 2 na amidze. Tzn. spoko... ale to nie moja bajka. Dla mnie fast cpu, fast storage, fast lan i rtg w kompaktowej formie to wszystko co potrzebuję do szczęścia na klasyku. A jakbym chciał dużo więcej to ... tak jak napisałem wolałbym bardziej otwartą platformę na SoC FPGA. Ale nawet ona nie spowodowałaby wysypu natywnego nowego softu na amigę wykorzystującego nowe bajery. A tego akurat brakuje. Co jest? Porty z PC albo relatywnie proste gry na mniej wymagające konfigi. I szczerze to wolę to drugie.
Ostatnia aktualizacja: 29.07.2026 10:52:41 przez abcdef