[#31] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@koczis, post #29

Hmn...

Nie tylko aczkolwiek ten "sen" istotnie wpłynął na losy Amigi / Commodore.

Amiga 1000 - najlepiej zaprojektowany komputer w historii, Amiga 500 - najwspanialszy komputer domowy/rozrywkowy jaki stworzono.
A później pasmo dramatycznych porażek...
CDTV miało potencjał ale z wielu względów nie zostało to przekute na sukces.
A 600 - za późno, za drogo, choć pod wieloma względami, to niemal perfekcyjna, domowa (zabawkowa) Amiga.
A 1200 - absolutny dramat. Najgorsza zabawka z jaką miałem do czynienia #tru_story

Swoją drogą - można by się pokusić, o stwierdzenie, że najciekawszą (najlepszą) Amigą, była ta z numerkiem 3000. To był świetny sprzęt, który niestety - dla rynku konsumenckiego - był zbyt drogi.
Choć kto wie, jak potoczyłyby się losy, gdyby wtedy, w kwietniu 1990 roku, do sprzedaży trafiła A3000 z kośćmi odpowiadającymi AGA. Potencjalnie - mogłaby znaleźć większe uznanie na rynku USA (konkurować z Apple w dziedzinach, gdzie sprzęty tej firmy były wybierane najczęściej), Amiga mogłaby "wrócić na salony" a nie tylko być dodatkiem do VideoToastera w stacjach TV. Gdyby tak się stało, gdyby Amidze udało utrzymać w USA pewien "status quo", kto wie jak potoczyłyby się losy mniejszych, domowych, rozrywkowych sióstr i samego Commodore.
Cóż, można gdybać, choć w zasadzie nie ma to sensu.


Ostatnia aktualizacja: 22.02.2026 20:36:10 przez michalmarek77
1
[#32] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #31

Amiga 1000 - najlepiej zaprojektowany komputer w historii


256 kB RAM i Kickstart wczytywany z dyskietki?
1
[#33] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #31

Co do A600 to się nie zgadzam. O ile rozumiem, że obecnie to może być miła, niewielka klasyczna Amiga, z fajnymi ficzerami w postaci wewnętrznego IDE i PCMCIA ułatwiającego wymianę danych, to w momencie wypuszczenia na rynek była najgorszym błędem Commodore ever.
Uważam tak gdyż:
- w momencie niezwykle dynamicznego zwiększania prędkości komputerów, C= wypuścił komputer o prędkości i 99% innych parametrów technicznych kompa sprzed 7 lat!!!! (A1000)
- wypuszczając go stworzył wewnętrzną konkurencję wobec A500+ i wyprzedawanych resztek A500, a potem wobec A1200
- zamiast wykorzystać wszelkie moce produkcyjne na wdrożenie i wypchnięcie do sprzedaży Amig AGA zafundował sobie chaos organizacyjny związany z wdrożeniem do produkcji A600, tylko nowe i wyraźnie lepsze Amigi miały szanse na sensowną sprzedaż
- zamiast na rozwój, zużył pieniądze i zasoby ludzkie na stworzenie praktycznie klona A500 (przy ówczesnych cenach dysków 2,5 cala IDE w A600 było tylko zbiorem ponad czterdziestu gęsto upakowanych pinów, zaś PCMCIA to było fancy gniazdo, do którego nie było co podpiąć)
- a na dodatek, komputer który miał być tańszy w produkcji od A500, okazał się droższy!

Między innymi z powodu powstania fatalnej A600 niektórzy uważają, że A1200 była porażką (chociaż moim zdaniem jest jedną z najlepszych Amig). To właśnie A600 była wampirem który wyssał z A1200 siły na samym początku: zabrał zasoby, pieniądze, stworzył konkurencję wobec dużo lepszej A1200. Komputer klasy A1200 Commodore mógł sprzedawać dużo wcześniej, kości AGA już były, jednak m.in. powstanie A600 to uniemożliwiło.
Gdyby Amigi z AGA pojawiły się na rynku 1-2 lata wcześniej, i Commodore dokończyło mocno zaawansowane prace na projektem AAA (nie mówiąc już o Hombre), to historia Amigi mogłaby jeszcze trochę się potoczyć.

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2026 21:22:38 przez wali7
3
[#34] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@KM_Ender, post #28

Nie chcę tutaj się sprzeczać o NG, bo zawsze wtedy łapię jakieś ignory

PPC w Amigach było za drogie. Zobacz sobie ile kosztowała A1200, turbo PPC, obudowa. Teraz już mi się nie chce przytaczać cenników. Robiłem to już tutaj kilka razy. Ja miałem A600 w latach 90tych, bo PCty były dla mnie za drogie. Jak jakoś w 2001 czy 2002 kupiłem P200MMX z monitorem i uszkodzonym HDD za 400zł, to żadne PPC nie miało dla mnie sensu ekonomicznego

Co do wcześniejszych lat, kulminacyjny moment może przypadać na zrównanie się ceny A1200+030 vs 386DX40. Można powiedzieć, że to porównywalne konfigurację. Która była lepsza?To będzie zależeć jeszcze od karty graficznej i muzycznej. Jakbym miał wybierać w 2026, to biorę A1200. Jakbym miał wybierać w 1994? Wybrałbym 386. Dlaczego nie miałem 386 tylko A600? Ze względów ekonomicznych
[#35] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@recedent, post #32

Ech, serio?
Pod względem architektury, hardware'u.
Kickstart z dyskietki i 256kb?
To już raczej względy ekonomiczne.
Choć trzeba przyznać, że to rozwiązanie mogło być rewolucyjnym. Gdyby je trichę zoptymalizowano
Gdyby ta Amiga miała więcej Ram (najlepiej - dedykowany Ram sprzętowo zarezerwowany pod Kickstart) i HDD.
Bo wtedy - potencjalnie - update kickstartu wymagałby tylko zmiany pliku, nie kości. A startując z HDD - nie miałoby to dla użytkownika znaczenia (oczywiście, gdyby była taką możliwość zaimplementowano bo jak wiemy - taki start bezpośrednio z HDD, bez uprzedniego załadowania kickstartu z dyskietki, nie był możliwy)
No ale to już znacznie wykraczałoby poza realia 1985 roku.
[#36] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@snifferman, post #34

Hmm...

W listopadzie 1992 roku.

Pc 386dx/40mhz, 4MB Ram, 100 MB HDD, 1, 44 Fdd + 1,2 Fdd, karta VGA (bez monitora,) kosztował niecałe 1500 DM. (Bez HDD 949 DM)

Amiga 1200 + 80 MB HDD kosztowała niecałe 1500 DM. (Bez HDD, goła 1200 - 899 DM)


W momencie premiery A1200 jej ceny były tożsame z "wypasionym" 386DX/40Mhz!



(Jak ktoś nie wierzy - niech zerknie na grafiki dołączone do pierwszego wpisu tego wątku)

Dlaczego kupiłem A1200 + HDD a nie 386DX?

Bo autentycznie, ślepo, wierzyłem, że to będzie świetny sprzęt, z równie dobrym supportem.

Haha. Tak się pomyliłem, że pielęgnowana latami miłość do Amigi strzaskała się w drobny mak po kilku miesiącach posiadania tysiącdwusetki ;)
[#37] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #36

No widzisz, a w moim przypadku kupiona w 1994 roku A1200 pozwoliła na cieszenie się Amigą aż do stycznia 1999... oczywiście z pomocą dokupionych później Blizzarda IV, CD-ROMu, czy monitora A1438S.
[#38] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #35

Nie można było w żaden sposób ochronić Amigi przed upadkiem ani spowodować żeby do dziś liczyła się na rynku komputerów czy konsol. Ta wojna od początku była przegrana.
[#39] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #38

Historia Apple dowodzi, że mylisz się.
3
[#40] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #37

Każdy ma swoją, indywidualną, przygodę z Amigą.

To był wyjątkowy sprzęt w wybitnie specyficznym (pod względem upowszechniania się komputerów, ich rozwoju, rozwoju - domowej - elektronicznej rozrywki) okresie.

I właśnie to sprawia, że pamięć o Amidze, przywiązanie do tych sprzętów, wpływ Amigi na ludzi / gry video - ich przyszłość (szczególnie - choć nie tylko - w Europie), ciągle jest (zawsze będzie) szczególne.

Historia to jedno, z nią dyskutować nie sposób - ważniejsze jest jednak to jak indywidualnie odbierano kontakt z Amigą. Jaki wywarła wpływ na kogoś.
Jak bardzo ktoś ją cenił. I dlaczego.
Tak jak nie cierpię A1200 tak rozumiem i szanuję to, że dla innych osób mogła być najlepszym / najważniejszym komputerem.

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2026 22:11:58 przez michalmarek77
1
[#41] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #38

[#42] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #41

Ach. "Bajki" Marka Pampucha to też ciekawy temat.
Z wielu względów - choćby dla utrzymywania nadziei w Amigowcach - były poniekąd zasadne ale z faktami rzadko miały związek.
Niestety.
1
[#43] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@snifferman, post #34

PPC w Amigach było za drogie. Zobacz sobie ile kosztowała A1200, turbo PPC, obudowa.


Pamiętam jak pod koniec lat 90tych "kupowałem" komputer (tj. kupowali moi rodzice, ale ja wybierałem hardware). Ostateczny wybór padł na PC z P166MMX, 32MB RAM i 1,2 GB HDD to był taki wybór racjonalny i akceptowalny przez ojca). Natomiast miałem niemałą ochotę na szaleństwo pt. A1200 w wieży z BlizzardPPC i BVision. I to wychodziło chyba ze 20% drożej niż wspomniany PC. Także PPC w Amigach na pewno było drogie, ale cena to nie wszystko. Największym problemem, jaki wtedy widziałem, był kurczący się rynek softu na Amigę i brak widoków na oprogramowanie pod PPC, przez co te mocarne PPC to często tylko był dodatkowy, zwykle nieużywany koprocesor? Co z tego, że "PPC najpierw wyprzedzało wszystkie PC a potem nabierało prędkości"*), skoro nie było za wiele oprogramowania, które realnie tę moc wykorzystywała. W tym czasie na PC nowy soft pojawiał się jak grzyby po deszczu (i też łatwo go było pozyskać, choćby przez kwitnące wciąż jeszcze piractwo - nagrywane a nawet tłoczone pirackie płyty CD były w tym czasie popularne niczym kopiowane dyskietki te kilka lat wcześniej). Gdyby ten soft był też na Amigę PPC, nieco wyższa cena hardware'u dla wielu byłaby pewnie do przełknięcia.

*takim hasłem chyba były reklamowane karty turbo z PPC, jeśli mnie pamięć nie myli
[#44] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #36

W momencie premiery A1200 jej ceny były tożsame z "wypasionym" 386DX/40Mhz!


W Polsce ceny PCtów były wyższe i Amiga wypadała ekonomicznie lepiej. Nie wiem dlaczego tak było. Dopiero później jak rynek giełdowy się rozkręcił, to ceny spadły.

Pc 386dx/40mhz, 4MB Ram, 100 MB HDD, 1, 44 Fdd + 1,2 Fdd, karta VGA (bez monitora,) kosztował niecałe 1500 DM. (Bez HDD 949 DM)


To bez monitora, robiło dużą różnicę, bo kolorowy trochę wtedy kosztował. Amiga miała przewagę podłączenia do TV. 386 też mógł mieć kartę graficzną z możliwością podłączenia do TV, ale to nie było zbyt popularne i mało kto o tym wiedział. Jak policzyć A1200 z monitorem vs 386 to pewnie wyszłoby podobnie.

A1200 + 030 vs 386DX40 jeszcze jest jakieś pole do manewru i porównań. A1200 bez turbo wypada słabo.
[#45] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@snifferman, post #34

Zgadzam się z Tobą. Miałem na myśli to, że niektórzy odmawiają Amidze One (niech już będzie nazwa i oficjalne prawa) do bycia Amigą NG, ale nie widzą nic złego w turbo PPC, Rpi, co dla mnie jest nielogiczne. Tylko tyle. Ja długo chorowałem na Amigę, było tylko C64. Później PC na studiach i gdy zacząłem pracować, to kupiłem sobie Amigę. Komputery były zbyt drogie dla większości ludzi. Dopiero druga połowa lat 90. i napływ składaków używek rozruszał rynek. Raty i miało się komputer, bo ktoś wymieniał na nowszy.
[#46] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@KM_Ender, post #45

Zgadzam się z Tobą. Miałem na myśli to, że niektórzy odmawiają Amidze One (niech już będzie nazwa i oficjalne prawa) do bycia Amigą NG


Nie wiem czy A-EON ma prawa do nazwania tego komputera Amigą. Licencja obejmuje chyba tylko nazwę AmigaONE bez spacji i nie widziałem żadnej, gdzie byłby sam napis "Amiga" bez dodatków. Trochę to naciągane.



ale nie widzą nic złego w turbo PPC


Dla mnie to też już była taka proteza i mocne cudowanie na siłę. Nie miałem więc nie wiem czy funkcjonalne, ale z lat spędzonych na PPA jestem bardzo sceptyczny.


Rpi, co dla mnie jest nielogiczne.


Pistorm to tanie turbo, które leczy deficyt dawno nie produkowanych i drogich CPU 68060. takie "szybciej szybciej, taniej taniej". Nikt nie nazywa pistorma Amigą. Jak zamontuję to w A1200 to będę nazywał całość Amiga 1200 z pistormem

Dopiero druga połowa lat 90. i napływ składaków używek rozruszał rynek


Bardzo duży wpływ miał postęp technologiczny w tamtym okresie. Sprzęt szybko stawał się nieaktualny. P200MMX wyszedł w 1997. 3 lata później masz już PIII i durony. W 2001 wychodzą AthlonyXP. Już nie będę pisał o kartach grafiki.

Raty i miało się komputer


3-4 letni można było kupić odkładając 100zł kilka miesięcy. A jak już miałeś monitor, który jeszcze się nadawał do następnej generacji, to było jeszcze lepiej.
[#47] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #40

To był wyjątkowy sprzęt


ja tego tak nie widzę, układy specjalizowane w Amigach nie były jakieś potężne i perspektywiczne, dawały w pewnym okresie przewage nad PC w zakresie 2D ale to szybko zostało zniwelowane przez pecety, a pozostało za to mnóstwo wad. Amiga miała relatywnie dobry stosunek mozliwosci do ceny (względem początkowej ceny pecetów ) ale tez nie mozna powiedzieć ze była tania bo wiemy jak bylo. Mozna powiedzieć ze bebechy amig z tamtych czasów to był mocny kompromis mozliwosci do ceny ale ten kompromis szybko nie wytrzymał próby czasu (juz w czasach amigi 1200 okazywało sie ze ten sprzet czesto nie domaga, za mało mocy pod maską )
Dla mnie idealnym sprzetem w stosunku cena/mozliwosci był PSX o którym moge z całą pewnoscią powiedziec ze był wyjątkowy (jak na czasy w jakich miał premiere), sprzet radził sobie swietnie z 2D i 3D z bardzo zadowalającym frameratem (oczywiscie były pewne kompromisy jak np gięte tekstury ale w porównaniu z mozliwoscami Amig to był absolutny kosmos).
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem