[#211] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Amra, post #210

Jakoś przypomniała mi się reklama parówek z czasów Covidu „ skoro nie czuć smaku to po co przepłacać…”
2
[#212] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Amra, post #210

No i jaki wniosek? - Zamiast budować jednego super kompa lepiej mieć 10 każdy w innym kolorze i w z innej stajni żeby mieć wybór i mieć czym sie chwalić? ;)
1
[#213] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #212

Jakaś analogia w tym jest 😀 ale fakt faktem, że przy pewnych branżach i produktach stosunek ceny do jakości czy funkcjonalności ma pierwszorzędne znaczenie dla klienta końcowego.
1
[#214] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #212

Oczywiście. A co robiło Apple w czasach 68k, albo nawet Commodore? Perdyliard było tych Maców, różniących się tym, że jeden miał jedną nóżkę bardziej. Amiga miała 2 generacje, a ile modeli?
1
[#215] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@c64portal, post #127

Z tym, że w 1996 w Polskich domach komputerów marki Commodore/Amiga/Atari było znacznie więcej niż PC.


1
[#216] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #215

Ech, Hubez....
Kto zrobił te badanie? Na jakich danych się opierano?
To była szeroka ankieta czy jakiś koleś skoczył na giełdę i popytał znajomych.
Swoją drogą - kluczem nie tylko jest to co było w domach.
Istotniejsze - z czym ludzie mogli mieć najczęściej kontakt.
Z czym mieli do czynienia w szkole, na uczelniach, pracy?
To - także, nie wyłącznie - miało wpływ na późneijsze zakupy, propagację sprzętów w przyszłosci.
[#217] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #215

Ja w 1996 miałem 2 komputery. A600 i C64. I miałem jeszcze Rambo. I raczej nie byłem bogaty. PCtów trochę było w mojej okolicy. Możliwe, że na wsiach i nie wiem jak to nazwać- miasteczkach słabiej rozwiniętych komputery były mało popularne. Może to się zgadzać. W miastach było lepiej
1
[#218] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #216

Niestety nie jest napisane kto wykonał badanie, jest jedynie autor artykułu. Artykuł ten jest ze stycznia 1996.
1
[#219] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #218

Ankiety swego czasu były robione przez Bajtka, możliwe że też przez Top Secret czy Secret Service, ale nie pamiętam. Możliwe też, że przez pismo Komputer.
Spokojnie to się mogło tak kształtować gdzieś do roku 1995, a może i 96 (ja już wtedy miałem PC, ale Amiga 500 też stała na biurku). Spokojnie te trzy komputery mogły mieć te 7% w latach do 1994/1995 na pewno, możliwe, że i w 1996. Wtedy ludziska się przesiadali czy to na PC czy na PS1 jeżeli chodzi o graczy. Oczywiście było też dużo młodych Pegasusowców, ale tu chyba chodzi o komputery tylko, a niekoniecznie o konsole. Więc to jak najbardziej może być prawidłowe, aczkolwiek możliwe, że trzeba by odjąć rok albo dwa.
W sumie teraz przeczytałem, że to ze stycznia 96, to badanie z 1995 i jak najbardziej może to być prawda.

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2026 12:32:16 przez RetroBorsuk
[#220] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #215

Ten wycinek jest wyrwany z kontekstu. Nie wierzę że pochodzi z roku '96.

Z tego co pamiętam wg GUS i CBOS w roku '90 rodzin posiadających komputer w Polsce było ok 5%, a w '95 już około 20%.

W ankiecie w Secret Service z '96 - aż 40% ankietowanych (nie mylić z całą liczbą rodzin w PL) miało dwie platformy do grania. A 3 lata wcześniej w ankiecie Bajtka tylko 20% ankietowanych przyznała sie do dwóch platform.

W 80ych posiadaczy przybywało bardzo wolno bo kryzys, strajki, konieczność kupowania za trudno dostępne waluty albo używane sprzęty z niepewnych źródeł, ale w 90ych gdy sklepy komputerowe wyrastały jak grzyby po deszczu a wolny rynek napełnił kieszenie każdemu kto był gotów sie przebranżowić albo wyjechać za robotą zamiast jęczeć że mu zakład zamknęli, i jeszcze mentalność sie zmieniła z "wypijmy na zdrowie" na "zastaw sie a pokaż sie", i przestało być ważne kogo znasz, tylko ile zarabiasz, to wtedy sprzedaż kompów ruszyła z kopyta.
[#221] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #220

Nie musisz wierzyć, to nie jest religia.

Tutaj link:

https://bibliotekacyfrowa.eu/Content/13249/outimg-0001.pdf

A tu wycinek:


1
[#222] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #220

Tylko weź pod uwagę, że Ankiety te były robione pośród czytelników tych pism,a ten wycinek ogolnie. Oprócz nas komputerówców istniało dużo rodzin których nie było stać na komputery, na wsiach były później. Z naszej perspektywy wydaje się że miał je każdy...
3
[#223] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@RetroBorsuk, post #222

Mogę wam powiedzieć jak to wyglądało z perspektywy dzieciaka w szkole w roku 1995. Na 24 osoby w mojej klasie jakieś 5 osób miało komputer. W 96 doszły chyba 2 osoby. Miasteczko 25K mieszkańców. W innych klasach było podobnie.

Największe zmiany jakie pamiętam to lata 1999-2000. Wtedy był najwiekszy przyrost.

W roku 2002 miałem w klasie z 6 osób na 32 które nie miały komputera i nie znały windowsa.
3
[#224] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #221

No temat nie jest warty tego by kruszyć o to kopie.

W Komputerze 1/89 str5, jest tekst o tym ile komputerów mamy w domach wg CBOS:
pralka automat 47%
TV kolor 35%
Video 4%
komputer 3%
satelitę 0.6%

A podobno w CBOS na temat majątku ludzie podawali więcej bo były anonimowe a w GUS sie podpisywałeś pod ankietą nazwiskiem. Była kiedyś o tym mowa w programie Polaków Portret Własny.

A w tym artykule z obrazka to GUS, nieco powyżej w tekście jest że TV cz/b ma co 4ta rodzina a kolorowy aż 85%. Czy ja to zdanie źle interpretuję czy tak niefortunnie je sformułowano. Hmmm końcówka roku '95 faktycznie kolorowych już było więcej.
Eeee no poprawiło się. 7% miało domowy a 2% biurowy czyli razem 9% miało kompa.
[#225] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #221

Bardzo ciekawy artykuł o szkodliwości środków na przyrost masy mięśniowej, dziękuję.
1
[#226] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #224

Zarzuciłeś mi wyrwanie tekstu z kontekstu. Grzecznie odniosłem się do Twoich zarzutów.

Raczej nie znajdziesz argumentów.
Bez odbioru.

Dobranoc.

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2026 01:15:30 przez Hubez
[#227] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #151

Gdyby Amiga miała prostszy system - bardziej stabilny - mogłaby wywalić ten cały PeCetowy establishment na plecy.

W jakim sensie prostszy? Bez okienek? A może z limitem dwóch otwartych okienek? AmigaOS był wtedy ZA PROSTY z powodu ograniczeń pamięciowych.
Lepiej poprzestań na pisaniu o grach, bo to Ci nawet dobrze wychodzi. Gdy tykasz systemowych tematów, wtedy łzy ciekną
3
[#228] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Pinto, post #227

Amiga po roku 90-tym nie stała ani sprzętem ani systemem. Odpowiedniej ilości kasy na sensowny rozwój i rywalizację też nie było. Odpowiednich ludzi również brak. Śmierć była nieunikniona.
1
[#229] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #228

W roku 90tym stała dobrze cenowo i miała swój rynek w krajach rozwijających się gdzie cena czyni cuda. Patrzymy na to teraz z innej perspektywy finansowej i cenowej. Teraz kupić sobie 5 letniego laptopa można za kilka dniówek. Wtedy 386DX kosztował kilka tysięcy dolarów. Jeśli chodzi o gry, to też nie odstawała od PC. Śmiem twierdzić, że nawet było lepiej niż na PC.

Mam retro PCty i Amigi. x86 poniżej 386DX to bieda jeśli chodzi o gry i ogólne użytkowanie. 386DX40 już sobie fajnie radzi z grami typu UFO, Syndicate czy Dungeon Master 2.
2
[#230] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Pinto, post #227

Pierwsze wersje AmigaOS (1.0, 1.1, 1.2) naprawdę były niestabilne i obcowanie z nimi było doświadczeniem iście mistycznym, bo Guru pojawiał się często.

Rozwijany był w szaleńczym tempie z "przyszytym" TripOsem gdy okazało się, że ludzie z poza Amigi odpowiedzialni za CAOS położyli sprawę.

Co miało wpływ na początkową cenę. Kości Rom też nie były wtedy tanie ale chyba można było urwać trochę przy braku tej pamięci do której był wgrywany kickstart.

Jak się czyta pierwsze roczniki czasopism poświęconych Amidze, to możecie wierzyć czy nie ale kolorowo w tej kwesti nie było.

Ślimaczny OFS, layers.library z wersji 2.x jest siedmiokrotnie szybsze od poprzednich wersji, FastFonts pojawiło się dopiero przy 1.3 (i był wcześniej dostępny jako komercyjny program), notorycznie wysypujący się ram-handler, exec nie radził sobie zupełnie gdy brakowało pamięci i tak dalej...
2
[#231] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ppill, post #230

Dokładnie tak.

Tyle, że by o tym wiedzieć, trzeba mieć wiedzę wykraczającą poza kontakt z Amigą w latach 90tych :)
1
[#232] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #231

Pisałem o niestabilności czy o "prostocie" AmigaOS
1
[#233] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #231

Commodore kupując Amigę poczuł się jak zając w wyścigu z żółwiem. Wyścig wiemy jak się zakończył.
[#234] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@djpiotrs, post #233

Szkoda, że Atari nie kupiło Amigi. Przynajmniej dziś byłby jeden właściciel.
1
[#235] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ppill, post #230

3.0 był dostępny w 1994 , sensowny Windows w 1995 .Co takiego potrafił więcej prócz tego że zajmował 26 dyskietek instalował się na 486DCL 8 Mb całą noc ,, własne doświadczenie ,, I nie był w stanie wykryć karty muzycznej jak i graficznej a jego wielozadaniowość ograniczała się do programów z nim dostarczonych i to nie bez problemów a o jego cenie nie wspomnę bo to był kosmos .Gdyby nie to że małe rączki klepały wszelkiej maści karty za grosze to zdechło by to w dniu narodzin .Ale że klepały i klepią to istnieje to do dziś ,dla tego i tylko dla tego
2
[#236] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Berr131268, post #235

Wymagał realnie 16MB do pracy, a instalacja była też rozprowadzana w wersji CD - to już nie zajmowała instalacja całej nocy. Ważniejsza była premiera u nas mniej znanego systemu - NT4.0.
1
[#237] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Berr131268, post #235

Panie dzieju, Windows 95 wyznaczył standardy które obowiązują do dzisiaj. Przez chwilę po przeczytaniu Twojego posta zacząłem się zastanawiać czy moja pamięć mnie aż tak oszukuje, w końcu to było dawno a ja byłem młody, ale niestety/stety nie. Popatrzyłem sobie na screeny w Google z Windows 95 i jednak dobrze pamiętam. Graficznie i użytkowo to był majstersztyk w porównaniu do Workbencha, no sorry.

Mimo mojej ogromnej sympatii i nostalgii do retro-komputerów, ja nadal nie jestem w stanie używać Workbencha do czegoś więcej niż przestawiania ikonek :). Jak wiecie z moich innych postów, bawię się dużo sprzętem bo mnie akurat głównie sprzęt interesuje (w dodatku w wersji mocno ortodoksyjnej) i zawsze dostaję szału z powodu rozwiązań w systemie okienkowym Workbencha. No nie umiem, no, w Win95 już jako dziecko poruszałem się jak ryba w wodzie.

Zapewne to już było w podobnych wątkach poruszane, ale najpotężniejszą siłą komputerów PC była modularność w postaci złącz ISA a potem PCI i to, że każdy producent mógł tłuc swoje karty rozszerzeń co spowodowało potężny, wykładniczy rozwój możliwości sprzętowych ówczesnych PCtów. Ani się spostrzegłem a już cisnąłem w Tomb Raider na Voodoo 1 z piękną na ówczesne czasy grafiką. Następnym krokiem milowym był dla mnie Unreal, chyba już na Voodoo 2, do dzisiaj do niego wracam. Podstawowe domowe Amigi modularności nie miały i dlatego umarły.
1
[#238] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bfgmatik, post #237

Nie bez powodu nawet Kaffeine próbuje wciąż kopiować menu „start”. Jeśli chodzi o UI to była najbardziej istotna zmiana.
Oraz przejście na 32bit (w jakimś tajemniczym stopniu). W świecie PC to była rewolucja, która obok linii NT ostatecznie pogrzebała IBM OS/2.
Wprowadził wiele standaryzacji Plus np rejsetr systemowy - największą bolączkę i jednocześnie usprawnienie. Do dziś podstwowa cześć systemu.

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2026 00:17:17 przez bobycob
2
[#239] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #238

Bo menu start jest jak kierownica w samochodzie. Może w alternatywnym świecie dałoby się inaczej ale jednak kierownica jest dla mnie niezwykle wygodna :).
2
[#240] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bfgmatik, post #239

Dokładnie - sam ustawiam tak pod Windows, jak pod Linuks UI tak, aby odpowiednik był w tym samym miejscu.
Przykrym faktem jest to, że o ile Worbench (goły) z Windows 3.0 mógł konkurować (ta sama bida) to Windows 95 nie zostawił już wątpliwości.
1
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem