[#301] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@snifferman, post #300

Na PC przesiadłem się gdy Amiga działała szybciej na PC niż na wypasionej Amidze. Chyba był to Duron900mhz może był to 2003 rok. Amiga trafiła do kartonu na strych, bo może kiedyś, choć w to wątpiłem i to dość mocno. Nawet zastanawiałem się czy nie dać jej jednemu 16 letniemu biedakowi, który był zafascynowany Protrakerem i czasem pozwalałem gówniarzom tworzyć muzykę techno, nawet im to świetnie wychodziło. Tylko jak pomyślałem ile czasu przy tym hobby spędziłem to jednak było mi ciężko roztać się z tą maszyną. W tamtym czasie spotkanie Amigowca to było święto, które trzeba było zakropić alkoholem w dobrym pabie. Eh to były czasy. Na szczęście wróciły i zabawa trwa. Hehe.
4
[#302] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@koczis, post #301

Ja z kolegą emulowałem na P166 i P200, ale bez dźwięku i na emulatorze Fellow pod DOSem. Wiele gier mieliśmy juz na PC dzięki składance klasyki gier na dwóch CD. Mam gdzieś nawet obrazy tych płyt, bo była to jakaś popularna składanka giełdowa.

Na AthlonieXP2000+ było już płynnie pod winUAE.

Eh to były czasy. Na szczęście wróciły i zabawa trwa. Hehe.


To już nie to samo. Może i mamy lepiej wypasione Amigi, ale jakoś wtedy było jakoś inaczej. Nawet człowiek czuł się 30 lat mlodziej
1
[#303] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Aniol, post #282

Jak lubisz takie klimaty to tu jest sporo postów od redaktorów MA.

Ciekawe dywagacje typu: "Nie warto kupić PC bo w cenie Windowsa 95 masz cały komputer - Amigę 500 z systemem operacyjnymi i grami" itp.

https://groups.google.com/g/pl.comp.sys.amiga
[#304] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #303

Ta. W tamtym czasie największym zmartwieniem była cena softu
1
[#305] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Djk83, post #290

Na potwierdzenie tej tezy polecam zerknąć na końcówkę tego wywiadu na, skąd inąd, dobrze znanym portalu amigowym
http://www.ppa.pl/publicystyka/marek-pampuch-23-listopada-2006.html

Dzięki za link. Prehistoria, ale bardzo ciekawy... i nieco smutny. Po lekturze tego wątku zacząłem przeglądać stare MA, od końca jak ktoś pod wywiadem sugerował. Ciekawa lektura i może trochę rozwiewa to co pisałem parę stron wcześniej. Myślałem że Pan Marek cynicznie kreował sobie klientów na MA, ale zaczynam myśleć że naprawdę był niepoprawnym fanatykiem/romantykiem Amigi, aż w końcu musiał odpuścić. I to go zabolało co widać w wywiadzie.
Pamiętam zamienione z nim parę słów na PH w 2014. Miło wspominam.

@Hubez
Jak lubisz takie klimaty to tu jest sporo postów od redaktorów MA.
Ciekawe dywagacje typu: "Nie warto kupić PC bo w cenie Windowsa 95 masz cały komputer - Amigę 500 z systemem operacyjnymi i grami" itp.

https://groups.google.com/g/pl.comp.sys.amiga

Dzięki dzisiaj sobie zerknę.
Wątek (ten tutaj) choć jak wiele innych na ppa, zrobił się dość ciekawy i zachęca aby spojrzeć na historię na chłodno. Czytam dalej...
1
[#306] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@koczis, post #301

Ja się przesiadłem na składaka (sam go złożyłem jak kupiłem części na Grzybowskiej) po powrocie z Anglii w 1998 gdzie na 4 roku studiów byłem na tzw. praktyce, a w praktyce zbierałem 3 miesiące truskawki.
Przywiozłem chyba z 1200£.
Nie dało się robić projektów na A1200 jak np. w Visio czy bardziej zaawansowane kalkulacje bez Excela. Gry przyszły później bo to nie był priorytet ale jak koledzy śmigali w Q1 to już nie żałowałem, niestety. Zostałem z 040/40, które odkopałem rok temu, wpakowałem już parę tysi i mam z tego wielki fun.
1
[#307] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@c64portal, post #305

Cyniczne to było wydawnictwo Lupus, które zrobiło promocyjną prenumeratę na MA, by po paru nr zrezygnować z wydawania tytułu. MPS wziął to na klatę, sprzedając bodajże samochód, by przejęte pismo nie padło.
2
[#308] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@-tbn-, post #243

W 97/98 pochwalnie się PC z 8MB to było coś. Windows był sensowny od czasu 98SE,.

No bez jaj... na początku 98 miałem już pc z celeronem 300A i do tego 128MB ramu i to wcale nie był jakiś wypasiony sprzęt choć procek był faktycznie nowością na rynku.
2
[#309] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@-tbn-, post #307

Rzeczywiście z tamtego przytoczonego wywiadu z 2006 roku przebija się wizerunek człowieka albo bardzo zawiedzionego, że czytelnicy odeszli od tworzonego przez niego pisma i samej Amigi, wręcz lekko agresywnego w odpowiedziach, albo człowieka w depresji który nie bardzo chce odpowiadać na pytania bo nie widzi sensu.
3
[#310] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@-tbn-, post #307

Też mam wątpliwości, czy zrobił na tym jakieś realne pieniądze — bo takie sugestie były wcześniej. Raczej został ze zoobowiązaniami, jeśli nie podjął działań w odpowiednim momencie.
1
[#311] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Madman, post #308

Jaki skromniacha szeroki uśmiech Proszę - cennik, co prawda nie krajowy, ale pokazuje co było wtedy na górnej półce... (styczeń 1998)



Ostatnia aktualizacja: 03.03.2026 12:48:09 przez -tbn-
[#312] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@-tbn-, post #311

Zwracam uwagę, że SDRAM zaczynały się od 16 MB pojemności.
[#313] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bfgmatik, post #309

Moim zdaniem Pampuch nikomu nic złego nie zrobił, i nie chciałbym aby to co piszę zabrzmiało jakbym miał mu coś za złe. Ale chyba miał jakiś syndrom zbawiciela czy coś. Wziął na siebie misję dziejową i wierzył że jest jedyną lokomotywą ciągnącą Polskich Amigowców do przodu. A społeczność zamiast czuć wdzięczność to hejtowała ile wlezie. Zarówno w listach, na forach i w realu. Zwłaszcza ci co już z Amigi zrezygnowali, ale jeszcze traktowali społeczność w tym i jego (nieoficjalną) twarz jak chłopca do bicia. Z pewnością czuł zawód przez co po plajcie pisma które wpierw ratował zakładając własną spółdzielnię na co wydał kasę ze sprzedaży auta, którego nigdy nie odzyskał, bo finansowo działalność ledwo sie spinała.

Ale nikt go o tę rolę nie prosił, a już tym bardziej nie zmuszał. Sam sobie to zrobił. Może liczył że zatrzyma czas albo przedłuży okres zanim będzie musiał znaleźć sobie inną pracę niż ta którą lubił.

Ówcześni Amigowcy to byli we większości szczeniaki i zachowywali sie adekwatnie do wieku. Zwłaszcza ci co sie czuli elitą środowiska.
Choć pewnie niektórzy mieli mu za złe że "namówił" ich swoim optymizmem na drogie rozszerzenia zamiast na przesiadkę na PC. Ja akurat kupiłem tylko to co chciałem a nie to do czego mnie ktokolwiek namawiał. Trochę mi pana Marka szkoda.
Choć mógłby też nieco dojrzalej zakończyć temat i nie zwalać całej winy za taki koniec na resztę świata. A tak można było odebrać jego ostatni wywiad.
Mam nadzieję że ma sie dobrze, a niemiłe uczucia już dawno sie rozpłynęły.
5
[#314] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Madman, post #308

To był już naprawdę dobry sprzęt (i świeży, bowiem P2 dopiero trafiało pod strzechy), a 128Mb Ram na początku 1998 to bardzo dużo.
[#315] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #310

Zaczynam mieć wątpliwości co do nagłej decyzji Lupusa.

Przejrzałem wstępniaki, strony z prenumeratą w numerach z 1997 i ankietę czytelniczą z 9/97.

W numerze 11, sygnowanym jeszcze znaczkiem Lupusa, mamy wstępniak, że się natentegowało i wydawnictwo co przejęło Lupusa rezygnuje z Amigi i MPS to przejmie. Niby tak z zaskoczenia, ale... kwietniowy wstępniak, pisany realnie pod koniec lutego, przemyca coś o tym, że "jeszcze 9 miesięcy", nie zdradzając o co chodzi. Kalendarzowo się to zazębia. Dodajcie do tego ankietę czytelniczą w numerze wrześniowym, której wypełnienie i odesłanie zapewniło rabat 50% na roczną prenumeratę za 25,20 zamiast 50,40, gdzie trzy strony dalej roczna prenumerata to 43 zł, a jeszcze numer, dwa wcześniej to 36 Wygląda jakby to było wiadome od dłuższego czasu i zadbano by przejęcie tytułu odbyło się płynnie, bez jakichś przerw związanych z nagłym szukaniem drukarni, kolportera, itp pożaru w burdelu. Do tego zwiększenie liczby prenumeratorów by zapewnić stałe środki - o ile przekazano to MMM.
A ja od 30 lat z wyrzutami sumienia, że przez wykupienie promocji zabiłem MA
[#316] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #313

1
[#317] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@-tbn-, post #316

Szkoda, że spośród takiej liczny PowerPC zostało ich tak mało.
1
[#318] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #317

Wiadomo, ile się ich sprzedało w Polsce?
[#319] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@-tbn-, post #316

Przypadkiem te procesory PPC nie podzieliły najbardziej Amigowców?.,
[#320] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@-tbn-, post #315

Nie mam zamiaru oceniać. Magazyn Amiga to jedyne czasopismo komputerowe, które kupowałem chętnie — choć ACS kupowałem z podobnym zapałem. Wdzięczny jestem MP za to, że podtrzymał jego życie.
2
[#321] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #320

Także powstrzymuje się od oceny. Lektura wstępniaków kolejnych numerów wskazuje, że to jednak nie było zaplanowane - przynajmniej ze strony MPSa. Czyli tak, Lupus zrobił ankietę i promocyjną prenumeratę w numerze wrześniowym (skład w sierpniu), zebrali kasę, a w październiku MPS dostał propozycję przejęcia (nie za darmo) tytułu albo nagłego zniknięcia z rynku. Pewnie długo mu się to nie spinało, o ile w ogóle spięło. Początki mieli trudne - przez 5 numerów jako adres kontaktowy podana jest Śliczna 34, Kraków. Zobaczcie sobie co tam jest

Żałuję, że zacząłem w tym dzisiaj grzebać bo okazuje się, że wyszło 7 numerów bez dodatkowego znaczka "CD" na okładce (różniły się tylko ceną). Myślałem, że mam już wszystkie wariacje
1
[#322] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #318

Na pewno dużo sądząc po bitwie pod Eureką.

Tanio nie było.

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2026 19:19:19 przez Hubez
[#323] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #322

Oczywiście. Ale mieszasz swoje uczucia (przywiązanie do Amigi) z
faktami (hardware do pc jest tańszy). Teraz to tylko kwestia co cenisz
sobie wyżej... Ja uczucia stawiam wyżej i płacę...



Jaki piękny szantaż emocjonalny :D
2
[#324] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #323

Środowisko widzę niewiele się zmieniło od tamtego czasu. War, war never changes
1
[#325] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #323

Kto z nas nie kochał się w przyjaciółce niech pierwszy rzuci kamień ;)
2
[#326] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #325

Sami tu przyszliśmy - sieroty po Commodore.
Choć dziś, znając zwłaszcza systemy będące pochodnymi Unixa, dużo bardziej krytycznie patrzę na Amigę.
1
[#327] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #303

Poszperałem trochę na tej grupie...



Żałuję.

Sądziłem, że o "amigowaniu" wiem sporo ale takiego chamstwa, małostkowości, prymitywnej buty się nie spodziewałem.

Patrząc z perspektywy, w tym świetle, - wolałbym być obrażony jakąkolwiek inwektywą, niż określony jako "amigowiec" w latach 1998 - 2002.

Amiga kiedyś była łącznikiem ludzi, pasji, frajdy, zainteresowań.
Była katalizatorem wielu bezcennych emocji.

W 1997-2002 - wg tej grupy dyskusyjnej - "Amiga" była fabryką zgorzkniałych, pełnych frustracji, toksycznych osób.

Przykro się to czyta.

Nic dziwnego, że Marek Pampuch tak się na polskich "Amigowcach" zawiódł.

Zamiast czegoś przyjemnego, ekscytującego - najgorszego sortu, śmierdzacy, odpychający, rynsztok.

Kurde bele, za grubo.
3
[#328] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Madman, post #308

To był już dobry komp do emulacji amigi. Celeron 300 podkręcany do 450 Mhz to moje marzenie tamtych czasów. Szybko się rozszedł, a następny 333 miał już blokadę🤣

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2026 19:47:37 przez WojosRetro
[#329] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@-tbn-, post #321

Pamiętam, że zaraz po rezygnacji Lupusa z MA, M. Pampuch strasznie narzekał na tę Lupusową (jeszcze) promocję, którą dostał razem z MA, i którą nazywał "sromocją". Zdaje się, że mocno mu ona ograniczyła zysk na samym początku (albo był on ujemny).
1
[#330] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #329

Nieprzychylnie też pisał o tych, co z niej skorzystali – wredni sabotażyści. :)
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem