[#391] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #390

Tyle wyszukałem
Procesor: Motorola 68EC020 (podobnie jak w A1200).
Grafika: Chipset AGA (Advanced Graphics Architecture).
Obudowa: Modularna, typu desktop (pozioma), umożliwiająca łatwiejszą rozbudowę niż w przypadku A1200 (np. miejsce na dodatkowe napędy, lepsza wentylacja).
Pamięć RAM: Prawdopodobnie 2 MB Chip RAM w standardzie (podobnie jak w bazowym A1200).
[#392] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hexmage960, post #372

Ja też sie załapałem na tą zbiorową fotkę z okładki i to na pierwszą stronę.
3
[#393] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hellena, post #391

Co ciekawe model A1400 miał być wcześniej niż model A1300. A1300 była nowsza.




1
[#394] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #383

Czasy te same (rok różnicy), ale CD32 był na starcie przestarzały jak na swoje czasy, a PS1 to skok technologiczny. Nie ma czego porównywać, chyba że napęd CD...

Notabene podobno C= odmówiło współpracy z Sony nad konsolą 3D, wydając CD32., któremu ciężko było nawet konkurować z Atari Jaguar.
2
[#395] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Gandalf, post #346

Dlatego dziwi mnie ewolucja Emu68 w stronę PPC, ale bez wsparcia dla Amiga OS4. Gdyby było wsparcie dla OS4 to bym chętniej w przyszłości dorzucił do swojej A500 Pistorma.
1
[#396] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@lukjan, post #395

Niektórzy widzą OS4 w świetle propagandy wspaniałego systemu, który jest kulawy na każdym kroku. No i wiele rzeczy jest dodatkowo płatnych. PPC był w Apple, ale chyba OS4 na nich też nie działa. Chyba chodzi tutaj o układ zamknięty, żeby kupować dedykowany sprzęt, który w dzisiejszych czasach technologicznych też jest co najwyżej mało użyteczną ciekawostką, a kosztuje więcej niż PC z wysokiej półki. Taka powtórka z historii
[#397] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@snifferman, post #396

Obstawiam, że na sprzedaży os3.2 był znacznie większy zysk niż na Amigach NG. Pistorm to takie turbo, które się marnuje. Chyba tylko porty gier 3d są w stanie go obciążyć. Ja bym chętnie widział os4, który by poszedł na Pistormie. Liczba potencjalnych użytkowników na pewno byłaby motorem napędowym do rozwijania systemu.
3
[#398] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@mareq, post #397

OS4, MorphOS i Aros już od dawna powinny działać natywnie na Rpi. Pewnie brak ludzi i kasy ich powstrzymuje.
3
[#399] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@lukjan, post #395

Najpierw to trzeba napisać sprawnie działającą emulację PPC. Tak by działało to z AmigaOS 3.x bo ten już działa na sprzęcie i umie współpracować z PPC.

Potem można gadać z ekipą od AmigaOS 4 czy MorphOS-a w temacie portu ich systemów na to. Co pewnie będzie oznaczało kolejne poprawki emulatora i nowe funkcjonalności.

A Emu68 to projekt jednej osoby, w wolnym czasie.
1
[#400] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #398

AmigaOS4 na tanim RaspberryPi? To powinno być oczywiste że ten system istnieje aby sprzedawać bardzo drogi sprzęt. Absolutnie nie widzę możliwości na taki port.

MorphOS myślę że mógłby powstać i bez większych rewolucji w tym jak się robi rzeczy mogłaby powstać obsługa zarówno binarek 68K jak i PPC dzięki natywnemu wsparciu BigEndian* przez ARM.

AROS to pewnie mógłby powstać i gdyby jakiś developer uparł się na port dla RPi i od lat to kodował to by mogła by być to spoko platforma dla tego systemu. Tutaj można by tak jak dla hipotetycznego MOSa ARM przestawić CPU w tryb BigEndian i celować w emulację 68K/PPC bliską tego jak robią to AOS4/MOS i pod tym względem mieć amigowy system który jest bardziej sensowny niźli jak to rozwiązano w AROS x86 tj. bez problemu miksować kod natywny i 68K. Też jedna lub tylko kilka komputerów a nie jak to zawsze nie-użytkownicy AROSa mówią że trudno jest kupić kartę sieciową na standardowym Realteku aby mieć sieć albo sound blastera live!a co ich pełno na Allegro.

Co powstrzymuje... zdecydowanie brak mocy przerobowych na takie projekty. Są ważniejsze sprawy w życiu niż pisanie systemów operacyjnych. Trudno w to uwierzyć ale tak jest.

Kiedyś też słaba wydajność RPi. Dopiero RPi4 reprezentowało sensowny poziom mocy CPU i ilości pamięci i jak tylko zobaczyłem jak taki mały wariat działa zastanawiałem się że przynajmniej AROS powinie na to powstać a szczególnie spodziewając się że RPi5 będzie jeszcze wydajniejszy i i tak już zwiększy przepaść pomiędzy PowerPC a do PC może się trochę zbliżyć. No i RPi5 wyszło i to już wydajność poziomu pierwszych Core i5 also dobrze skręconych Core2Quad.

Aż z ciekawości sprawdziłem kiedyś jak taki RPi5 @ 3GHz (przewidywana prędkość dla użytkowników ami-systemów) radziłby sobie z zadaniami jak przeglądarka internetowa z tylko 1 rdzeniem i symulując początkowe problemy ze sterownikiem grafiki cały X11 w software renderingu. No 4K to trochę lekko śmulało ale jakieś 1600x1200 czy inne HD to bez najmniejszego problemu. YT rwał obraz ale to kwestia vsynca. 1 rdzeń to bardzo ciepła nie generował to pasywnie dało się używać.

Kolejny powód, tutaj tylko dla MorphOSa to jakieś odklejone od amigowej rzeczywistości majaki o x86_64 z którego to pomysłu nic nie wyjdzie i pewnie lepiej dla MOSa aby nie wyszło. Nie pomagają znaleźć one złotego środka: ARM. No ale chyba tutaj to po prostu trzeba iść śladem za Apple tylko z coraz większej odległości więc x86 musi jednak być...

I tak, mamy RPi5 które odstaje już wydajnością od ARMowych SBCków ale tak w porównaniu do najszybszych PowerPC G5 2.7GHz jest ze 2-3 razy wydajniejsze. Grafika niekoniecznie ale to sobie Radeona na PCI-e można wrzucić. Oprócz tego sprzętu pod ARM jest pełno, różnorakiej maści a w tym komputery Apple. Mniej płyt ATX ale wiadomo że też będą. Zawsze to mówiłem i dalej będę że ARM to przyszłość Amigi. Nawet się nazywa na "A" ... no czego chcieć więcej... oprócz M68K_64 się rozumie.
[#401] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@XoR, post #400

Nikomu się nie chce pisać systemu, bo i po co? Dla garstki użytkowników? Do tego nie ma za dużo softu nawet na MOSa czy AOS4 a jak dlugo już istnieją? Pistorm zdobył uznanie na rynku bo jest tani. Ułamek ceny 060 a wielokrotnie większa wydajność.

OS3.2 został ciepło przyjęty, bo większość użytkowników spełniala wymagania sprzętowe. I tak jest sporo ludzi, którzy wolą 3.1 z sentymentu lub poprostu taki mają od 2 dekad i sobie go połatali.

Jedyny kierunek Pistorma jaki widzę pomijając 68K to natywne wykorzystanie kodu ARM i uruchamianie portów z tej platformy. Amiga stałaby się jedynie zasilaczem ewentualnie przeżutnikiem obrazu na TV. I wtedy możnaby sobie pograć w GTA VC na A1200
3
[#402] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@lukjan, post #394

Czasy te same (rok różnicy)


czasami "rok różnicy" robi ogromną róznice i oznacza kolejna generacje sprzetu, wiec takie porównywanie nie do konca jest sensowne (na upartego mozna też porównywać PS2 z końca produkcji i PS3 z dnia premiery, przeciez oczywiste ze PS3 bedzie duzo mocniejsza), przypadku CD32 i PSX to wlasnie były zupełnie inne generacje sprzetu i ja raczej bym ich nie porównywał (to zupełnie inna liga)
1
[#403] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #402

PSX miała premierę 3 grudnia 1994 roku, CD32 16 lipca 1993. 17 miesięcy różnicy to nie jest nowa generacja sprzętu. Playstation 2 ukazało się 6 lat po PSX i to była nowa generacja sprzętu.
[#404] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #403

Dlaczego liczysz rok?
Amiga 1200 wyszła w roku 92. CD32 to ten sam komputer tylko z dodatkowym chipem do obsługi cd.
Do tego (choć ten komputer kocham) to nie był jakiś przełom technologiczny.
Tylko w momencie, gdy Sony już pracowało nad PSX, Commodore poszło na całość… przemodelowało stare chipy z 6 na 8 bitplanów… Szał.
1
[#405] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #404

gdy Sony już pracowało nad PSX, Commodore poszło na całość… przemodelowało stare chipy z 6 na 8 bitplanów… Szał.


Tylko Sony miało w tamtym czasie kieszenie wypchane mamoną. Ich logo było symbolem japońskiej jakości. Mogli ryzykować i inwestować w nowy projekt. Commodore przepuściło kasę i zmarnowało czas przewagi technologicznej. CD32 miało być deską ratunku, żeby wyjść z dołka. A1200 rynkowo nie była sukcesem. Była już słaba, więc zamknięta w inną obudowę z dodanym napędem nie mogła zdziałać cudów.
2
[#406] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@snifferman, post #405

Czyżby? To był projekt oryginalnie stworzony dla Nintendo.
Wejście na zabetonowany rynek gier wideo bez portfolio produktów mogło położyć i Sony.
Commodore zignorowało trolla patentowego i przelicytowało.
[#407] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #403

PSX miała premierę 3 grudnia 1994 roku, CD32 16 lipca 1993. 17 miesięcy różnicy to nie jest nowa generacja sprzętu.


Jeszcze jakiś dobry dowcip? Te konsole dzieli przepaść technologiczna: PSX weszła na rynek jako nowinka (potężne 3D), a CD32 jako staroć (konsole z założenia miały oferować nową jakość rozgrywki, a w Commodore myśleli, że zawojują rynek napędem CD przy tak słabej konfiguracji - podobnie jak wcześniej z CDTV).
3
[#408] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Jacques, post #407

To że te konsole dzieli przepaść technologiczna pomimo niespełna 1.5 roku różnicy to tylko i wyłącznie wina Commodore. Nikt im nie bronił zrobić czegoś lepszego albo nie wydawać tego sprzętu.
[#409] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #408

No właśnie, dlatego mowa, że to ta sama generacja przy 17 miesiącach pomiędzy debiutami to absurd, bo Commodore wypuścił staroć i te 17 miesięcy wynikają tylko z ich nieogarnięcia.
1
[#410] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #406

Mogło się nieudać z PS1, ale to nie było wtedy główne źródło dochodu. Sony było już wtedy magnatem, a C= nędzażem z długami. PS1 wprowadziło coś nowego z przewagą, a CD32 to okrojona A1200 z napędem. Kto miał to kupić? Posiadacze A1200? Posiadacze A500, którzy rozczarowali się A1200 i czekali na coś lepszego? Nowi klienci? Mogli jedynie coś zdziałać dobrą ceną, ale nie było ich na to już stać.
1
[#411] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@snifferman, post #410

Mnie prawie nabrali jako 14-latka, który mając A500 marzył, że taką CD32 może załapać się na to co działo się w świecie PC CD-ROM jeśli chodzi o rewolucję multimedialną i oprawę gier, a po dodaniu klawiatury i stacji będzie miał A1200.
Rodzice nie znali się za bardzo na sprzęcie i o ile wcześniej z Atari 130XE i A500 zdali się na mnie, tak tutaj jak zobaczyli CD32 w lokalnym "studiu komputerowym" stwierdzili, że nie kupimy takiej "zabawki" I dobrze się stało.

Obecnie posiadam CD32 z Wichrem-CD32 i jest fajna, ale to już jako retro i nie główna Amiga.


Ostatnia aktualizacja: 10.03.2026 10:30:15 przez Jacques
2
[#412] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Jacques, post #411

CD32 dzięki ogromnej bazie gier, łatwej konwersji mogło być realnie ogromnym sukcesem. Przy sensownej cenie i założeniu zarabiania na sprzedaży gier. W roku 92/93 nagrywarki płyt realnie nie były dostępne dla przeciętnego użytkownika.
1
[#413] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #412

Może byłaby sukcesem, gdyby w momencie nie okazała się zacofana technologicznie 3D nie była w stanie pociągnąć, a i na wykorzystanie dobrodziejstw CD też było za mało mocy i RAM-u.

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2026 10:52:45 przez Jacques
1
[#414] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Jacques, post #413

Zacofanie technologiczne i dziś nam w Amidze nie przeszkadza, gdy odpalamy superfrog. Natomiast przy realnej popularności systemu gniazdo rozszerzeń przewidziane dla modułu mpeg mogłoby obsługiwać np akcelerator 3D. Czyli przy tak otwartej architekturze platforma miała potencjał.
1
[#415] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #412

Fakt faktem gry w większości na CD32 były słabe, chociaż w polskiej prasie wróżono rozwój i sukces.


1
[#416] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #415

W polskiej propagandzie Amigowej inne komputery nie nadawały się do pracy. :)
2
[#417] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #415

CD32 było 3x tańsze od CDTV, a z dokupieniem stacji, myszy i klawiszy była tańsza od A1200 i to dobre 3 lata wcześniej zanim sie pojawiły sterowniki do CD dla A1200. Ot i tyle zalet.

Zastanawiam sie skąd sie biorą ludzie którym sie wydaje że można CD32 porównywać do PSX. Przecież CD32 nawet 16bitówek nie pokonało na rynku. Ile ich sprzedano? 100tys, 200tys? To ile razy mniej niż SNES 50mln? Czy tym bardziej PSX 100mln.
Po prostu miał za słabe gry jak na taką cenę zarówno konsoli jak i nośnika.
Nawet N-Gage 3mln był większym sukcesem. A powszechnie sie go uważa za g...no.
2
[#418] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #417

Na CD32 wydano głównie crapy i żadne wydanie jakiegoś pojedynczego hitu (np. Novastorm) nie zmieniło by biegu historii tej konsoli.

Surf Ninjas, Deep Core, Oscar, Fire Force - bardzo przeciętne tytuły jak na przełom 1993/1994, w dodatku słabo wykorzystały też objętość płyty CD.
2
[#419] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #414

Zacofanie technologiczne i dziś nam w Amidze nie przeszkadza, gdy odpalamy superfrog


Bo majac obok PCta/PS5 i smartfona w kieszeni podejscie jest inne

Natomiast przy realnej popularności systemu gniazdo rozszerzeń przewidziane dla modułu mpeg mogłoby obsługiwać np akcelerator 3D.

Tak, wtedy konsole służyły rozbudowie. Kupowało się po to, żeby za chwilę dokupywać dodatki.

Gry na CD32 były też na A1200 i wersje ECS/OCS na A500. Nie było motywacji na jej kupno. No i brak nagrywarek w tamtym czasie ograniczało piractwo. Jako dzieciak z kieszonkowym wolalbym mieć A600 i dyskietki/HDD.
2
[#420] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@snifferman, post #419

Oczywiście.
Do Segi Megadrive był sprzedawany napęd CD, dodatkowy procesor.

No patrz wolałbyś A600 i dyskietki - zagadka, to kto kupował PSX?
Czyli byli tacy co nie mieli ochoty używać dyskietek - chcieli mieć po prostu konsolę do gier.

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2026 13:17:13 przez bobycob
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem