[#481] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@-tbn-, post #480



Bardzo dobrze Commodore to wymyślił. Wolę milion razy coś takiego niż te wszystkie Amigi NG razem wzięte.

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2026 08:06:04 przez rbej1977
3
[#482] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #481

☝️
#tru_story
[#483] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hellena, post #478

dokładnie ten, dzięki
[#484] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@-tbn-, post #480

Ale nie miała na imię Ania i studiowała w Warszawie? I później była polską hakerką?
Bo mój kolega studiował z "taką", ale na pierwszym roku na imię miała chyba Jarek :)
Pewnie nie, ale przypomniała mi się ta historia z dwóch dekad wstecz.

Ostatnia aktualizacja: 14.03.2026 14:42:27 przez flops
1
[#485] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #481

A ja odwrotnie. OK
3
[#486] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@flops, post #484

Małgorzata.
2
[#487] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #481

Przeca to zwykły pecet. Po co to kupować skoro peceta i tak masz pewnie w domu.
[#488] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@QkiZ, post #487

[#489] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #488

Ciekawe czy ci sami orędownicy Amigi dzisiaj siedzą na A ONE albo MACach z motylem i nadal tak twierdzą

W cytacie jest też mowa o P200, który hmmm.. od 060 już mocno odjechał nawet jakby go podkręcić do 100Mhz.

Propaganda MA chyba dobrze tutaj weszła.

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2026 10:15:49 przez snifferman
1
[#490] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@snifferman, post #476

W prasie już w 1996 uważano za retro, zaś w innych czasopismach jako sprzęt rozwojowy z przyszłością.


[#491] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #490

Dwa światy.

Tak jak pisałem wcześniej Pentium na Socket 7 to był już Game Over dla Amigi. A jak było to 166 czy 200Mhz to już całkowicie pozamiatane. PPC były szybkie, ale wąskie gardło szyn w A1200 już go ograniczało chyba że miało się jeszcze karte grafiki. Tylko softu praktycznie nie było i ja to widziałem jako ciekawostkę.

Na PC mogłem sobie pograć w gry, które wyszły na Amigę, ale działały dużo lepiej (UFO, Syndicate, Dune 2).
1
[#492] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@snifferman, post #491

To tu jeszcze wakacyjny post z 1999 roku opisujący problematykę Amigi u schyłku XX wieku:




Ostatnia aktualizacja: 16.03.2026 15:13:07 przez Hubez
[#493] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #492

Amiga miała trochę fajnego oprogramowania.
Jednak najbardziej znane pozostają chyba VideoToaster i Lightwave. Choć chyba najbardziej romantyczną częścią jej historii jest jej użycie w NASA.
Do czego dążę? Nie kojarzą drugiego obok wymienionych mocnego tytułu dla Amigi. Atarii miało Calamus - a Amiga? Trochę drobnicy, ale czy coś naprawdę mocnego poza Lightwave?
BTW połowa historii o użyciu Amigii w filmach to wydmuszki nie mające pokrycia w dowodach.
1
[#494] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #488

No i
[#495] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #493

Atarii miało Calamus - a Amiga?

Jak czytałeś MA to powinieneś wiedzieć w jakim programie MP, go składał.
[#496] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #493

czy coś naprawdę mocnego poza Lightwave?


Mi się bardziej podobała Cinema 4D.
1
[#497] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@koczis, post #495

Page Stream.
Sam trochę używałem - ale to nie jest program specjalnie sławny.
[#498] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #497

Akurat ten był sławny ze swojej ociężałości. Tak słyszałem. DTP się nie zajmowałem, mnie wystarczał CygnusEd.
1
[#499] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@koczis, post #498

Cóż waga gatunkowa. Ale innego tego typu programu chyba dla Amigi nie było.
CygnusEd to z tego co kojarzę, edytor tekstu – trochę nie ta klasa.
Page Stream to chyba odpowiednik Microsoft Publishera.


Osobiście wolałem tradycyjną szatę Magazynu Amiga – tak znienawidzoną przez naczelnego.



Ostatnia aktualizacja: 17.03.2026 00:15:23 przez bobycob
1
[#500] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #497

Tu masz ciekawy opis, gdyby nie tylko 4Mb w Amidze wówczas dałoby się osiągnąć lepszy efekt w PageStream niż na oprogramowaniu na PC z Pentium.


2
[#501] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #500

Ostatnia wersja Debiana na Amigę to bodaj 3.0 i ogólnie M68000. Pierwsza połowa, pierwszej dekady XXI w. :)
Wręcz zastanawiam się co on mógł na Amidze z 4MB robić w PageStream poza uruchomieniem. :)
[#502] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #500

Boże, jakie dyrdymały... Sieć na Amidze po porcie równoległym była u niego "sieciowsza" niż na PC
Literatura rulez-fiction

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2026 08:28:12 przez Jacques
4
[#503] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Jacques, post #502

Takiej propagandy to mi się nawet nie chce komentować.
Choć w przypadku wczesnych Windows 95/98 - to faktycznie obsługa sieci była jakąś protezą wbudowaną w system. Jednak skonfigurowana działała sieć dobrze.
Jak się popracowało na Windows NT 4.0 to te same elemnty nie tylko działały, ale i każda najdrobniejsza zmiana nie wymagała restartu systemu.
Niestety autorzy Amiga OS nie interesowali się w najmniejszym stopniu dostosowaniem jej do pracy w sieci.
1
[#504] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #503

Używałem sieci lokalnej zarówno w DOS (IPX), jak i pod Windows 95, a później 98 (na początku po BNC z terminatorem), nie było żadnych problemów, no co poradzić, że działało to bez zarzutu (włącznie z korzystaniem z udostępnianego Internetu)
Na Amidze na sieciówce PCMCIA zgodnej z NE2000 też nie ma problemu, zarówno w AmigaOS jak i pod Debianem 68k, choć na codzień korzystam z sieciówki WiFi wbudowanej w Warpa i też nie ma problemu.
Ale może lepiej się przesiąść na PLIPa, skoro może być tak fantastycznie

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2026 09:01:22 przez Jacques
1
[#505] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Jacques, post #504

Tutaj człowiek do firmy miał zamówić 4 Amigi 4000 w 1999 do pracy w sieci:





Można było kupić nową A4000 w 1999?

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2026 09:39:00 przez Hubez
[#506] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #505

Nie pamiętam dokładnie, ale chyba TekMagic sprzedawało jeszcze Amigi 4000T (nowe) ze swoją kartą do coś okolicy 2010. Zlokalizowani w USA, ale można było zamówić do PL. Nie jestem pewny firmy, ale na pewno w latach po 2000 można było nadal kupić nówkę z USA, z kartą producenta.

Ostatnia aktualizacja: 17.03.2026 10:04:36 przez flops
[#507] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #501

Ostatnia wersja Debiana na Amigę to bodaj 3.0

Ostatnia oficjalna to bodajże 4.0,a nieoficjalna to chyba 12.0 lub nawet 13.0 czyli jedna z nowszych lub nawet najnowsza. Nie należy zapominać o NetBSD, który jest w oficjalnej najnowszej wersji 11.0. Oczywiście do obydwu potrzeba mocnego sprzętu.
[#508] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #503

Na Amidze Envoy jest całkiem spoko do sieci.
[#509] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@dynx, post #74

Tutaj masz opis rozwoju platformy z wakacji 1999:


[#510] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #1

Ależ oczywiście, że to nie MF-2DD "ubiło" Amigę.
Od wielu lat nie ma już ograniczeń co do pojemności nośników, a mimo to Amigowe gry wyglądają w najlepszym razie tak, jak na początku lat 90-tych. A zazwyczaj znacznie gorzej.
Większa niemal dwukrotnie pojemność dyskietek (1.44MB) niczego by nie zmieniła. Cała architektura Amig "domowych" stała się powolna i przestarzała, już na wiele lat przed upadkiem.
To co było rewelacyjne w połowie lat 80-tych, nie mogło po jedynie drobnych, kosmetycznych zmianach zawojować rynku 8-10 lat później.
Było już wielokrotnie wspominane januszowanie na "nowej" A1200 - okrojony, powolny procek w wersji EC, beznadziejne i koszmarnie powolne kości AGA (nie widać większej różnicy w grach pomiędzy grafiką OCS a AGA), brak choćby odrobiny Fastu, niezmieniona Paula, brak HDD w standardzie itp. - to po prostu nie miało prawa odnieść sukcesu.
Podobnie CD32, też nie miała ani jednej porządnej gry, która by pociągnęła sprzedaż. A przecież miejsca na płycie CD było od groma!
1
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem