[#541] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@mareq, post #533

Do przodu we wycieczce po muzeum. Bo do tego są retro kompy.

Posiadacze PPC i Pistormów żyją w innej rzeczywistości w której PC nie zmiotły komputerów domowych z rynku. I sie cieszą że mogą na 68k patrzeć z góry. ;)
2
[#542] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hexmage960, post #540

Każdy komputer jest wart wyłącznie tyle co oprogramowanie do niego.
4
[#543] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #514

Tak było, ale wiara w PPC i nowe wersje systemów pozwoliły przetrwać części społeczności, a teraz Ci, co odeszli lata temu od 68k, wracają i gardzą tym, co pozwoliło środowisku przetrwać. Wybiórcza pamięć u niektórych występuje.
4
[#544] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@KM_Ender, post #543

nowe wersje systemów pozwoliły przetrwać części społeczności


Przecież Ci co schowali Amigi do szafy i odkopali je po 20 latach nie wymarli. Tak samo ludzie, co się pozbyli sprzętu i później sobie kupili na nowo, albo używają emulatorów. Tworzą społeczność liczniejszą niż wyznawcy PPC. Nie potrzebowali do tego wiary i nowych systemów. Żyją i mają się dobrze wbrew opiniom wyznawców powrotu Amigi PPC w blasku chwały No może nie wszyscy żyją, ale to raczej kwestia starzenia się.

wracają i gardzą tym, co pozwoliło środowisku przetrwać. Wybiórcza pamięć u niektórych występuje.


Byli zajęci instalacją Win95, Win98, WinXP, Win7, Win10. Ogrywali serię GTA, NFS, Quake, FIFA, Fallout, C&C. Oglądali DivXy, kupowali smartfony. Jakaś mało popularna nisza musiała im umknąć. Napewno nie robili tego celowo.

Nie wiem dlaczego panuje przekonanie, że tacy ludzie są zdrajcami platformy. Jakby zostawili biednych Amigowców na pastwę losu. Gardzili? Raczej się tym nie interesowali. Nie było nic ciekawego, więc sobie poszli. Od tak.

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2026 19:10:06 przez snifferman
7
[#545] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@koczis, post #531

To dlaczego przesiadłeś się na A1200 w roku 1997 z A500, chyba nie dla gier?


No pewnie, że nie tylko dla gier.
Wtedy Amiga wydawała się jeszcze komputerem uniwersalnym, do wszystkiego.
Nie tylko do gier.

Dużo czasu spędzałem nad ProTrackerem, samplerem, Scalą, systemem, MagicWB, packerami, decruncherami itp.
Testowałem amigowe płyty CD z softem shareware, czy z modułami.
LZX i XPK były wtedy ciekawymi nowościami

Ogólnie najbardziej jarało mnie posiadanie dysku twardego, i CD-ROM, ale to już znacznie mniej (CD-ROM miałem już wcześniej dokupiony do A600).

Niemal codziennie przynosiłem do domu coś ściągniętego z Aminetu w pracy, na dyskietkach 720 kb (1.44MB z zatkanym otworem). Na przykład pierwsze instalatory gier na HDD, jak Body Blows Galactic.

Miałem też ShapeShiftera, więc od biedy można było jakoś odpalić MS Office w domu na Amidze.

Ale to wszystko było przeraźliwie powolne, nawet na pożyczonej karcie turbo 030/50 z 8MB RAM.

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2026 21:12:23 przez Motyl
1
[#546] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #525

Wrzucam info (nie podpieram się tym) z ówczesnej prasy:



Ostatnia aktualizacja: 19.03.2026 21:48:42 przez Hubez
[#547] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #546

Cóż to były czasy takie, że określenie news wyssany z palca można traktować dosłownie.
Sam projekt na papierze nie dojrzał - co dopiero mówić o przejściu do żywego krzemu.

Swoją drogą czy Walker był działającym prototypem? Chyba nie - a miał mieć slot PCI, tak z pamięci rzucam.

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2026 22:27:33 przez bobycob
[#548] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #547

A nawet PCIX - tak na oko



Ostatnia aktualizacja: 19.03.2026 22:30:29 przez bobycob
[#549] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #547

Według wiki były dwa, lub trzy prototypy. https://en.wikipedia.org/wiki/Amiga_Walker
Skoro były prototypy, to chyba działały.
Specyfikacja Walkera była śmieszna, bo jak na 1995/1996 68030 40 MHz i AGA to było o wiele za mało. W 1991 roku to byłoby coś, ale później już nie.


Ostatnia aktualizacja: 19.03.2026 22:39:34 przez wali7
[#550] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #547

Na dobranoc:




[#551] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #547

Swoją drogą czy Walker był działającym prototypem? Chyba nie

Tak działającym, to były prototypy inżynieryjne, powstało ich max kilkanaście sztuk.
[#552] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #549

Specyfikacja Walkera była śmieszna, bo jak na 1995/1996 68030 40 MHz

To w dodatku procek to był chyba nawet EC. I faktycznie specyfikacja była biedna, ale nie obraził bym się jak by mi stał teraz na biurku taki Walker szeroki uśmiech
[#553] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hellena, post #551

Tylko co się z nimi stało? Już widzę cenę na portalu aukcyjnym: 10 tys. euro.
[#554] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #553

Już widzę cenę na portalu aukcyjnym: 10 tys. euro

Gdzieś jest wystawiona ? podejrzewam, że cena była by znacznie wyższa od tej kwoty
1
[#555] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hellena, post #554

pewnie producenci odkurzaczy trzymają je w sejfie
[#556] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #553

Ale jakie to ma znaczenie co się z nimi stało? Słaba specyfikacja o wiele lat za późno, do tego z dosyć kiepskim wyglądem. Pamiętam, że gdy przeczytałem w MA specyfikację tego "cuda", to poczułem wielki zawód... moja ówczesna A1200 miała lepszą konfigurację.
Nigdy nie chciałbym mieć czegoś takiego, ani wtedy, ani teraz.


Ostatnia aktualizacja: 19.03.2026 23:32:55 przez wali7
[#557] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #556

Tutaj macie trochę info i więcej zdjęć



[#558] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #556

Zależy, jak na to spojrzeć.
Jeśli nadal chcieli sprzedawać linie lowend/highend to musieli mieć ofertę 68030. Niby były planowane nawet z 68060.
Tylko w roku 96 było wiadomo, że linia 68000 to ślepa uliczka, więc projekt perespytywiczny to to nie był.
[#559] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@snifferman, post #557

Kłuje po oczach gniazdo taśmy klawiatury jak z A1200 :D.
Leniuszki pewnie gniazdo PCIX użyli jako tańsze gniazdo procesora do upgrade
[#560] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #559

Bo to była zmodyfikowana płyta chyba właśnie A1200
[#561] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@snifferman, post #544

Odeszli czytaj jako odeszli, czyli sprzedali Amigi i kupili konsole lub PC, a nie schowali do szafy. Nigdzie nie nazwałem ich zdrajcami, raczej chodzi mi o to, że wracając do Amigi uważają się za lepszych i to niektórzy, nie wszyscy. Pisanie też przez niektórych jakie to NG jest złe, to właśnie wybiórcza pamięć. Czy taki Amiga Os 3.2 nie czerpie z doświadczenia Amiga Os 4.x?

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2026 09:48:54 przez KM_Ender
2
[#562] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@KM_Ender, post #561

Pisanie też przez niektórych jakie to NG jest złe

Było za słabe i pojawilo się za późno. Było już nie potrzebne.


uważają się za lepszych

A tam lepszych. Poprostu wybrali lepszy i tańszy sprzęt dla swoich potrzeb.NG nie było im potrzebne. Amiga Walker i późniejsze PPC były poprostu słabe i drogie. Zacofane sprzętowo i softowo.
[#563] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #558

Ale w latach 1995/1996 68030 to już bardzo, bardzo low-end. Jeśli przyjąć, że jest to taki szybki 386, względnie wolny 486SX... to na tle konkurencji w postaci pecetów było blado. Low-end wtedy to już było 68040.
Przykładowo w latach 1994-1996 Apple produkował Macintosh Performa 630 (tak się składa, że mam egzemplarz). Był to najsłabszy z oferowanych wtedy komputerów tej firmy, posiadał 68040 33 MHz, i następne modele to już było PPC. Nie muszę chyba rozwodzić się nad grafiką, która przewyższała AGA (mimo, że w rodzinie Maców 68k była budżetowa).
[#564] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #563

No i znowu jacyś bogaci z domu mający sie za pępek świata opowiadają swoją wersję historii.
W roku '95 tylko 10% polskich rodzin posiadała komputer. Jakieś 30% z tych 10% miała A500.

Może w ostatnich latach sie to nieco poprawiło, ale przed paroma dekadami nie zdarzało sie że wprowadzenie jakiegoś nowego modelu czy procka do produkcji automatycznie sprawiało że w rok to wszyscy kupowali. A wycofanie modelu z produkcji nie powodowało natychmiastowego zniknięcia go z domów. Na takie coś trzeba było poczekać dobre 5-10 lat. Z bardzo prostego powodu, nawet na zachodzie większość ludzi ma dość przeciętne zarobki, a nie takie jak dyrektorzy czy hurtownicy. A nawet jak mają kasę to ich priorytety mogły być na tyle odmienne od komputeromaniaków że zadowalali sie sprzętem sprzed paru lat, a większą kasę woleli wydawać na inne hobby na które ty byś nigdy tyle nie przeznaczył.
Część ludzi kupowała wyłącznie używane kompy z 2-5 letnim opóźnieniem, bo tak było taniej, a nie nowe w maks miesiąc po premierze. A nawet jak ktoś miał kasę to może sie nie znał na tyle aby samemu poskładać komputer bo nie wiedział gdzie jakie części kupować i które z którymi da sie połączyć. Szukał gotowca. I to dla nich była oferta z prockiem na którego bogaty spec już by nawet nie splunął. A który i tak był pierwszym gotowcem z takim prockiem w tak niskiej cenie.

A piszecie tak jakbyście wierzyli że wszyscy byli w takiej sytuacji finansowej jak wy i mieli takie same priorytety. Proste rzeczy trzeba tłumaczyć jak dzieciom. Gdyby w Polsce zamiast produkować Maluchy produkowano Ferrari to Polacy by sie nie przesiedli masowo na Ferrari tylko na rowery. Nie trzeba mieć doktoratu z ekonomii by to rozumieć.
Ale jak ktoś sie wychował pod kloszem to myśli że skoro ludzie nie mają chleba to powinni jeść ciastka.

Sorry ulało mi sie, ale lubię stawać po stronie tych biedniejszych i uznanych za niemądrych, zwłaszcza gdy czuję że sie do nich zaliczam.
9
[#565] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #563

w latach 1995/1996 68030 to już bardzo, bardzo low-end

Gdzieś czytałem, że planowali pakować nawet 060 do tych Walkerów i to miała być taka przejściówka przed nową generacją, no ale Escom wyciągnął kopyta.
1
[#566] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #564

Część ludzi kupowała wyłącznie używane kompy z 2-5 letnim opóźnieniem, bo tak było taniej, a nie nowe w maks miesiąc po premierze.

No tak. Tylko 486 wyszedł w 1989 i nie był nowością w 1995. DX2 wyszedł 1992 a AMD486 w 1993. 386 wychodził taniej niż A1200 z monitorem na premierę. Później było tylko taniej. 386 DX40 był porównywalny wydajnościowo z 68030. Wolałbyś 486 czy A1200 z 030? A jak chcesz prównywać z 060 to sprawdź ceny takich kart w 1995. To się nie opłacało.

A500 i A600 jak sprawdzałem w ogłoszeniach z tamtego czasu kosztowały 400-600zł i to było ekonomicznie dobre rozwiązanie. Jakbyś chciał A1200 i turbo to już się to nie opłacało.
[#567] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #564

Commodore nie projektował i nie produkował komputerów przeznaczonych głównie na rynek Polski.
Ja rozumiem, że w Polsce wielu ludzi kupowało A500 w drugiej połowie lat 90 jako pierwszy komputer, a potem zobaczywszy gry na PSX, czy Pentium z 3DFX z obrzydzeniem wywaliło "śmiecia". A teraz niektórzy udzielają się w tym wątku pisząc jak to szybko przejrzeli na oczy. Ale to nie było normalna sytuacja na dominujących rynkach, i skoro dużo tu powiedziano o topowych, lub przyzwoitych konfiguracjach PC, czy PSX z drugiej połowy lat 90, przeciwstawiając je A500 (czy nawet A1200)... to muszę naprostować trochę.

PS. A propo bogatych z domu, to taka Performa 630 z 68040 33 MHz, w obudowie (moim zdaniem) przypominającej A4000, od tej A4000 pod wieloma względami lepsza (może tylko możliwości rozbudowy miała mniejsze, bo nie miała slotów rozszerzeń, za wyjątkiem jednego dziwactwa do którego nie było wielu kart), obecnie jest do kupienia za 400-600 zł. Oczywiście sprawna.
PS2. Moja A1200 obrastała w okolicach połowy lat 90 w różne dodatki z powodu otrzymywania przeze mnie stypendium naukowego... Pamiętam że Blizzarda IV kupiłem za 350 zł w komisie (1995), mieli też Blizzarda 040, ale dwa razy drożej.. ale na tyle bogaty nie byłem. Nawet z domu.

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2026 13:08:20 przez wali7
1
[#568] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #564

W roku '95 tylko 10% polskich rodzin posiadała komputer. Jakieś 30% z tych 10% miała A500.


Panie, w 95 to ja już cisnąłem w Dooma po sieci IPX na Novell Netware, z kartami sieciowymi na BNC :). Dało się grać maksymalnie na 4 graczy ale młóciliśmy ostro. A nie jestem z Warszawy tylko z jednego z byłych miast wojewódzkich.
[#569] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@snifferman, post #566

W PL w 1992 roku 386 z monitorem i nawet bez dysku nowy na pewno nie był tańczy od Amigi 1200... Inaczej to Pamiętam. Nawet w 1995r. 386 w PL nie był małym wydatkiem. Pewnie ponad minimalną krajową za starą używkę z dyskiem 40MB.
Karta graficzna nowa SVGA 512kB 140pln
4MB simm 450pln (Amigę 500 całą można było kupić taniej nową)
Zasilacz 130pln
Najtańczy monochromatyczny monitor 13" ponad 200pln.
Obudowa + zasilacz 130pln
A gdzie reszta sprzętu? Najdroższego.

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2026 14:53:25 przez flops
[#570] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@flops, post #569

Mówię tu o Niemieckich cenach na premierę A1200 nowych zestawach. Ceny z reklamy były w tym wątku już. W 1995 w Polsce można było kupić 386 DX40 w podobnej cenie co A1200 z monitorem i dyskiem. Oba zestawy używane. Tylko 386 na start miał więcej Ramu i był szybszy. Porównywalny z 030. Sprawdzałem kiedys ceny w ogłoszeniach gazet komputerowych. W 1995 i później A1200 nie byla cenowo atrakcyjna vs PC. Musialbym poszperać znów w gazetach.

A1200 wychodziła taniej jak kupiłeś golasa i podłaczyłeś pod TV.
Później tak 1997 czy 1998 486 były tanie, bo ludzie kupowali już Socket 7.
1
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem