@oldman, post #90
@oldman, post #92
@wali7, post #93
A z ciekawości, jakie to ograniczenia miała architektura Amigi? Chciałbym poznać odpowiedź w konfrontacji z możliwościami prawie ukończonego chipsetu AAA....
@michal_zukowski, post #98
Tylko w Europie, w USA i w Kanadzie był to normalny sprzęt do pracy. Myślisz, że te setki graczy coś znaczyły wobec tysięcy maków czy pecetów w biurach?
@wali7, post #95
Kiedy Amiga była zacofana? Bo kiedy bawiłem się nią w latach 1990-1992, to raczej kolega pecetowiec sobie moją A500 pożyczał, a nie odwrotnie...
@oldman, post #97
@oldman, post #101
@wali7, post #102
Pisałeś o tym, że pecety lepsze, że 3d itp... więc proszę, uzasadnij to co napisałeś. Skoro upadek Amigi dokonał się w latach 1991-1993
Przecież piszesz, że miała ograniczenia architektury, to chyba masz jakieś argumenty? Np chyba, że chodzi o to, że "ograniczenia architektury" to taka ładnie brzmiąca zbitka słowna.
@wali7, post #103
To nie "ograniczenia architektury" zabiły Amigę, tylko niechęć Commodore do inwestycji.
Gdyby konkurencja Amigi zatrzymała się na roku 1985, to do dzisiaj Amiga byłaby najlepsza..
@oldman, post #90
@oldman, post #104
@michalmarek77, post #110
Tak. Amiga była ponad wszystkimi innymi - konsumencko - komputerami w latach 80tych.
Do 1991 ciągle górowała - nie tylko ekonomicznie.
A potem - wraz ze spadkiem cen i rozpoczęciem upowszechniania się 386dx na domowym rynku - zaczęła intensywnie tracić na atrakcyjności. W 1992 roku Amiga zaczęła intensywnie tracić na atrakcyjności.
1993 rok, był ostatnim dobrym rokiem Amigi.
Rok, pod koniec którego Amiga praktycznie przestała się liczyć na europejskim rynku komputerów.
@oldman, post #104
@wali7, post #103
To nie "ograniczenia architektury" zabiły Amigę, tylko niechęć Commodore do inwestycji
@misha, post #114
Chyba mylisz drugą połowę lat 90tych na PC z latami świetności Amigi czyli przełomem lat 80tych i 90tych.
@rbej1977, post #117
@oldman, post #118
nic nie mylę tylko nie umiesz czytać ze zrozumieniem,
a mi sie już nie chce tłumaczyć kolejnej osobia co weszła do wątku przeczytała po łebkach dyskusje z ostatniej strony i sie odpaliła do pisania komentarza.