[#91] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #90

nie masz całkowicie racji, w momencie wprowadzania a1200 macintoshe jeszcze długo nie miały 3d, wiec nie cały świat
[#92] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michal_zukowski, post #91

macintoshe to nie była platforma rozrywkowa, troche inna bajka. Amiga była komputerem targetowanym jako sprzet domowy do zabawy oraz przy okazji do nauki/pracy wiec chcąc utrzymac sie na polu gejmingowym powinna byc na bieżąco a była 100 lat za murzynami.
2
[#93] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #90

Miałbyś tyle samo racji, gdybyś na przełomie lat 80 i 90 powiedział to samo o macach. Na przełomie lat 80 i 90 żaden domowy komputer nie posiadał wspomagania 3D, pecety też nie.
Amiga mogła mieć wspomaganie 3d zaimplementowane do swojej architektury chociażby w postaci rozszerzonego o funkcje 3d blittera. Commodore planował zaimplementować funkcje wspomagania 3d w chipsecie Hombre, a zresztą co do za problem byłby kupić od 3dfx trochę chipów i wsadzać je na płytę Amigi?
Bo problem Amigi nie polegał na ograniczeniach technicznych, tylko na indolencji Commodore w zakresie zarządzania.

A z ciekawości, jakie to ograniczenia miała architektura Amigi? Chciałbym poznać odpowiedź w konfrontacji z możliwościami prawie ukończonego chipsetu AAA....
3
[#94] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #92

Mi w tamtych czasach coraz bardziej brakowało oprogramowania użytkowego. Dla mnie była komputerem do wszystkiego. Jeszcze swoją pracę dyplomową w 1999r. zrobiłem na Amidze ale już nie byłem w stanie zrobić w 100%. Praca była z elektroniki. Symulacje części analogowej dało się zrobić w Szpice, część opisowa: Wordworth i TurboCalc. Nawet PCB zrobiłem w MaxonPCB. Niestety część związana z FPGA była wykonalna tylko na PC. Z czasem soft użytkowy na PC poszedł już tak do przodu, że nie szło tego zastąpić.
Teraz zbudowałem sobie A2000EATX, bo nie zależy mi na starych grach ECS czy AGA. Teraz mogę sobie pograć we wszystkie wymagające tytuły na RTG. Są one stare ale mogę je odkryć na nowo.
1
[#95] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #92

Kiedy Amiga była zacofana? Bo kiedy bawiłem się nią w latach 1990-1992, to raczej kolega pecetowiec sobie moją A500 pożyczał, a nie odwrotnie...
2
[#96] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@dynx, post #74

U nas byla transformacja ustrojowa jak wiesz i 8 bit dopiero szeroko byl dostepny nie tylko w pewexie i składnicy harcerskiej ale C64/Amiga w sklepach ..marzenie wielu
2
[#97] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #93

A z ciekawości, jakie to ograniczenia miała architektura Amigi? Chciałbym poznać odpowiedź w konfrontacji z możliwościami prawie ukończonego chipsetu AAA....


jak to jakie miała ograniczenia przeciez sam o nich pisałeś przed chwilą a teraz sie pytasz? bez sensu ta dyskusja, nie bawią mnie takie przepychanki. Amiga była zrobiona pod 2D a i to nie było najwyższych lotów (co było wyraznie widac po konwersjach z automatów) i miała za mało ramu w standardzie.
2
[#98] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #92

Tylko w Europie, w USA i w Kanadzie był to normalny sprzęt do pracy. Myślisz, że te setki graczy coś znaczyły wobec tysięcy maków czy pecetów w biurach?
[#99] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #95

Amiga była zacofana odnośnie usieciowienia. Także mocno zacofana odnośnie oprogramowania biurowego i obsługi trybów niemigających. Potem także odnośnie prędkości..
2
[#100] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michal_zukowski, post #98

Tylko w Europie, w USA i w Kanadzie był to normalny sprzęt do pracy. Myślisz, że te setki graczy coś znaczyły wobec tysięcy maków czy pecetów w biurach?


przeciez pisałem w jednym z poprzednich postów ze powinno byc te oprogramowanie uzytkowe które byłoby na tyle dobre ze stałoby sie standardem i przyciągneło kolejnych kupców, gdyby była tylko jako komputer do gier to nie wytrzymałaby konkurencji z konsolami, ten kto chciał miec komputer w domu do pracy na ktorym mogl takze pograć to kupował peceta lub ew maca (rynek nie jest z gumy i nie potrzebuje 10 roznych platform sprzetowych)

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2026 14:43:03 przez oldman
3
[#101] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #95

Kiedy Amiga była zacofana? Bo kiedy bawiłem się nią w latach 1990-1992, to raczej kolega pecetowiec sobie moją A500 pożyczał, a nie odwrotnie...


To własnie było to wąskie okienko kiedy nie była zacofana, ale to szybko mineło. Tylko w pamieci fanów wydaje sie ze Amiga była długo na topie (ale to tylko złudzenie podlane sosem wspomnień i nostalgii)
3
[#102] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #97

Pisałem o tym, co jest źle zrobione w AGA w aspekcie dobrego zbalansowania dostępu do RAM. Bo mogło być to zrobione lepiej, a zrobiono tak nie dlatego, że "architektura Amigi miała ograniczenia", tylko dlatego, że Commodore szukał oszczędności na pracach rozwojowych.
Pisałeś o tym, że pecety lepsze, że 3d itp... więc proszę, uzasadnij to co napisałeś. Skoro upadek Amigi dokonał się w latach 1991-1993, to napisz, które pecety miały wspomaganie 3d wtedy, skoro to zabiło Amigę. Na czym polegała architektoniczna przewaga ówczesnych (1991-1993) pecetów w odniesieniu do Amigi? Nie ma sensu porównywać Amigi z późniejszymi (po 1993) kompami, czy np. Playstation, bo w tym czasie Amiga juz była martwa z powodu śmierci właściciela.
Przecież piszesz, że miała ograniczenia architektury, to chyba masz jakieś argumenty? Np chyba, że chodzi o to, że "ograniczenia architektury" to taka ładnie brzmiąca zbitka słowna.
Dla mnie "ograniczenia architektury" oznaczają, że coś od samego początku zrobiono tak źle, że wlecze się to za konsktrukcją latami np. segmentacja RAM w x86, czy 640 kB base memory w MS DOS, i że trzeba dokonywać kwadratury koła chcąc z tego wybrnąć. Więc co takiego było w Amidze? Uprzedzę, że tryby chunky miały być w chipsecie AAA.
Bo moim zdaniem sprawa była prosta - Amiga była prawie wcale nie rozwijana, AGA powinna się pojawić duzo wcześniej, w latach 1992-1994 to była już stara, choć wciąż nieźle się trzymająca konstrukcja. W tej architekturze jeszcze był bardzo duzy potencjał rozwoju, tylko Commodore nie potrafiło tego zrobić.
2
[#103] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #101

To okienko to się zaczęło w roku 1985. To że trwało aż tak długo, to świadczy o początkowej, roztrwonionej przez Commodore przewadze.
To nie "ograniczenia architektury" zabiły Amigę, tylko niechęć Commodore do inwestycji. Gdyby konkurencja Amigi zatrzymała się na roku 1985, to do dzisiaj Amiga byłaby najlepsza...
3
[#104] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #102

Pisałeś o tym, że pecety lepsze, że 3d itp... więc proszę, uzasadnij to co napisałeś. Skoro upadek Amigi dokonał się w latach 1991-1993


czytasz mnie wybiórczo albo nie rozumiesz co chce napisać, nie napisałem ze Amiga miała upadek w tym okresie, tylko ze to ten okres, patrz mój komentarz wyżej (można sobie dodać troche z przodu i z tyłu wedle własnego uznania) to był okres w którym Amiga była komputerem atrakcyjnym i konkurencyjnym z ówczesnymi pecetami. ale to był relatywnie krótki czas (w mojej pamieci wyglądało to jak 10 lat a tak naprawde to było kilka lat z czego chyba najkrócej użyteczna była A1200)

Przecież piszesz, że miała ograniczenia architektury, to chyba masz jakieś argumenty? Np chyba, że chodzi o to, że "ograniczenia architektury" to taka ładnie brzmiąca zbitka słowna.


ale co tutaj tłumaczyc , przeciez to oczywiste, amigowa architektura była architekturą 2D i tylko 2D w dodatku z ograniczeniami (brak true color a co za tym idzie prawdziwej przezroczystosci w grach) i nie była perspektywiczna z racji tego ze swiat rozrywki szybko potem poszedł w 3D lub pseudo 3D , wszelkie raycastery na Amidze ledwo chodziły nie mówiąc już o prawdziwym 3D.
3
[#105] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #103

To nie "ograniczenia architektury" zabiły Amigę, tylko niechęć Commodore do inwestycji.


jedno i to samo , mozesz to sobie nazywać jak chcesz


Gdyby konkurencja Amigi zatrzymała się na roku 1985, to do dzisiaj Amiga byłaby najlepsza..


Gdyby babcia miała wąsy...mokre marzenia amigowców o swiatowej potędze która by nigdy nie nadeszła (konkurencja miała większe zasoby finansowe, była sprytniejsza i bardziej zdeterminowana, a w Commodore zarząd biegał jak kurczaki bez głowy i myślał że "jakoś to będzie")


Ostatnia aktualizacja: 24.02.2026 15:27:52 przez oldman
2
[#106] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #105

Commodore musiało mocno wierzyć że konkurencja zatrzymała się w 1985 roku, patrząc na ich dalsze działania.
2
[#107] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #106

też jestem tego zdania
1
[#108] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #107

Wątek do zamknięcia, tu wszystko wyjaśnione:

https://www.ppa.pl/publicystyka/-commodore-the-final-years-recenzja-dlaczego-commodore-upadlo.html
[#109] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #90

No nie zapominajmy, że Amiga 2.0 czyli 3D0 (aka "jedyna prawdziwa Amiga NG) było ukierunkowane na 3d.
Szczególnie w (niezrealizowanej konsumencko, niestety) wersji M2. To był interesujący kawał hardware'u

Kto wie, jak potoczyłyby się losy Amigi, gdyby zespół twórców A1000 pozostałby w C=, mógłby rozwijać tam swoje koncepty.

Inna sprawa, że " zespól z Los Gatos" miał znacząco bliżej grom video niż komputerom, więc szansę na ich wspólną symbiozę były dość nikłe.
1
[#110] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #104

Tak. Amiga była ponad wszystkimi innymi - konsumencko - komputerami w latach 80tych.
Do 1991 ciągle górowała - nie tylko ekonomicznie.
A potem - wraz ze spadkiem cen i rozpoczęciem upowszechniania się 386dx na domowym rynku - zaczęła tracić swą konkurencyjność. W 1992 roku Amiga zaczęła intensywnie tracić na atrakcyjności.
1993 rok, był ostatnim dobrym rokiem Amigi.
Rok, pod koniec którego Amiga praktycznie przestała się liczyć na europejskim rynku komputerów.

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2026 15:58:54 przez michalmarek77
2
[#111] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Hubez, post #108

No tak, cudownie odgrzany ten kotlet co zawsze - dawno go nie było
[#112] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #110

Tak. Amiga była ponad wszystkimi innymi - konsumencko - komputerami w latach 80tych.
Do 1991 ciągle górowała - nie tylko ekonomicznie.
A potem - wraz ze spadkiem cen i rozpoczęciem upowszechniania się 386dx na domowym rynku - zaczęła intensywnie tracić na atrakcyjności. W 1992 roku Amiga zaczęła intensywnie tracić na atrakcyjności.
1993 rok, był ostatnim dobrym rokiem Amigi.
Rok, pod koniec którego Amiga praktycznie przestała się liczyć na europejskim rynku komputerów.


Dobrze napisane, a ja kupiłem Amige dopiero w 1993 (nie było nas wczesniej stać, a do 1993 jechałem na C-64 gdy wszyscy moi znajomi mieli albo Atari albo Amigi (ale z Amigami znałem wtedy tylko dwie osoby i obie były z nieco zamożniejszych rodzin (tata lekarz itp))


Ostatnia aktualizacja: 24.02.2026 15:58:40 przez oldman
1
[#113] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Jacques, post #111



Idę pokorzystać z Amigi, a nie żyć przeszłością

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2026 16:06:00 przez -tbn-
3
[#114] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #104

Chyba mylisz drugą połowę lat 90tych na PC z latami świetności Amigi czyli przełomem lat 80tych i 90tych.

Piszesz o przezroczystościach w grach i 3D, a przypomnę, że tak banalna rzecz jak pierwszy stereofoniczny Sound Blaster zadebiutował dopiero w 1992 i miał wtedy połowę możliwości Pauli, która miała już 7 lat. Debiut na świecie nie oznaczał, że u nas każdy go wtedy kupował.
Przypomnę, że w pierwszej połowie lat 90tych na PC często używano PC-speakera lub covoxów Na początku lat 90. Herculesy czy EGA to były sprzęty, które były nadal popularne.
Pecetowcy dopiero kupowali pierwsze myszki do pierwszego w miarę sensownego systemu okienkowego Windows 3.1, który debiutował dopiero w 92 roku. Myszka nie była wcześniej standardowym wyborem przy zakupie PC. Apple w 92 dopiero zakończyło produkcję Macintosha Classic (II) z zintegrowanym malutkim czarno-białym ekranikiem.
Grafikę do gier na PC rysowano wtedy w Deluxe Paint, który na PC wyszedł w II wersji, a na Amidze development zakończył się na wersji V. Carmack np. pikselował w tym teksturki do Wolfenstain'a
Jeszcze kilka lat do tworzenia grafiki nie było lepszego komputera niż A3k lub A4k z kartą RTG. Owszem nie były tanie, ale nadal np. tańsze niż np. Apple i to sporo. Aby odpalić Lightwave 3D na PC trzeba było używać Windows NT 3.5 ('94) lub dopiero 2000... albo kupić Amigę

Oczywiście rozwój PC był w latach 90. niesamowity. Na początku dekary to był złom z DOS-em, bez dźwięku itd, a na koniec były już PC z Windows 2000 z DirectX i akceleratorami 3D. Procesory od 386 do Pentium III W zasadzie co rok-dwa trzeba było wtedy zmieniać PC. Niesamowita dekada.

Dekada to bardzo długo w świecie ówczesnych komputerów.
Dlatego czas świetności Amigi też należy uznać za długi i znaczący w tamtym okresie. Zaczął sie jednak wcześniej - gdy PC były na etapie XT i 286.

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2026 17:19:52 przez misha
6
[#115] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #109

Nie zapominajmy też. że jeszcze w 2000 roku Polska grupa "Zero Gravity" próbowała wypuścić Nową "Amiga2000".

3 ludzi od hardware w tym jeden też pisał nowy system operacyjny.


1
[#116] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #103

To nie "ograniczenia architektury" zabiły Amigę, tylko niechęć Commodore do inwestycji

Może być jeszcze tak, że jedno i/lub drugie miało wpływ ale trzeba a wszystko w kontekście całego rynku.
Ostatnio blisko mi do komputerów (i historii) SGI i ta historia wygląda dość podobnie.
Była przewaga technologiczna (o jakieś ~15 lat) i innowacje i ba, nawet zróżnicowane i dostosowane portfolio produktów od małych stacji po ciężkie serwery. ... i wszystko padło, bo konkurencja PCtowa zapierdzielała mega szybko. Pare nieudanych albo spóźnionych decyzji i bankrut.
I Amiga i SGI to typowy przykład "dylematu innowatora".
1
[#117] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@-tbn-, post #113

Idę pokorzystać z Amigi, a nie żyć przeszłością

Korzystanie z Amigi to życie przeszłością.
1
[#118] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@misha, post #114

Chyba mylisz drugą połowę lat 90tych na PC z latami świetności Amigi czyli przełomem lat 80tych i 90tych.


nic nie mylę tylko nie umiesz czytać ze zrozumieniem, a mi sie już nie chce tłumaczyć kolejnej osobia co weszła do wątku przeczytała po łebkach dyskusje z ostatniej strony i sie odpaliła do pisania komentarza. cafe
3
[#119] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #117

trafniej bym tego nie ujął, gdybym miał spisać wszystko co robie na komputerze (nie licząc grania) i potem sprawdził co z tego dałoby sie zrobic na Amidze (nawet tych pseudo Amigach NG) to nie wiem czy by wyszło z 5 procent. No ale jak ktoś lubi sie tak pobawić to czemu nie, ludzie mają różne fetysze.
2
[#120] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@oldman, post #118

nic nie mylę tylko nie umiesz czytać ze zrozumieniem,


Oj, wydaje mi się niestety, że po łebkach to Ty przeczytałeś to co napisałem, ale cieszę się, że przynajmniej przeczytałeś pierwsze zdanie.

a mi sie już nie chce tłumaczyć kolejnej osobia co weszła do wątku przeczytała po łebkach dyskusje z ostatniej strony i sie odpaliła do pisania komentarza.


Jeśli uważasz, że jestem kolejnym "osobiem", któremu trzeba tłumaczyć to, co piszesz w tym wątku, to może warto zastanowić się, co jest nie tak z tym, co piszesz?

BEZ SENSU Porównujesz Amigi, które debiutowały kilka lat wcześniej do sprzętu, który zadebiutował kilka lat po bankructwie C=

Dałem kilka KONKRETNYCH przykładów z datami, żebyś miał szansę zweryfikować swoje wyobrażenie o tamtym okresie. Pecety z ery Amigi, nie miały nawet jeszcze dźwięku, gdy czasy C= dobiegały końca, a np. Carmack rozkminiał jak zrobić płynny scroll w swoim platformerze na PC To była ta zaawansowana architektura PC gotowa na 3D?

Architektura Amigi z wejściem w lata 90te była nowoczesna (Zorro III zadebiutowało już w A3k).

I coś co może lepiej zrozumiesz - nawet A1000 z '85 czy A500 z '87 pociągnie gierkę "3D" w stylu Wolfenstain3D ++

Czy PC z tamtego okresu byłby w stanie to osiągnąć?



Mam nadzieję, że tym razem było na tyle prosto, że udało Ci się doczytać do końca... Z czy bez zrozumienia, obojętne.


Ostatnia aktualizacja: 24.02.2026 18:08:57 przez misha
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem