@karolb, post #145
@wali7, post #150
Moim zdaniem sedno problemu leżało gdzie indziej: w zarządzaniu Commodore, braku spójnej roadmapy i niewykorzystanym potencjale platformy. Sprowadzenie całej historii do tezy, że „architektura była zła, a reszta to mitologia”, jest po prostu zbyt dużym uproszczeniem.
[quote]Po drugie: zarzut, że „nadawało się tylko do 2D”, jest anachroniczny. Zdecydowana większość sprzętu z epoki była 2D – również PC od MDA przez EGA do VGA. Amiga nie była projektowana jako maszyna 3D, tylko jako wyspecjalizowany komputer multimedialny, i w tym kontekście jej układy robiły rzeczy, których ówczesne pecety długo nie potrafiły (blitter, copper, synchronizacja wideo).
@michalmarek77, post #151
Po jaką cholerę komukolwiek był multitasking na Amidze z 256kB RAM, z prockiem 8Mhz?
Gdyby Amiga miała prostszy system - bardziej stabilny - mogłaby wywalić ten cały PeCetowy establishment na plecy.
@michalmarek77, post #151
Przecież Atari 8 bit, zaczynało jako "sprzęt do gier video", miało być konsolą - to, że powstał z tego komputer(...)
Amiga zaczynała jako "sprzęt do gier video".
To, że zrobiono z niej komputer(...)
I z całym szacunkiem - trudno mi patrzeć na amigowy OS jak na coś wspaniałego.
Po jaką cholerę komukolwiek był multitasking na Amidze z 256kB RAM, z prockiem 8Mhz?
Amiga była zabawką do gier i rozrywki. A elektroniczna rozrywka to mój "konik". Szczególnie jej historia i dokonania.
Zupełnie szczerze - dziwi mnie, że ortodoksyjni "amigowcy" tak negatywnie patrzą na Amigę jako "zabawkę do gier video".
@karolb, post #154
Była komputerem od samego początku, w odróżnieniu od takich prostych tworów jak NES, SNES, czy PSX.
@rbej1977, post #157
@michalmarek77, post #141
@Leon, post #160
@michalmarek77, post #151
Po jaką cholerę komukolwiek był multitasking na Amidze z 256kB RAM, z prockiem 8Mhz?
Gdyby Amiga miała prostszy system - bardziej stabilny - mogłaby wywalić ten cały PeCetowy establishment na plecy
A tak, wyszło jak wyszło.
@c64portal, post #162
Po jaką cholerę komukolwiek był multitasking na Amidze z 256kB RAM, z prockiem 8Mhz?

@Leon, post #160
@Jacques, post #163
Workbench na mojej A500 jakimś "cudem" już naprawdę dawał radę, łącznie z multitaskingiem, miałem sumarycznie 2.5MB RAM (niestety SLOW) w A500 i dobrze się tego używało, "bawiło" systemem i rozmaitymi użytkami.
@michalmarek77, post #167
Co ciekawe - to, że ST zadomowiło się w pewnych profesjonalnych kręgach - DTP oraz Midi - też było pokłosiem prostoty systemu (dobra - poniekąd także ze względu na świetne hiresowe monitory BW i wbudowane interfejsy midi).
@michalmarek77, post #167
Nie zostało wykorzystane bo Amigowy OS wtedy był efektowny ale nie efektywny.
Para w gwizdek - nie w użyteczność i faktyczną funkcjonalność
Prostota systemu MACa - w zasadzie jego stabilność - wraz z innymi cechami sprzętu - miała kluczową rol
@Jacques, post #168
@c64portal, post #170
Multitasking mocno się przydał i sprawił pracę wygodną.
@michalmarek77, post #172
Nomen omen- to właśnie OS (nie tylko ze względu na znany wątek "głupiego żartu") grał kluczową rolę w ospałym wejściu na rynek Amigi, po jej przejęciu przez C=.
@Leon, post #160
"Jedno PS5 ma więcej mocy obliczeniowej (10,5 TFlopa) niż wszystkie wyprodukowane Amigi razem wzięte." I co z tego jak taka A500 z procesorem z lat 70 tych jest szybsza od PS5 i nawet od PS6 jak wyjdzie. Nie wierzysz? Wyciągnij pamieć z PS5, włóż kość 1MB i zobacz jak wolno działają gry z Amigi jeżeli wogóle ruszą. :D
Nie zapomnę jak na początku 1994 roku kolega z bloku kupił Pentium 60 z 8MB ramu za chyba 40 milionów i wszystkim się tym chwalił. Więc poszliśmy do niego zobaczyć jaki zajebisty sprzęt kupił i chcieliśmy pograć w piłkę jak to się robiło na Amidze. Piksele w Sensible Soccer na jego monitorze były tak wielkie, że śmiechów nie było końca, a przewijanie ekranu było tak skokowe, że działało to jak Quake na A1200 z fastem, o dźwięku nie wspomnę bo go nie było. Następnego dnia na klatce schodowej ktoś napisał czarnym mazakiem napis w stylu: "Głodny ty idioto kupiłeś Pentiuma za 40 mln", potem jego ojciec to zamalowywał. Wstyd na cały blok, już więcej nie chwalił się swoim komputerem. :)
Takie były wtedy realia, nawet jak jakaś gra została przeniesiona na PC z Amigi to na monitorze VGA wyglądała kiepsko, a piksele waliły po oczach. Amigowcy cieszyli się sprzętowo wygładzaną grafiką i super dźwiękiem na telewizorach, nie wspomnę że na PC grało się na monitorach 14-15 cali zaś amigowcy 20+. Nie ma co nawet porównywać komfortu grania bo na PC go nie było. :D Do tego pececiarze mieli ciągłe problemy a to z ustawieniem dźwięku bo karta muzyczna nie została wykryta w grze, a kosztowała krocie, a to problem z myszką bo sterownik nie zadziałał istny dramat i ta ciągła rozbudowa PC aby coś wogóle odpalić.
istny dramat i ta ciągła rozbudowa PC aby coś wogóle odpalić.
@c64portal, post #173
@michalmarek77, post #172
@Hubez, post #178
@Hubez, post #178