[#151] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@karolb, post #145

Krzywdzące?

Przecież Atari 8 bit, zaczynało jako "sprzęt do gier video", miało być konsolą - to, że powstał z tego komputer, było wolą Warnera / Ray'a Kassara (choć oczywiście, w końcu zrobiono z tego "genialne" Atari 5200 - gdyby nie zabito tej konsoli horrendalnym kontrolerem / brakiem kompatybilności z Atari VCS - dzisiejszy świat elektronicznej rozrywki wyglądałby inaczej).

Amiga zaczynała jako "sprzęt do gier video".
To, że zrobiono z niej komputer można zawdzięczać wyłącznie krachowi jaki miał miejsce na przełomie 1983/1984 roku w USA.

A potem był Lynx i 3DO.
Jakoś dziwnym trafem twórcy Amigi nie stworzyli kolejnego komputera tylko byle "zabawki'.

I z całym szacunkiem - trudno mi patrzeć na amigowy OS jak na coś wspaniałego.
Prawdę mówiąc- paradoksalnie- jej system był jej gwoździem do trumny w USA.

Jasne, multitasking i takie tam, fajnie brzmi, świetnie wygląda na prezentacjach ale nie tam gdzie były - ówcześnie - pieniądze / szansa na rozwój.

W biznesie.

Guru, potencjalna niestabilność, sprawiły że Amiga znalazła - na rynku profesjonalnym - bardzo wąską niszę.

Po jaką cholerę komukolwiek był multitasking na Amidze z 256kB RAM, z prockiem 8Mhz?

Gdyby Amiga miała prostszy system - bardziej stabilny - mogłaby wywalić ten cały PeCetowy establishment na plecy.

A tak, wyszło jak wyszło.

Oczywiście

Patrzę na Amigę przez pryzmat gier video. Nie dlatego, że nie mam pojęcia o jej szerokich możliwościach - ba, mam o nich pojęcie raczej spore. Po prostu rynkowo - nie bójmy się tego określenia - Amiga była zabawką do gier i rozrywki. A elektroniczna rozrywka to mój "konik". Szczególnie jej historia i dokonania.

Zupełnie szczerze - dziwi mnie, że ortodoksyjni "amigowcy" tak negatywnie patrzą na Amigę jako "zabawkę do gier video".
Gdyby nie to - Amiga nie miałaby najmniejszych szans na popularność jaką zdobyła.

Reszta była, tylko i wyłącznie, uber_profesjonalną, niszą.

Niszą która patrząc przez pryzmat sprzedanych Amig - #nikogo :)
1
[#152] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #150

Moim zdaniem sedno problemu leżało gdzie indziej: w zarządzaniu Commodore, braku spójnej roadmapy i niewykorzystanym potencjale platformy. Sprowadzenie całej historii do tezy, że „architektura była zła, a reszta to mitologia”, jest po prostu zbyt dużym uproszczeniem.


Masz rację to zbyt duże uproszczenie, rozmowa jakos zeszła na te tematy i gadalismy głównie o tym.


[quote]Po drugie: zarzut, że „nadawało się tylko do 2D”, jest anachroniczny. Zdecydowana większość sprzętu z epoki była 2D – również PC od MDA przez EGA do VGA. Amiga nie była projektowana jako maszyna 3D, tylko jako wyspecjalizowany komputer multimedialny, i w tym kontekście jej układy robiły rzeczy, których ówczesne pecety długo nie potrafiły (blitter, copper, synchronizacja wideo).


No tak tyle że ja w naszej dyskusji nie skupiam się raczej na początkach Amigi na rynku (chyba wszyscy się zgodzą że Amiga wtedy rządziła i basta, tylko na nieco pozniejszym okresie)

Jesli mnie pamiec nie myli to lata 93-95 to był ten okres przełomowy w którym pecet zaczął doganiać i przeganiać Amigi:

Szybkie procesory 486DX2 / pierwsze Pentium, Karty SVGA z akceleracją 2D: S3 Graphics (Trio), ATI Technologies (Mach64), Tseng Labs (ET4000)

Te układy zaczęły oferować: akcelerowane operacje BitBLT, szybkie kopiowanie bloków, lepszą przepustowość VRAM, wsparcie dla scrollingu w trybach VESA.

W czystym DOS-ie (bez Windows) już 486DX2 + dobra karta SVGA (1993 r.) mogły bez problemu robić scrolling i efekty na poziomie Amigi 500, a często szybciej.

Jeśli zaś wezmiemy na tapetę Amigę 1200 to w okolicach 94-96 roku Pentium z dobrą kartą SVGA był wyraznie wydajniejszy pod chyba każdym względem.

- scrolling 320x200/256 kolorów był banalny,
- rozdzielczości 640x480 w 256 kolorach działały płynnie,
- PC miał już znacznie większą moc CPU np do efektów demoscenowych.
2
[#153] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #151

Po jaką cholerę komukolwiek był multitasking na Amidze z 256kB RAM, z prockiem 8Mhz?

Gdyby Amiga miała prostszy system - bardziej stabilny - mogłaby wywalić ten cały PeCetowy establishment na plecy.


Sam miałem to napisać ale sie bałem że Amigowcy przyjdą i mnie spalą na stosie
2
[#154] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@michalmarek77, post #151

Przecież Atari 8 bit, zaczynało jako "sprzęt do gier video", miało być konsolą - to, że powstał z tego komputer(...)


Tak, powstał komputer z wbudowanym BASIC, tak samo jak C64 czy ZX Spectrum.

Amiga zaczynała jako "sprzęt do gier video".
To, że zrobiono z niej komputer(...)


Była komputerem od samego początku, w odróżnieniu od takich prostych tworów jak NES, SNES, czy PSX.

I z całym szacunkiem - trudno mi patrzeć na amigowy OS jak na coś wspaniałego.


Bo jesteś graczem, typowym "łamaczem joysticka", nie używałeś komputera Amiga jako komputera, tylko jako konsoli do gier. To nie jest Twoja wina.

Po jaką cholerę komukolwiek był multitasking na Amidze z 256kB RAM, z prockiem 8Mhz?


Moją pierwszą Amigą była A1200, no wiesz, 2MB Chip. Multitasking się przydał, tak samo gdy dokupiłem dysk 220MB 2.5", potem 4MB Fast, potem 8MB Fast, potem BlizzardIV z 16MB Fast. Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo ten multitasking był fajny, bo tylko grałeś w gry na konsolach. O ile w ogóle wiesz co to jest Multitasking.

Amiga była zabawką do gier i rozrywki. A elektroniczna rozrywka to mój "konik". Szczególnie jej historia i dokonania.


Tylko Ty nie masz pojęcia czym była i jest Amiga.

Zupełnie szczerze - dziwi mnie, że ortodoksyjni "amigowcy" tak negatywnie patrzą na Amigę jako "zabawkę do gier video".


Ortodoksyjny jesteś Ty, bo widzisz w Amidze tylko konsolę.
[#155] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@c64portal, post #127

W tych wstępniakach Pana Marka na serio widać klapki na oczach. No albo to taka przyjęta taktyka aby nakręcać amigowców do dalszego kupowania MA - ale to już moje spekulacje ;)



Poniekąd.

[#156] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@karolb, post #154

Zupełnie szczerze - nie mam najmniejszej ochoty by odnieść się do twoich komentarzy.
Nie widzę sensu by to robić.
1
[#157] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@karolb, post #154

Była komputerem od samego początku, w odróżnieniu od takich prostych tworów jak NES, SNES, czy PSX.


PSX był znacznie bardziej zaawansowanym tworem niż wszystkie Amigi razem wzięte. Gdyby Commodore stworzyło tak prostego twora jak PSX, to istniałoby do dziś.

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2026 00:15:57 przez rbej1977
2
[#158] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #157

Amiga była komputerem, na PSX mogłeś sobie co najwyżej poklikać w przyciski na padach. (nie biorę pod uwagę programów do tworzenia muzyki, z których muzyka i tak spoza konsoli nie wyszła, chyba że chinchami na magnetofon nagrana, albo VHS).
[#159] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #157

PSX debiutowało 3 lata po premierze ostatniej nowej Amigi. I było w tamtym okresie zajebiste - do grania w gry. To był sprzęt już z innej epoki.

Wracając do multitaskingu to imho nie był przydatny tym, którzy go nie używali bo nie mieli vide DOS, MacOS i TOS. Dla mnie to była rewelacja bo już przy 2 MB ramu (1chip + 1 fast) pod os 1.3, pikselując w starym deluxe paint III, ściągałem równocześnie stuff z bbs, słuchając jakiegoś modka. Miałem ultra wolny modem, więc szybko to nieszło. Później w kolejnej Amidze już 10Mb ramu i nowszy OS, wydawało mi się jakbym nie miał limitów

Jak już wielozadaniowość weszła w MacOS, czy Windows, to nagle wszyscy, którzy niepotrzebowali nagle pokochali.
AmigaOS był jednak dość stabilny, bardzo szybki i lekki w porównaniu do np. debiutującego kilka lat po upadku C= W95
3
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem