[#1112]
Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę
@Leon,
post #1094
Możemy narzekać na Commodore, ale trzeba pamiętać, że firma próbowała zmienić trend i wypuściła Amigę 600 oraz 1200 w dwóch wariantach: z dyskiem twardym i bez
Nie, całkowicie się mylisz. Zmiana trendów byłaby wtedy, gdyby A600/1200 były tylko w wersji z HD. A tak wypuszczono dokładnie to, co było od lat,DF0 jako standard, a HDD jako ciekawostkę i niszę.
Rynek jednak szybko pokazał, że wersję z dyskiem kupowało bardzo niewielu użytkowników. I trudno za to winić samo Commodore.
To właśnie była wina Commodore. Jeżeli masz produkt tańszy i droższy, użytkownik zawsze kupi tańszy, szczególnie gdy 99% softu działa z DF0.
Jak mieli zmusić ludzi do kupowania Amig z twardym dyskiem, skoro wszystko działało z dyskietek? Każdą grę można było uruchomić z DF0, masa programów również działała bez instalacji. Przeciętny użytkownik myślał więc prosto. Po co mam kupować dysk twardy, skoro z dyskietki mam to samo? Poczekam chwilę dłużej, ale zaoszczędzę pieniądze.
Prosto, wydać komputery z HDD jako standard.
Nie rozumiesz, jak działa rynek. Użytkownik nie decyduje o standardzie, robi to producent.
Zróbmy prostą symulację. Brak dokładnych danych, ale różne źródła podają:
- Amiga 600: 600 tys. – 1 mln sztuk
- Amiga 1200: ok. 500–600 tys. (1993)
Załóżmy spadek sprzedaży przez HDD:
- 500 tys. A600HD
- 400 tys. A1200HD
To daje około 1 mln użytkowników z HDD, czyli wystarczającą bazę, żeby developerzy zaczęli robić software pod HDD.
Problem polega na tym, że Commodore tego nie zrobił.
Czy to wina Commodore, że ludzie chcieli kupować jak najtaniej? Na PC, jeśli nie miałeś monitora, dysku twardego czy klawiatury, komputer był bezużyteczny. Amiga natomiast oferowała zabawę bez tych akcesoriów wystarczyło podłączyć ją do telewizora i włożyć dyskietkę. To była jej siła, ale jednocześnie pułapka, która zatrzymała rozwój platformy.
Znowu nie rozumiesz albo ignorujesz.
Rynek PC WYMUSIŁ standard:
- HDD
- monitor
- klawiatura
Commodore NIC nie wymuszał i to jest cały problem.
Użytkownicy nie czuli potrzeby inwestowania w dyski twarde, bo system i gry tego nie wymagały. A skoro większość kupowała najtańszy możliwy zestaw, rynek nie miał jak wymusić przejścia na bardziej nowoczesne standardy. W efekcie Amiga została z DF0 jako głównym nośnikiem, podczas gdy świat PC już dawno przeniósł się na HDD i CD-ROM.
Dokładnie, i to jest bezpośredni efekt decyzji Commodore.
Nie dbali o ekosystem, nie dbali o platformę, nie wymuszali żadnych zmian.
Jak pisałem wielokrotnie, miałem w 1993 Amigę 1200HD i Fast i nikt mnie nie przekona, że typowy PC z tamtego okresu był lepszy. 386 potrafiły się dławić przy prostych zadaniach, a Amiga działała płynnie.
To tylko pokazuje, jak duży był potencjał, który został zmarnowany.
Napiszę prosto:
Commodore zawalił na całej linii.
Apple i Amiga startowały mniej więcej w tym samym czasie.
- 1985 - Apple: MC68000 Stacja dyskietek, 1 MB RAM
- 1992 - Apple: 68030, 4-8 MB RAM, HDD, Photoshop, DTP, CAD
W tym samym czasie Amiga:
- 1985 - MC68000, 0.5 MB, DF0:
- 1992 - praktycznie to samo jako baza ( ECS i 1 MB Ram, trudno nazwać jakimś wielkim przeskokiem jakościowym)
Commodore nie zrobił nic, żeby wymusić rozwój platformy. I to jest sedno problemu.