[#1111] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Daclaw, post #1067

CDTV fabrycznie ma MIDI
https://www.ppa.pl/forum/amiga/44113/odtwarzanie-plikow-midi-z-amigi-na-syntezatorze
[#1112] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Leon, post #1094

Możemy narzekać na Commodore, ale trzeba pamiętać, że firma próbowała zmienić trend i wypuściła Amigę 600 oraz 1200 w dwóch wariantach: z dyskiem twardym i bez

Nie, całkowicie się mylisz. Zmiana trendów byłaby wtedy, gdyby A600/1200 były tylko w wersji z HD. A tak wypuszczono dokładnie to, co było od lat,DF0 jako standard, a HDD jako ciekawostkę i niszę.

Rynek jednak szybko pokazał, że wersję z dyskiem kupowało bardzo niewielu użytkowników. I trudno za to winić samo Commodore.

To właśnie była wina Commodore. Jeżeli masz produkt tańszy i droższy, użytkownik zawsze kupi tańszy, szczególnie gdy 99% softu działa z DF0.

Jak mieli zmusić ludzi do kupowania Amig z twardym dyskiem, skoro wszystko działało z dyskietek? Każdą grę można było uruchomić z DF0, masa programów również działała bez instalacji. Przeciętny użytkownik myślał więc prosto. Po co mam kupować dysk twardy, skoro z dyskietki mam to samo? Poczekam chwilę dłużej, ale zaoszczędzę pieniądze.

Prosto, wydać komputery z HDD jako standard.

Nie rozumiesz, jak działa rynek. Użytkownik nie decyduje o standardzie, robi to producent.
Zróbmy prostą symulację. Brak dokładnych danych, ale różne źródła podają:
- Amiga 600: 600 tys. – 1 mln sztuk
- Amiga 1200: ok. 500–600 tys. (1993)

Załóżmy spadek sprzedaży przez HDD:
- 500 tys. A600HD
- 400 tys. A1200HD

To daje około 1 mln użytkowników z HDD, czyli wystarczającą bazę, żeby developerzy zaczęli robić software pod HDD.
Problem polega na tym, że Commodore tego nie zrobił.

Czy to wina Commodore, że ludzie chcieli kupować jak najtaniej? Na PC, jeśli nie miałeś monitora, dysku twardego czy klawiatury, komputer był bezużyteczny. Amiga natomiast oferowała zabawę bez tych akcesoriów wystarczyło podłączyć ją do telewizora i włożyć dyskietkę. To była jej siła, ale jednocześnie pułapka, która zatrzymała rozwój platformy.

Znowu nie rozumiesz albo ignorujesz.

Rynek PC WYMUSIŁ standard:
- HDD
- monitor
- klawiatura

Commodore NIC nie wymuszał i to jest cały problem.

Użytkownicy nie czuli potrzeby inwestowania w dyski twarde, bo system i gry tego nie wymagały. A skoro większość kupowała najtańszy możliwy zestaw, rynek nie miał jak wymusić przejścia na bardziej nowoczesne standardy. W efekcie Amiga została z DF0 jako głównym nośnikiem, podczas gdy świat PC już dawno przeniósł się na HDD i CD-ROM.

Dokładnie, i to jest bezpośredni efekt decyzji Commodore.

Nie dbali o ekosystem, nie dbali o platformę, nie wymuszali żadnych zmian.

Jak pisałem wielokrotnie, miałem w 1993 Amigę 1200HD i Fast i nikt mnie nie przekona, że typowy PC z tamtego okresu był lepszy. 386 potrafiły się dławić przy prostych zadaniach, a Amiga działała płynnie.

To tylko pokazuje, jak duży był potencjał, który został zmarnowany.

Napiszę prosto:

Commodore zawalił na całej linii.
Apple i Amiga startowały mniej więcej w tym samym czasie.
- 1985 - Apple: MC68000 Stacja dyskietek, 1 MB RAM
- 1992 - Apple: 68030, 4-8 MB RAM, HDD, Photoshop, DTP, CAD

W tym samym czasie Amiga:
- 1985 - MC68000, 0.5 MB, DF0:
- 1992 - praktycznie to samo jako baza ( ECS i 1 MB Ram, trudno nazwać jakimś wielkim przeskokiem jakościowym)

Commodore nie zrobił nic, żeby wymusić rozwój platformy. I to jest sedno problemu.
[#1113] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #1105

@trOLLO #1069 - A czy Napalm i Exodus sprzedały sie lepiej niż Diuna II?
Skoro emulatory Maka były takie świetne to ilu posiadaczy AGI i HDD używało Photoshopa?
Do czego jest układ Amber? - Bo pierwsze słyszę.


Nie porównuję rynku Amigi po śmierci producenta do tego, co było, gdy Commodore jeszcze istniało. Napalm i Exodus to zupełnie inne realia rynkowe niż czasy premiery Dune II, inna skala, inna baza użytkowników, inny etap życia platformy.

Co do Photoshopa, ja używałem go na Amidze 1200 z 040 i Picasso II+. Dało się, tylko to już był sprzęt spoza standardu, a nie coś, co Commodore zapewniało użytkownikowi z pudełka. I to właśnie jest sedno problemu.

Amber - to układ podnoszący częstotliwość do 31 kHz, czyli sprzętowy scandoubler stosowany w A3000 oraz na karcie A2320. Dzięki temu można było uzyskać obraz zgodny z monitorami VGA bez kombinowania z zewnętrznymi rozwiązaniami.
[#1114] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #1104

- Przecież Apple zawsze produkowało jednocześnie kilka modeli w różnych cenach. Stary przestawali produkować jak sie przestał sprzedawać, a nie wtedy gdy wprowadzili nowy produkt

Apple równolegle rozwijało platformę, przechodziło z MC68000 do MC68030 i dalej.
W tym samym czasie Amiga „przeszła” z MC68000… do MC68000 - nie ma to jak "rozwój"

To nie jest kwestia liczby modeli, tylko kierunku rozwoju.

To że Amiga nie trafiała do DTP czy innych biurkowo projektowych zadań to nie brak HDD, bo te można było sobie dokupić. Tylko przez brak softu który by spełniał wymogi i standardy jakie w tym środowisku obowiązywały

Odwracasz przyczynę ze skutkiem.

Jesteś developerem i widzisz, że 95% użytkowników nie ma HDD. Wydasz program, który go wymaga Nie - bo nie masz rynku.

I to jest cały problem.

Brak HDD = brak software’u
brak software’u = brak rozwoju platformy

To jest zamknięta pętla.

Ile można to powtarzać, brak HDD był kluczowym powodem braku poważnego softu na Amidze.

Nie dlatego, że się „nie dało”, tylko dlatego, że nie było gdzie tego używać.

Wyobrażasz sobie Doom na DF0 Bo ja nie.

Moim zdaniem Amigi nie powaliła za słaba konfiguracja, tylko image jaki roztaczała.

Image wynikał z rzeczywistości.

Masz A500 ,1 MB RAM, DF0:
Jaki poważny software chcesz na tym uruchomić? Deluxe Paint i to też z ograniczeniami.

Minimalna konfiguracja była po prostu zbyt słaba i przez to cała platforma była do niej przyklejona.

I powiem to jeszcze raz - nie miejcie pretensji do C= że padło…

X-Copy nie był przyczyną upadku.

To był jeden z wielu problemów, ale nie decydujący.
Problemem było to, że Commodore miało:
- dobry sprzęt - którego nie rozwijało
- dużą bazę użytkowników

ale nie miało strategii, nie rozumiało rynku i nie potrafiło rozwijać własnej platformy.
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem