[#1201] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@trOLLO, post #1198

Oglądałem wczoraj dok o historii terenowej Łady Niva. Klienci czekali po parę lat a w lepszych miesiącach po parę miesięcy na odebranie auta na które wpłacili kasę. Firmy trzecie produkowały kit części potrzebnych by nową Nivę przerobić na mniej awaryjną. I gdy fabrykę zwiedzał jakiś amerykański przemysłowiec spytał czemu nie poprawią tych części już w produkcji, to odpowiadali że to za duża inwestycja a przecież i tak sie super sprzedają, a klienci to sobie przerabiają sami i są zadowoleni. Łada Niva tuż przed plajtą fabryki trafiła 2 razy na podium rajdu Paryż-Dakar i zaczęło być o nich głośno na świecie, wiele fabryk wprowadziło do swojej oferty auta SUVo-terenowe jakich Niva była prekursorem. Jakiś amerykański producent podratował firmę w zamian za prawa do nazwy Niva i tą Ładę sprzedawano jako 4x4. Ale zamówienia spadały, dostawcy części sie nie wywiązywali w trakcie przemian ustrojowych i splajtowali. Bo nie szli za ciosem gdy byli światowym prekursorem nowego gatunku auta. Nie zwiększali produkcji gdy z nią nie wyrabiali, nie reklamowali sie na nowych rynkach, nie dopilnowali patentów, i gdy konkurencja zaczęła tworzyć podobne auta pod bardziej znanymi markami, a Rosjanie zbiednieli to nie mieli dość klientów by przetrwać.

Czy tylko mnie ta historia sie kojarzy z Amigą od Commodore?

Nawiasem mówiąc amerykańska Niva szału nie zrobiła. The End.



Ostatnia aktualizacja: 04.05.2026 14:12:17 przez ZorrO
1
[#1202] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@trOLLO, post #1196

W przypadku Amiga CD32 Commodore popełniło jeden fundamentalny błąd, nie podpisali żadnych sensownych umów z deweloperami na stworzenie „killer app”, czyli tzw. system sellera.

Jak wychodziła Amiga CD32 to już od lat na rynku był Genesis/Megadrive i SNES.
Mając te 400 baksów i nie posiadając konsoli lepiej było kupić Genesisa i SNESa - tj. konsolę które ludzie chcieli mieć a wielu już miało. Amiga CD32 nie reprezentowała żadnego skoku jakości w stosunku do tych konsol.

Sony przy PlayStation zrobiło dokładnie to, co trzeba, wypuścili sprzęt razem z mocnym wsparciem growym.

SONY wyszło na rynek z rewolucyjnym sprzętem z grafiką 3D w bardzo niskiej cenie jak na co oferowali cenie.

No może nie tak rewolucyjnym bo było już 3DO ale o ile grafika w 3DO była podobna do PSX ale PSX miał ponad 2x wydajność i dużo niższą cenę.
Do tego zauważ że SONY to SONY a Commodore to Commodore. Jedna firma to wielka znana japońska korporacja a druga... no cóż, nie jest z Japonii więc z czym do ludzi?

Problem Commodore polegał na tym, że mieli sprzęt, ale nie zbudowali wokół niego ekosystemu, a to samo w sobie po prostu nie wystarczało.

Mieli sprzęt ale wydali zbyt późno i zbyt drogo a jego jedyną zaletą było CD bo już "32-bit" to ściema.
Sam sprzęt aby zrobić z niego konsolę trzeba by dość mocno przerobić i ukonsolowić i zrobić to na tyle wcześnie aby walczyć z 16bitowymi konsolami.

Commodore ani nie chciało rozwijać komputerów ani robić konsoli. C64 się sprzedawało całkiem dobrze a gdzie jest Amiga a gdzie C64 więc myślenie było takie że Amigi już nigdy nie będą musieli rozwijać... i nigdy tego nie zrobili
1
[#1203] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@XoR, post #1202

bo już "32-bit" to ściema

Rozwiń, bo to ciekawe twierdzenie...
2
[#1204] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #1203

bo już "32-bit" to ściema


Nie było jakości 32-bit, a w epoce ta konsola była najgorszą z 32-bit, jaka powstała (oprócz Virtual Boya). Pewnie o to chodziło.


Wracając do tematu. IMO to i tak nie ma znaczenia - bo tu jest tylko spór o "naklejkę", a jej właściciele i zarząd mieli w głębokim poważaniu co dalej będzie, jak się kasa zacznie nie zgadzać - sprzedali chętnemu co miało jeszcze wartość i nara. Przyszło nowe, lepsze (też na poziomie biznesowym, kapitałowym, ekonomicznym, programistycznym, złożoności) - to Amiga poszła w odstawkę. Jakie znaczenie ma to, że naklejki nie ma już w mainstreamie. Ludzie, idee i rozwiązania techniczne albo przeszły gdzie indziej, albo zatrzymały się w ślepej uliczce.

Teraz miałeś taniego, przerabianego PSX-a, Pegazusa z żółtymi kartridżami, GameBoya i 386, którego mogłeś za grosze rozszerzać do poziomu słabszego 486. 286/12 z VGA po cenie prawie złomu elektronicznego. S3Trio64, który za ~150 złoty miał 64-bitowego blittera w rozdzielczościach VESA i własną, znacznie szybszą i pojemniejszą i rozszerzalną pamięć video na osobnej magistrali. Miałeś dostęp do BBS-ów i potem Internetu. Grałeś po sieci. Na MMX mogłeś sobie masę rzeczy emulować (też Amigę 500 - tylko nie pod jeszcze niedoskonałym WinUAE, ale Fellow): SMD/Genesisa, SNES-a, Sega CD, Neo Geo, CPS2, wszystko z 8-bitów - wiem, bo sam to robiłem w 1997 roku (romy ściągałem m.in. z Panoramy Firm). Windows 95 OSR2 to był bardzo dobry system. Przeglądanie obrazków z gołymi babami i narysowanymi gołymi babami było szybsze i płynniejsze, i to w normalnej rozdzielczości i w 15/16/24-bitach. Miałeś jeszcze lepsze przymiarki do prawdziwych multimediów, potem było MP3, a potem DivX. Nie machałeś dyskietkami. Było szybciej, taniej, lepiej.

W związku z tym - co mnie obchodzi jakaś "naklejka"?
6
[#1205] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@freak_outXP, post #1204

W związku z tym - co mnie obchodzi jakaś "naklejka"?


Amiga miała duszę a PC to był bezduszny blaszak, dlatego w religijnej Polsce ludzie kupowali przyjaciółkę.
3
[#1206] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #1205

Czytając Marka Pampucha z jego najlepszych lat, to mam wrażenie, że to nie o duszę chodziło - to tylko Antychryst wstąpił (sic!) z czeluści piekielnych.

Albo że świat PC to jakiś komputerowy Amway, a ludzi trzeba stamtąd ratować jak z jakiejś sekty hehe.
2
[#1207] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #1205

Amiga miała duszę a PC to był bezduszny blaszak, dlatego w religijnej Polsce ludzie kupowali przyjaciółkę.


Kupowali Amigę, bo kosztowała 500zł a nie 4000zł jeśli chodzi o wczesne lata 90te. Nie chodziło o duszę. Chodziło o pieniądze
3
[#1208] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #1205

A widzisz, dla mnie dusze mial ZX Spectrum bo go pierwszego mialem, na długo zanim pojawiła sie Amiga, która była dla mnie tylko kolejnym przystankiem w drodze, jak się okazało, do PC.
1
[#1209] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #1201

Standard montażu Amigi 500/2000 sugeruje, że musieli mieć ogromny problem z jakością produkowanych przez MOS chipów. Wygląda, jakby nie było innej metody testowania i robiono to dopiero w trakcie składania całości do kupy.

Więc sytuacja była dużo bardziej patologiczna - dostawcą głównych części była spółka córka, która w wyniku grzechów przeszłości całe swoje życie balansowała na krawędzi upadku.
Czy to nie jest ironia losu? Firma, która stworzyła najważniejszy procesor lat ~ 75-85...
BTW lista rozkazów 6502 stała u podstaw rozwoju procesorów ARM.
[#1210] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #1209

raczej nie, za duzo a500 ostalo sie do naszych czasow i chipy dzialaja, to nie Commodore 16
4
[#1211] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@freak_outXP, post #1204

Nie było jakości 32-bit

"32-bit" to nie jakość, tylko określone technikalia: szerokość szyny tej czy innej, rejestrów, CPU, czy konkretnych chipów... więc jak najbardziej 32-bit była. A że osiągi miała skopane - cóż, głupie 0,5 MB fast RAM przyspieszyłoby ja 2,5 raza, więc konstrukcja nie była tak dramatycznie zła, tylko niezbalansowana. Ale to już sprawka osób decyzyjnych w C=.
1
[#1212] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #1211

To się zgadza.

Swoją drogą - już o tym wspominałem - CDTV pojawiła się w kwietniu 1991. W lutym 1991 gotowy był już chipset AGA. Nic nie stało na przeszkodzie, żeby CDTV miała np. 020 i AGA, że o 2MB RAM i kickstarcie 2.0 nie wspomnę. W połączeniu z CD-ROM-em i genialnym designem byłby to świetny produkt...

CD32 powinna mieć 2MB Chip i 1MB Fast albo chociaż 1+1MB - jej nie potrzebne są duże ilości chipu aż tak bardzo jak w A1200/4000. Podobnież A1200 powinna mieć minimum 1MB Fastu i złącze SIMM na płycie głównej. Pokusiłbym się nawet o procesor 030/28MHz taktowany synchronicznie z płytą główną. Ciekawe, czy kosztowałoby to finalnie może 20$ więcej. Wywaliłbym jeszcze PCMCIA i minimalnie zmodyfikował obudowę, aby mieściła dysk 3.5". Stacja HD to już tylko detal.

Management tej firmy to materiał na pracę naukową pt. "jak urwać kurze złote jaja".

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2026 13:15:45 przez alt_
1
[#1213] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Leon, post #1086

Wady / Zalety CD32 z perspektywy czasu.




Ostatnia aktualizacja: 05.05.2026 13:31:59 przez Hubez
1
[#1214] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@alt_, post #1212

David Pleasance z Commodore UK mówił, że pytali się developerów czy w przypqdku CD32 ma być drożej z Fastem czy taniej bez. Ich odpowiedź znamy...
[#1215] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ppill, post #1214

Mogło tak być... ale w CD32 (i A1200) to nie jest na zasadzie telefonu do montowni w stylu "chłopaki, lutujcie ten RAM", gdyż:
- fast RAM jak każdy DRAM wymaga kontrolera, który zajmuje się odświeżaniem pamięci
- w tych kompach nie ma kontrolera DRAM dla fastu (w A4000 jest nim RAMSEY), jest tylko kontroler chip RAM (Alice)
- nie ma również przewidzianych na PCB punktów lutowniczych na fast RAM i kontroler
Czyli zamontowanie fastu na płycie CD32 (i A1200) wymaga przeprojektowania PCB, i być może zrobienie prostszej wersji RAMSEY... w realiach Commodore długie miesiące decyzji. Albo lata.
Więc jeżeli C= pytało naprawdę o ten fast, to musiało mieć miejsce długo przed uruchomieniem produkcji CD32 i A1200. Mogli dla picu zapytać na krótko przed wypuszczeniem kompów, albo na przykład nie powiedzieli, że nawet najmniejszy fast da olbrzymie przyspieszenie całości.
Tak ogólnie, to nie wierzę, że zapytali. To nie w ich stylu, oni nie lubili wydawać pieniędzy... no chyba że na bezsensowne projekty w stylu C16, czy C116, albo A600 (co to miała być tańsza od A500, a była droższa)... to wtedy broczyli kasą jak ranny zwierz w kniei.



Ostatnia aktualizacja: 05.05.2026 14:39:27 przez wali7
[#1216] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #1215

Inna sprawa, że mogli siedzieć głęboko w 2D. Sega z Saturnem też zaspała projektowo i dopiero jak poznali wstępna specyfikację PSX, to na gwałt dorzucili DSP. I dlatego Saturn miał taki dziwaczny układ 3D.
W CD32 tak samo można by uratować sprawę najtańszym DSP z odrobina ramu (256K styka).
[#1217] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #1215

Chodziło tylko o CD32 nie A1200. Ta pierwsza powstała akurat w rekordowym tempie jak na Commodore. Podobno wszystko było upchane w dwa układy FPGA z jakimś mostkiem pomiędzy. Dlatego upchali tam Akiko bo mieli jeszcze trochę wolnych bramek. Czy zamiast tego by się zmieścił kontroler pamięci to nie wiem. Szef C= UK różne rzeczy opowiadał, czy tutaj nacąga...
[#1218] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ppill, post #1217

Kontroler pamięci na pewno by się zmieścił, te w kartach rozszerzeń dla A1200 są zazwyczaj w prostym CPLD. Tyle, że trzeba by PCB przygotować pod to wcześniej. A oni tego nie zrobili, więc to nie byłaby decyzja na szybko.
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem