[#726]
Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę
@rbej1977,
post #724
Po co się tak napinasz?
To jest forum ludzi interesujących się starymi komputerami, głównie Amigami.
Nikt niczego nie zazdrości, Apple miało Jobbsa, Commodore nie. Gdyby nie powrót Jobbsa i pożyczka od Microsoftu, to Apple zbankrutowałoby niedługo po Commodore.
A jeśli chodzi o zajebistość Maców... to nie wiem jak obecnie (musiałbym popytać moich dzieci, bo praktycznie cały ich sprzęt telefoniczno-komputerowo-tabletowy to produkty Apple), to mi podobała się w Macach konsekwencja w konstrukcji GUI. I właściwie tyle.
Za to od niedawna buduję replikę Maca plus (68000 7,5 MHz, 4 MB RAM, SCSI), więc musiałem wgłębić się w konstrukcję i sposób działania Maców z tamtych czasów. Podstawowa rzecz, która się rzuca w oczy, to brak chipsetu graficznego i muzycznego, nie ma żadnych złożonych funkcji, wszystko realizuje procesor. Pod względem konstrukcji jest to właściwie ZX Spectrum z MC68000 zamiast Z80. Wynika z tego między innymi fakt, że ówczesne Maki, mimo szybciej taktowanego 68000, były sporo wolniejsze od Amig. Taka ciekawostka :)
Ale oczywiście celem firm (nie tylko komputerowych), jest zarabianie pieniędzy, a nie posuwanie postępu technicznego do przodu (mimo, że często firmy twierdzą dokładnie odwrotnie). Więc wielki szacunek dla ludzi z Apple, że dysponując tak kiepską technicznie bazą zbudowali sobie rynek, a Commodore mając w ręku diament (kupiony od kogoś zupełnie innego) wszystko stracił.
Ostatnia aktualizacja: 26.03.2026 09:53:14 przez wali7