[#721] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #717

Dla porównania, nowa, zintegrowana grafika Intel Arc 140V w Dell XPS 13 potrzebowała do podobnego zadania około 51 watów, a układ AMD Radeon 8060S w laptopie Asus ProArt PX13 „pożerał” grubo ponad 100 watów

Zabrakło bardzo istotnej rzeczy w tym porównaniu, ile FPSów wygenerował AMD Radeon 8060S.
1
[#722] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@QkiZ, post #721

Bardziej chodzi o to że te procki od Apple mają najlepszy przelicznik wydajność/pobór mocy.
[#723] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #722

Czyli największą zajebistością Appla jest efektywność energetyczna. W czasach intela można było na nich smażyć jajka to jabłkowcy mówili, że za to są ciche.
[#724] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #723

Rozumiem że ból dupy Amigowców do Apple bierze się stąd że Oni przetrwali i mają się świetnie a Commodore umarło śmiercią tragiczną. Nikt nie bronił Commodore być drugim Apple czy też wydać pogromcę PSX-a. Commodore spotkał los na jaki sami zapracowali. Zniszczyły ich własne decyzje. A teraz wielki żal Amigowców do tych, którym się udało.


Ostatnia aktualizacja: 26.03.2026 09:18:58 przez rbej1977
[#725] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #724

A no właśnie — wydajesz swoje pieniądze, jak chcesz, twoja sprawa.
Jednak założenie, że ktoś ci zazdrości Appla, lub kogoś o niego boli zad jest błędne. Jako IT pracuję z każdym ze współczesnych systemów, mam w mojej opinii szerszą perspektywę.
I tak jak twoje serce może kochać powierzchowne discopolo Appla, tak w moim szczerą niechęć jedynie budzi.
1
[#726] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #724

Po co się tak napinasz?
To jest forum ludzi interesujących się starymi komputerami, głównie Amigami.
Nikt niczego nie zazdrości, Apple miało Jobbsa, Commodore nie. Gdyby nie powrót Jobbsa i pożyczka od Microsoftu, to Apple zbankrutowałoby niedługo po Commodore.

A jeśli chodzi o zajebistość Maców... to nie wiem jak obecnie (musiałbym popytać moich dzieci, bo praktycznie cały ich sprzęt telefoniczno-komputerowo-tabletowy to produkty Apple), to mi podobała się w Macach konsekwencja w konstrukcji GUI. I właściwie tyle.
Za to od niedawna buduję replikę Maca plus (68000 7,5 MHz, 4 MB RAM, SCSI), więc musiałem wgłębić się w konstrukcję i sposób działania Maców z tamtych czasów. Podstawowa rzecz, która się rzuca w oczy, to brak chipsetu graficznego i muzycznego, nie ma żadnych złożonych funkcji, wszystko realizuje procesor. Pod względem konstrukcji jest to właściwie ZX Spectrum z MC68000 zamiast Z80. Wynika z tego między innymi fakt, że ówczesne Maki, mimo szybciej taktowanego 68000, były sporo wolniejsze od Amig. Taka ciekawostka :)
Ale oczywiście celem firm (nie tylko komputerowych), jest zarabianie pieniędzy, a nie posuwanie postępu technicznego do przodu (mimo, że często firmy twierdzą dokładnie odwrotnie). Więc wielki szacunek dla ludzi z Apple, że dysponując tak kiepską technicznie bazą zbudowali sobie rynek, a Commodore mając w ręku diament (kupiony od kogoś zupełnie innego) wszystko stracił.



Ostatnia aktualizacja: 26.03.2026 09:53:14 przez wali7
3
[#727] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@wali7, post #726

W czasach, kiedy ten komputer był konstruowany, chyba niewiele układów na rynku było. Niewiele firm też miało tak komfortową sytuację jak Commodore, które miało własnego producenta chipów.
[#728] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #727

Niekoniecznie, było sporo chipów graficznych na rynku. Każda firma jakoś sobie radziła - Atari projektowało własne chipy, podobnie Commodore, Amstrad też coś wydłubał do swojej serii CPC, w MSX zastosowano gotowe układy z rynku.
W Spectrum zrobili to po taniości - w ULA jest prosty układ bramek, który gdy trzeba, to wywłaszcza Z80 z szyny i bajt po bajcie czyta z obszaru zarezerwowanego na video i wrzuca bezpośrednio na ekran. W pierwszych Macach zrobili to identycznie.
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem