[#871] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@x01, post #864

Dlaczego uważacie, że piractwo zabiło Amigę?


Amigę zabiła firma Commodore, chodziło o jakiś patent za 10 tys. dolarów, którego nie chcieli zapłacić i zwineli interes.

https://youtu.be/2MXihIZubU0

[#872] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@trOLLO, post #869

Serio?
Nie do końca chce mi się w to wierzyć.
To że po ogłoszeniu przez C= bankructwa (1994r.) została jeszcze społeczność z nadzieją, że jeszcze jakoś to będzie to jedno. Duch Amigi nie umarł.
Ciężko jednak spodziewać się softu po bankructwie firmy matki.
Wspomniany przez Ciebie Team17 pisał gry na Amigę do 1997, wygląda na to, że mieli nadzieję i piractwo nie bardzo im "przeszkadzało". No może przeszkadzało, ale pomimo tego procederu zyski były dobre, skoro wydawali gry.
Psychosis wydawał gry do 1994 (potem został przejęty przez Sony).
Z programów DeluxePaint 5.2 wydany w roku 1994. Widziałeś kiedyś oryginalne pudełko DP? Ja nawet w sklepie nie widziałem.
Raczej firmy zaczęły opuszczać rynek po upadku C=, a nie dlatego że w było tak dużo piratów. Na PC też było dużo, nawet wspomniane przez Ciebie instytucje bardzo częsty miały pirackie kopie programów.
Niestety takie są fakty i miłość do komputera tego nie zmieni. Nawet jeżeli ludzie używki jeszcze Amigi we wczesnych latach 2000 nie można się spodziewać, że będzie soft poza jakimiś rzeczami robionymi przez miłośników.
[#873] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #870

Ogólnie, zmienił się stopień złożoności gier. W latach 80-tych te wszystkie platformówki, Boulder Dashe, czy wyścigi dawało się wydawać na wszystkie komputery obecne na rynku. Różniły się głównie jakością grafiki i dźwięku, ale "meritum" było podobne. Od pewnego momentu już się tak nie dało, bo same światy i mapy gier stały się zbyt złożone, żeby je zmieścić w 64kB albo 1MB i proces ten szybko postępował. Wygrała platforma, która nadążała. Przypominam, że w latach 90/2000 i tak pecety zawsze były do tyłu w stosunku do wymagań gier.
[#874] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Daclaw, post #873

Czyli twoim zdaniem fakt, że równolegle ubywało użytkowników C64, Amstrad CPC i innych był bez znaczenia bo rosła komplikacja gier?
Być może było odwrotnie: rosła komplikacja gier, bo było komu je sprzedawać - inaczej mówiąc istniała odpowiednio duża baza mocniejszych komputerów. Pech Amigi polegał na tym, że gdy już zmieniano komputer to wybór padał właśnie na PC.
[#875] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #874

Myślę, że wszyscy się już nagrali w klasyczne gry 2D. Doom rozpoczął rewolucję 3D w grach - i bardzo dobrze, to był czas najwyższy. Ile można tylko iść ciągle w prawo?
2
[#876] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Daclaw, post #875

Doom, trzeba było mieć dla kogo wydać.
W protoplastę Herosów grałem na C64 - Kings Bounty.

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2026 08:58:42 przez bobycob
1
[#877] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #876

PSX napędziło rozwój 3D.
1
[#878] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #877

Tak myślisz? - Dla mnie konsola nigdy nie była opcją. Nie mam, nie miałem i raczej nie kupię. Raczej nie jestem wyjątkiem.
3
[#879] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #878

W tamtych czasach to PSX rozpoczął rewolucję akceleracji sprzętowej 3D na skalę globalną a nie PC. PSX ukazał się w 1994 roku a 3Dfx Voodoo na PC dwa lata później.
1
[#880] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #879

Ja mam jednak silnie przeświadczenie, że większość, która podążała drogą komputerów 8-bit, 16-bit, raczej po Amidze patrzyła w stronę PC niż konsoli, pewnie inna sytuacja miała miejsce wśród użytkowników Pegasusa u nas, czy bogatszych z SNES / Mega Drive w Europie i na świecie.
Nawet jak przez chwilę jako nastolatek rozważałem CD32, to od razu z myślą, żeby zrobić z niej A1200, czyli z klawiaturą i stacją. I wcale nie chodziło o możliwość głównie piracenia, ale nie wyobrażałem sobie wykluczenia możliwości używania jako komputer.
1
[#881] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #878

Nie jesteś. To dodatkowy grat, podłączenia, dodatkowa filozofia obsługi do nauczenia się. A komp już jest, działa i jest rozpoznany.
[#882] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Daclaw, post #881

Jaka nowa filozofia uczenia się?. Podłączenie pod telewizor, włączenie konsoli, uruchomienie gry. To nie Macbook z MacOS żeby się czegokolwiek uczyć.

Ja miałem CD32 zrobione na A1200 z twardym dyskiem, pamięcią Fast i zamieniłem na PSX. Od zawsze pracuję na kompach a gram na konsolach.

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2026 10:27:29 przez rbej1977
4
[#883] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #859

Widziałem takie rzeczy... Z EGA komputery, bo ktoś miał monitor EGA i brakło na wymianę na VGA. W 1995r używany monitor mono VGA kosztował 200pln, a kolor chyba z 500pln + ~100pln karta VGA, więc jak ktoś wymieniał sprzęt, a nie koniecznie grał, to brał 486 z EGA, bo do VGA brakło kasy.

#868
Ja przepisywałem prace dyplomowe na Amidze w CED (bez spacji), a później u kogoś z piecem było to drukowane. Od 1996-1999 na Amidze przepisałem takich prace z 10. A później już na piecu w Word, Excel itd.

#878
Ja też nie jestem konsolowcem, choć brat wcisnął mi dwa razy swoje stare konsole (kurzyły się, tylko czasem Forza wchodziła), ale trzeba przyznać, że na początku lat '90 konsole najwięcej wnosiły do rozwoju 3D. Duże automaty miały 3D o wiele wcześniej, niż zaczęło to wchodzić do PC.

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2026 11:02:10 przez flops
[#884] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@ZorrO, post #855

A oni myślą że jak znajdą we Wiki info że VGA pojawiła sie w '87, a 486 w '89 to znaczy że z rok później to już pewnie nawet najbiedniejsi ludzie to mieli, no bo mogli kupić używane czy coś.

No ja pamiętam jak koledzy mieli jeszcze Herculesy w 92-94'
W '92 tylko ok 5% polskich rodzin miała komputer i to w 1/3 tylko 8bit z magnetem, a po przeciwnej stronie zaledwie kilka procent z tych co mieli komputer mieli w nim twardziela. A tymczasem ktoś tu proponował że Amiga powinna mieć 8MB RAMu aby sie sprzedawała.

Ale mylisz trochę pojęcia. To że u nas była taka sytuacja to nie znaczy że na zachodzie ludzi nie było stać na te 8MB.
Jako PCciaż mogę powiedzieć, że pierwsze oryginalne oprogramowanie kupiłem dopiero jak zacząłem zarabiać pieniądze. Był to Windows 7 którego używam do dzisiaj :).

No jak za niego zapłaciłeś to teraz musi na siebie zapracować. Widocznie się jeszcze nie zamortyzowałszeroki uśmiech
Ja mam jednak silnie przeświadczenie, że większość, która podążała drogą komputerów 8-bit, 16-bit, raczej po Amidze patrzyła w stronę PC niż konsoli

To zależy do czego Amigi wcześniej używali. Jeśli tylko do gier to raczej im nie robiło to różnicy i pewnie wybierali konsole.
[#885] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@flops, post #883

[Widziałem takie rzeczy... Z EGA komputery, bo ktoś miał monitor EGA i brakło na wymianę na VGA. W 1995r używany monitor mono VGA kosztował 200pln, a kolor chyba z 500pln + ~100pln karta VGA, więc jak ktoś wymieniał sprzęt, a nie koniecznie grał, to brał 486 z EGA, bo do VGA brakło kasy.


Nie no, że ktoś takiego fikołka zrobił, nie znaczy, że tak robiono. 486 z EGA to był(by) już niezły potworek, nie wspominając o 1995.
Tak naprawdę to już przy 386SX po roku 1991 nikt przy zdrowych myślach nie pokusiłby się o EGA, tylko obowiązkowo VGA. Nawet ten PC porównawczy w artykule A1200 vs 386SX w C&A miał VGA czy SVGA VGA miały też często późne AT-ki, wszak 1MB + VGA wystarczyły do uruchomienia Wolfa


Ostatnia aktualizacja: 02.04.2026 11:26:11 przez Jacques
[#886] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Jacques, post #885

O ile dobrze pamiętam, w DOSie czy w innym trybie tekstowym to nie robiło różnicy. Więc jakiś serwer czy coś - czemu nie.
[#887] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Daclaw, post #886

Czytaj ze zrozumieniem, po pierwsze nie napisałem, że się nie dało (cokolwiek miało ISA, dałoby się, choć niektóre połączenia byłyby absurdalne), po drugie piszemy o kompach w domach, a nie w bankach

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2026 11:24:33 przez Jacques
[#888] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Daclaw, post #881

Cały ten wątek został rozpoczęty odnośnie gier - tylko wraz z PSX ludzie zaczęli mieć realny wybór. Chcemy komputer, czy też chcemy po prostu grać, a klawiatura tylko zbiera kurz.
I tu wracam do wcześniejszej tezy.
Pierwsza grupa zmieniająca sprzęt z przyczyn naturalnych wybrała PSX.
Druga grupa w większości wybierała PC.

Więc tytułowa teza wątku jest błędna u podstaw - dyskietki w hurcie nie były tak kosztowne. Realne zanaczenie miała konsolidacja rynku, słabsi nie byli w stanie przetrwać. Commodore skończyła się kroplówka zasilająca firmę od dekady - czyli sprzedaż Commodore 64 i skończyć inaczej się to nie mogło.
1
[#889] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #888

Amiga upadła bo nie miała żadnego sensownego zastosowania dla mas.
[#890] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #888

A ja mam inną tezę. Wystarczy sobie porównać objętość działu gier na konsole w stosunku do PC w Secret Service II poł. lat '90. Większość moim zdaniem przesiadała się na PC, takie też były obserwacje po tego co mieli rówieśnicy w czasach mojego LO (1995-1999), PC przeważał (486, 5x86, ale i też Pentiumy w ostatniej ćwiartce lat '90).

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2026 12:21:00 przez Jacques
[#891] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #889

A może upadła, bo masy jej nie znały — Commodore w marketing nie potrafiło. Popularna była głównie w Europie.
Akurat sama możliwość podłączenia TV jako monitor to wyjście masom naprzeciw.
[#892] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Jacques, post #890

No tak, ale wcale nie koniecznie kosztem Amigi, tylko w Polsce było bardzo dużo użytkowników Commodore i Atari. Co ważniejsze, na rynek wchodziły nowe pokolenia. Mające do wyboru zakup PC, który był dostępny za rogiem w co drugim sklepie, lub Amigę w sąsiednim mieście niemal ;)

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2026 12:30:36 przez bobycob
[#893] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #892

No tak... Ogólnie moim zdaniem komputerowcy przeważnie przesiadali się na kolejne komputery (nawet jeśli głównie grali), konsolowcy dalej na konsole następnych generacji. Tym bardziej, że np. w Polsce zanim na dobre zadomowił się PSX, to sporo ludzi już zmigrowało z 8-bitowców czy Amigi na PC.
Oczywiście były na pewno jakieś ruchy w bok w obie strony, ale przypuszczam, że stanowiły mniejszość, wręcz być może z konsoli na PC, gdy zaczynała tego wymagać szkoła / studia, a grać się też dało (i to jak)
[#894] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Jacques, post #893

Amigowcy wybierali PSX bo nie lubili PC. Teraz jak ktoś dalej nie lubi PC to kupuje Maca a gra wciąż na konsoli.
1
[#895] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Jacques, post #885

Widziałem różne fikołki i nawet po 1995r. Przypominam że średnia krajowa w 1995r. była w okolicy 700pln. A wiadomo jak jest ze średnią... Więc jak ktoś zarabiał 350pln miesięcznie, a chciał coś robić na komputerze, to często szedł na kompromis. 486 w 1995 z kolorowym monitorem VGA wahał się od 3000 do 5000 tyś pln. A nowy Fiat 126p coś koło 8000pln (a w tamtych czasach bezrobocie było ogromne i nie każdego było stać na używany samochód, nawet jak był dorosłym bez rodziny). A co dopiero co rodzinę z dzieciakami, żeby im kupić 486. Tak w okolicy 1998r wiele się zmieniło, postęp komputerów i dostępność wystrzeliła, zarobki zaczęły się zmieniać. Ja bardzo dobrze pamiętam tamte czasy. A wiele osób ma skrzywione spojrzenie, przez późniejsze lata, chyba nie do końca pamięta jak wyglądał świat, a w szczególności Polska. W Niemczech było lepiej, ale jak wujek z RFN zobaczył cenę dysku SCSI to się też przeżegnał. Nawet dla niego to były bardzo wysokie ceny, a był saperem w kopalni, więc biednej wypłaty nie miał.
3
[#896] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@flops, post #895

Raczej ktoś miał 386SX/DX z VGA niż 486 z EGA - do tego zmierzałem
2
[#897] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@rbej1977, post #894

Amigowcy wybierali PSX bo nie lubili PC

Nie gniewaj się, ale to bezzedura w formie prawdy objawionej.
Nie lubiliśmy C64 mając Atari, być może PC mając Amigę, ale wzdychało się do gier na tamtych platformach.. Gdy już można było mieć PC, ewentualna awersja raczej znikała, choć u większości pewnie jej nie było, tylko żal, że na Amidze jest Combat Air Patrol, a na PC F-14 Fleet Defender z teksturami.
Oczywiście mowa o przeciętnym użytkowniku, a nie zatwardziałym rulezowcu-demoscenowcu, bo tam jeszcze wkraczała ideologia faktycznie (bez której nie powstałyby genialne prodki, swoją drogą).

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2026 13:03:24 przez Jacques
2
[#898] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@Jacques, post #896

To tak, czasem można było wyrwać jakąś używkę w bardzo przystępnej cenie. W szczególności jak zachodnia firma pozbywała się sprzętu i miało się dojścia.
1
[#899] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@flops, post #898

Dlatego trochę mi się śmiać chce gdy ktoś pisze, że w roku 92 miał więcej niż 1MB w Amidze i twardy dysk.
Oczywiście wie, co miał - ale był wyjątkiem. Dla większości amigowców druga stacja to była poważna inwestycja.
2
[#900] Re: Kij w mrowisko albo jak MF-2DD "ubiło" Amigę

@bobycob, post #859

A czy widziałeś abym napisał że widziałem 486 które miewały Herculesa?
Na stronie www.PPA.pl, podobnie jak na wielu innych stronach internetowych, wykorzystywane są tzw. cookies (ciasteczka). Służą ona m.in. do tego, aby zalogować się na swoje konto, czy brać udział w ankietach. Ze względu na nowe regulacje prawne jesteśmy zobowiązani do poinformowania Cię o tym w wyraźniejszy niż dotychczas sposób. Dalsze korzystanie z naszej strony bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej będzie oznaczać, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
OK, rozumiem