@Ralpheeck,
post #2139
Nikt nie może złożyć zawiadomienia do prokuratury?
Może, ale raczej nie będzie to skuteczne, bo musiałby być wykazany zamiar oszustwa, czyli od samego początku zaplanowane wzięcie pieniędzy i niedostarczenie niczego. Z całej historii wynika, jakby gra powstawała, tylko później pojawiły się jakieś trudności. Argumentem potwierdzającym ewentualny zamiar oszustwa mogłaby być dalsza prowadzona sprzedaż mimo już narastających roszczeń i dużej wątpliwości co do finalizacji. Ściganie jest z urzędu, więc można spróbować.
Z mojego punktu widzenia raczej wchodziłby pozew cywilny w postępowaniu grupowym. To jak najbardziej ma szanse na powodzenie. Wtedy trzeba sprawdzić z kim była umowa (spółka/JDG itp) i czy jest tam jakiś majątek, który może zaspokoić roszczenia. Może się to skończyć komornikiem i niespłacalnymi długami no i kosztami dwóch stron. Jak pozwany się uprze, albo zrobi się "biedny" to tylko straci już zszargane imię i zyska trochę makulatury w skrzynce. Przy takich sprawach często jednak wychodzą jeszcze nieścisłości podatkowe. Jeśli chodzi o branże IT, to jeśli pozwany pracuje na etacie, lub bierze zlecenia, to pracodawca też może nieprzychylnie na to wszystko patrzeć jak się dowie. Da się tak zrobić, żeby się dowiedział :D
Można mu uprzykrzyć trochę życie na kilka w pełni legalnych sposobów, co może zmotywować do wydania gry, lub oddania $$$ jeśli ma z czego. Albo w ramach udowodnienia, że są jakieś konsekwencje. Tylko to dodatkowe koszty bez gwarancji zwrotu.