Forum: 2200 postów zawiera frazę "amiga monitor pc"
Czyli ten monitor łyka normalnie obraz PALowski Amigi?
Witam! Ostatnio przygarnąłem monitor jak wyżej, w systemie po zmianie trybów wyświetlania obraz jest bardzo, chciałem jednak sprawdzaić jak zareaguje na PAL o dziwo nie wyświetlił żadnych komunikatów na temat obrazu poza wartościami jakimi jest w stanie pokazać a tylko Obraz z monitora wygląda to jakby co druga linia obrazu poszła w lewo pozostałe w prawo. Istnieje możliwość aby poprawić to. Z przodu standardowe potencjometry do geometrii obrazu z tyłu brak jakich kolwiek.
Duracel, czy aby na pewno przeczytałeś z pełnym zrozumieniem to, co napisałem? :) Odnośnie bowiem kilku rzeczy tak mi odpisałeś, jakbyś większość moich słów zrozumiał opacznie i stawiasz moją wypowiedź w złym świetle. Nie spodziewałem się, że aż tak można. ;) Jeśli wiesz, że gdy chcesz dopisać coś od siebie to możesz to zrobić bez takich zabiegów, które krótko mówiąc są nieeleganckie i gentlemanom nie wypada ich stosować to staraj się najpierw zrozumieć treść posta przedmówcy i nie przekręcać słów rozmówcy w jakieś dziwnie wyglądające tezy. Czy mogę Cię o tylko tyle prosić na przyszłość? :) Ja jestem pewien rzetelności tego co mówię, inaczej bym nie pisał, taką mam zasadę. Jak sam zauważyłeś, pewność ta bierze się z doświadczenia. Nie jest jakieś wszechstronne czy ultra wnikliwe, ale ilekroć ktoś chciał czegoś niemożliwego - trafiał do mnie. To mi wyrzeźbiło muskuły pomysłowości. ;) Żeby nie być gołosłownym - jak potrafisz zrobić cud malina banner 3 x 3 m @ 300 DPI z okładki CD nadesłanej jako JPG ok. 1400 x 1400 pikseli tak, aby wyglądał jak od początku składany dla rozmiaru 3 x 3 m to wiesz, o czym mówię. Wycinałem pieczołowicie logo i wektoryzowałem je z niezbędnymi korektami, następnie dodawałem atrybuty itd... 3 dni pracy nad całością (projektu, nie logotypu), i takich cudotwórczych wyzwań miałem trochę więcej, więc do czegoś takiego jak reprodukcja pudełek Amigi oceniam swoje przygotowanie jako wręcz w sam raz. Nie bardzo rozumiem co wektor czy bitmapa ma wspólnego z sugerowanym ryzykiem samoistnej zmiany wymiaru Myślałem, że przypadki z zakresu praw Murphy-ego znasz i zrozumiesz. :) Prosty przykład, choć nie związany z pudełkami: zanosisz bitmapę, konkretnie jpg zgrany spod Phogenicsa (bo akurat robiony na Amidze, zakładamy dla przykładu) do redakcji gazety aby zamieścili plakat imprezy, tam przy komputerze rzemieślnik bez większej wyobraźni, któremu jak wyskoczy defaultowe 72 DPI i przeskalowanie obrazka do ok. 200 x 300 pikseli przy braku informacji o DPI w pliku to powie Ci, że "ten obrazek jest w za małej rozdzielczości", gdzie obrazek miał powiedzmy 2000 x 3000 pikseli (docelowa wielkość ulotki mniej więcej pi razy oko A6 w gazecie). ;) Grafik redakcyjny nie miał świadomości, że jego Photoshop przyjmuje defaultowe DPI i reskaluje pod nie obrazek kiedy w pliku otwieranym nie ma rozpoznawalnej informacji o DPI. Ręczne wpisanie wartości X i Y oraz DPI oczywiście pomogło. Gdybym nie zaniósł osobiście do redakcji i nie patrzył grafikowi w monitor to by była strata czasu na korespondowanie, o ile w ogóle by się odezwali. Jeszcze by myśleli, że bym wysłałem ulotkę 200 x 300 pikseli. ;) Kto nie jest nauczony przewidywać prewencyjnie (a tego i tak uczy się z czasem) to polegnie w nadmiarowej pracy na takich przypadkach, szczególnie w kontaktach z wieloma zróżnicowanymi odbiorcami plików plików graficznych (czyt. nie zawsze jest to drukarnia, gdzie pracuje błyskawicznie kojarzący fakty, utalentowany i bardzo domyślny grafik). Poza tym istnieją różne pixel ratio - nie zawsze można założyć, że są to kwadratowe piksele. Myślę, że wiesz, kiedy może mieć miejsce ryzyko niejednoznaczności co do pixel ratio. ;) Podkreślam: mowa nadal o samodzielnych bitmapach. Dlatego wolę otworzyć projekt wektorowy, tamże umieścić obiekt bitmapowy, zdefiniować mu sztywne wymiary i takie coś wysłać do drukarni (oczywiście znam już jej wymagania co do nadsyłanych plików), zatelefonować czy wszystko doszło poprawnie, a potem przyjść tylko po odbiór efektu końcowego. Zaoszczędzony czas przeznaczam na odpoczynek. W końcu tak się przykładam zazwyczaj, że jest on potem wskazany ;) Rozpisałem się, ale mam nadzieję, że już rozumiesz dokładnie, co miałem i mam na myśli, i że nie muszę spodziewać się od Ciebie więcej "babskiej nadinterpretacji trolującej", jak ja to nazywam. :) Zawsze możesz od razu do mnie napisać na priv, oszczędzi to innym czasu na czytanie, a mi na pisanie powtórne tego, co już raz napisałem. ;) Skoro zajmujesz się tym zawodowo, to przecież wiesz, że niezależnie czy do programu generującego PDF'a (...) Błędne założenie. Nie eksportuję do PDF. Sugerujesz, jakobym stwierdził, że obiekt o ustalonych wymiarach w projekcie może je stracić. Nie przypisuj mi takich tez, jest to polemika z własnym przypuszczeniem. Dopytaj, nie podążaj za założeniami. Wyraźnie napisałem, że rzecz dotyczy samodzielnych bitmap i sytuacji, które choć niekoniecznie częste to jednak należy się z nimi liczyć i je przewidzieć, żeby potem nie tracić czasu. Czemu tego nie zrozumiałeś wprost z mojego posta? Pytam serio, może skrót myślowy był za duży. Jedyna różnica to zakres możliwości powiększenia takiej grafiki. W przypadku TIFF 300 DPI bezpiecznym, dopuszczalnym progiem jest +-20%, w przypadku wektora (bez bitmapy) mamy pole manewru kilkuset procent. Półprawda. W przypadku dobrego wektora pole manewru jest znacznie większe - od nadruku na długopisie reklamowym do bannera wielkoformatowego na ścianie centrum handlowego. Patrz wzmianka wcześniej w tym poście o logotypie z okładki CD do bannera 3 x 3 m. 300 cm vs. 11 cm = 2700%. Odbiorca ma projekt przystosowany nawet pod 6 x 6 m, a logo ogranicza tylko wymiar pionowy w praktyce (wysokość pomieszczenia), więc w przypadku samego logo może to być i 15 m. :) To już 13 600 %. Tak się robi rzetelne projekty. Bez odkładania niczego na potem bez niczego na odwal się, od razu z przewidzeniem rozmaitych zastosowań dla projektu lub elementów głównych (takich, jak logo). Nie zgadzam się także, że wszystko dzisiaj robi się w krzywych. Wszystko zależy od specyfiki projektu. Jeżeli to będzie projekt z fotomontażu zdjęć (plakat, okładka) to jedynym elementem w krzywych (o ile w ogóle) to będzie tekst, który automatycznie generowany jest przez Quarka czy InDesigna jako krzywe w PDF. Dziękujemy Ci, Kapitanie Oczywistość... ;) Specjalnie dla Ciebie: "wszystko, czego robienie na krzywych jest zasadne". Zaskoczyłeś mnie zestawieniem "nie zgadzam się" z czymś napisanym dokładnie w tym samym sensie, co moja wypowiedź. Odnośnie reszty przemyśleń to masz rację. Zorientowałem się już w obecnie dostępnych metodach i środkach technicznych. Jest tak, jak piszesz - druk cyfrowy tylko do A3+, a na grubej tekturze nie da rady, nawet drukarka wielkoformatowa do bannerów, taka na solwenty nie da rady za dobrze. Tak, jak od początku myślałem - trzeba będzie offsetowo. Alternatywa to zadruk cyfrowy na folii i nalepienie jej potem na tekturę. Potem oczywiście wycinanie laserem, gięcie i składanie. Przynajmniej 10 pudełek z każdej serii chciałbym najpierw złożyć całkowicie, a potem do transportu rozłożyć po to, aby sprawdzić, czy wszystko jest OK i nie wysłać komuś jakiegoś bubla. ;) Także z różnych względów będzie to raczej normalna inwestycja, no chyba, że założę zbiórkę crowdfundingową na jakimś portalu, czego jeszcze nie robiłem. Oczywiście na początek europejskie pudełka od A1200 i A500. Europejskie pudełka to te prostego wzoru, białe z granatem lub granatem, czerwienią i czernią. Odnośnie skanowania czy fotografowania frontu pudełka - raczej przewiduję skanowanie A4 miejsce przy miejscu @ 600 DPI ze znacznym zachodzeniem, bo jako użyteczny pod uwagę będę brał większy obszar centralny skanu (marginesy na wszelki wypadek uznaję za mniej wiarygodne). Zasięgnąłem też informacji u kolegi - fotografa, jaką rozdzielczością dysponuje i czy występuje na jego optyce aberracja chromatyczna. Akurat dostosowanie sfotografowanego "rysunku" A500 z pudełka A500 (z odpowiednimi do tego światłami, bez odbłysków na powierzchni pudełka - od razu dodaję aby nie było zbędnych domysłów) to nie jest problem. Wiadomo bowiem, że zakres dynamiczny ma być od 100% czerni do 0% czerni. A przy okazji fotografia taka (tutaj teoretyzuję na podstawie praktyki) zleje dithering rastrowy do płaszczyzn o odcieniach szarości, które potem i tak w druku będą musiały być odwzorowane ditheringiem rastrowym. Jedynie brak pewności co do tego, jak estetycznie to wyjdzie - czy litery na klawiszach A500 na tym "rysunku" nie będą zbyt różniły się na krawędziach od tych na oryginalnym pudełku. Cóż, od tego są proofy - zobaczy się. Bardziej niż to martwi mnie rozdzielczość takiej fotografii przy wymiarach frontu pudełka - AFAIR było to tylko 240 DPI. Cóż, będę sprawdzał obydwa warianty. Mnóstwo to pracy, ale efekt lepszy. Istnieje więcej wzorów pudełek do każdego modelu Amigi. Zrobiłem mały rekonesans i wstępnie naliczyłem takie: A500: takie na Europę, europejskie z info-dymkiem (nowa z instrukcją); na USA z kolorową wstęgą, Cartoon Classics, granatowo-czarne Screen Gems z kolorowym pędzlem. A600: europejskie A1200: europejskie, europejskie z info-dymkiem, amiga Magic, Desktop Dynamite. CD32: retailer box (full kolor), europejskie (podobne do A600) Dla reszty modeli na razie nie sprawdzałem. Jest więc tego trochę i trzeba będzie wybrać, które mają największy sens. IMO jak dla nas to te europejskie - nie dość, że autentyczne dla naszego kraju i regionu geograficznego to jeszcze tańsze w wykonaniu. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że zreprodukowanie pudełek może mieć wpływ na rynek wtórny w zakresie opakowań oryginalnych, ale nie przejmowałbym się aż tak bardzo. Kto ma oryginalne to i tak znajdzie amatora oryginału, a kto chce mieć nowe to i tak weźmie nowe. Nowe dla jasności, że to nowe będą miały stosowną informację w nie psującym widoku miejscu - najprostsze rozwiązanie obaw o możliwość wciskania reprodukcji jako dobrze zachowanych oryginałów. Dzięki, Duracel za zarócenie uwagi na ten aspekt. Zgadzam się też z tezą o podświadomym wiedzeniu, że to nie oryginał, jednak tutaj przyjmuję, że sam wątek zaistniał z faktu, że ci, co chcą reprodukcji pudełek w pełni akceptują takie podświadome wiedzenie, że to nie oryginał. :) OK, proszę forumowiczów o wybór pudełek do zreprodukowania. Które widzielibyście najchętniej wytworzone na nowo (bez zmian w treści zadruku pudełek oczywiście)? Piszcie.
Takie mniej więcej były ceny sprzętu w 1994. Właściwie w cenie pc można było kupić trzy a1200. Najgorsze jednak było to, że, kupując pc, trzeba było kupić od razu wszystko - dysk twardy, monitor, 4 mb, karte dźwiękową. Wtedy już coraz częściej w domach ludzie mieli po dwa telewizory, więc można było dedykowanego monitora do amigi nie kupowac ewentualnie kupic później. Tak samo z dyskiem twardym, pamięcią. amiga już w podstawowej konfiguracji "z pudełka" była pełnowartościowym komputerem w cenie bardzo korzystnej.
No tak ale nawet ten klon z dyskiem HDD 10 czy 20MB po rozbudowie do 640kb he he:-) ze stacjami 5,1/4 czym wygrywał tym HDD? przecież jedna dyskietka 880 kilo załatwiała go na starcie:-):thumbsup: A co do monitora to możliwości podłączenia Ami do TV to na korzyść przecież.....no chyba, że taki monochromatyczny monitor to wtedy takie wrażenie robił... :twisted: Ostatnia aktualizacja: 30.03.2015 02:01:02 przez heniek29cr
Koniec 1995 roku, poczatek 1996 to juz schylek Amigi 1200. Sam kupilem swojego pierwszego PeCeta dok. za niecaly rok. Lepszym punktem odniesienia jest rok 1994. Ceny ksztaltowaly sie nastepujaco w styczniu 1994 roku (kiedy A1200 byly w sklepach ogolnodostepne). amiga 1200 - 8 mln zl amiga 500+, amiga 600 - 4 mln zl monitor C1085S - 5 mln zl E1204, bez pamieci, bez FPU - 2.7mln zl (pamieci SIMM 1MB pasuja, 4 gniazda) FPU - ok. 2.5 mln zl Elbox 1204 4MB Fast, bez FPU - 4.7 mln zl Przejsciowka na HDD 3.5 - 390 tys zl Teraz PeCet: Plyta 386SX/25Mhz z procesorem (ISA) - 1.7 mln zl Plyta 386DX/40Mhz/128cache z procesorem (ISA) - 2.8 mln zl Plyta 486SX/25Mhz/256cache z procesorem (ISA) - 5 mln zl Najtansza plyta 486DX bez procesora - 3.3 mln zl (ISA) Plyta 486DX/33Mhz/256cache z procesorem/LocalBus - 12.6 mln zl --- Procesor Intel 486DX/33Mhz - 9.4 mln zl lub AMD 486DX/40Mhz - 6.8 mln zl Procesor Intel 486DX2/66Mhz - 14 mln zl --- FPU 387/40Mhz - 1.6 mln zl --- Pamiec 1MB - 1 mln zl Pamiec 4MB - 4.1 mln zl --- SB 2.0 - 1.8 mln zl lub SB 16 - 4.5 mln zl --- VGA 0.5MB - 1.2 mln zl lub SVGA 1MB Tseng - 1.8 mln zl lub SVGA CirrusLogic 1MB na LocalBas - 3.2 mln zl lub SVGA S3 1MB PCI - 5.9 mln zl --- Kontroler AT-BUS - 250 tys zl, do starszych 386 --- monitor SVGA Mono 14' - 2.5 - 3 mln zl lub monitor SVGA Color 14' - 6 - 8 mln zl --- Obudowa - 1.5 mln zl --- HDD Caviar 200MB - 5.8 mln zl lub Caviar 420MB - 12 mln zl *** Wnioski nasuwaja sie same.
BTW, jeśli chcemy porównywać Amigi z PC, należy uczciwie konfrontować konfiguracje, a nie gołą Amigę z wypasionym cztery razy droższym pecetem. to co wyjdzie lepiej zależy jaki się wybierze okres tego porównania, kasę na sprzęt i priorytety do gier goła A1200 (+ ewentualnie jakiś ram) za swoją kasę biła każdego pieca i to przez długi czas. Piecety wymagały aby kupić dysk twardy i monitor co dodatkowo zmniejszało ich opłacalność. I tu się wyższa opłacalność Amigi względem PC kończy bo gdy chcesz rozbudować ją o dysk i monitor (tak aby tylko on był używany) to wychodzi że musisz kupić dysk 2.5" i scandoubler lub dysk 3.5" kombinować z zasilaczem a montiorem VGA albo się obejść albo kombinować z przełączaniem na TV. Ni to się wydaje wygodne ni tanie. Jeśli chcesz proca 030 to już przebijasz cenowo każdego PC oprócz jakichś tam super nowości w danym czasie. Patrzyłem ostatnio gdzieś pod koniec 95 bodajże za cenę najtańszego turbo z 030 można było kupić całą płytę z procem 486DX4 100MHz + kartę grafiki 2MB + kartę dźwięku 16bit i jeszcze by zostało na dysk, obudowę, napęd CD i stację dyskietek... czyli całego PC na którym Doom to nie chodzi tylko lata oraz można słuchać MP3 w pełnej jakości. Cena w roku 1995 za podstawowy model A4000 z procesorem Motorola 68040, 6MB RAM 130MB HD wynosiła 3100 marek niemieckich, co stanowiło równowartość 6500 PLN. Do jakiego PC to porównać? W 95 byłby to Pentium ~100MHz Na 92 rok i jeszcze wiele lat później amiga 1200 stanowiła świetną opcję do gier, nawet jako ogólny komputer o ile się specjalnie jej nie rozbudowywało ponad te trochę pamięci i dysk. Wszystko dalej to już drożyzna. Oczywiscie idąc dalej można było kupić tańszą A600 lub używaną A500, wtedy było najtaniej ;-) I fakt jest taki że większość ludzi tak wspomina Amigę, jako tanią świetną kompsolę która byłaby lepsza gdyby były do niej pady z dwoma przyciskami a nie niewygodne joysticki z jednym przyciskiem :-)
Mike Dailly, creator of Lemmings, remembers why the machine seemed so exciting at the time: "The amiga OS was an amazing system, and the hardware incredibly well thought out," he says. "The little tricks the hardware guys added, like lowering the clock speed just a little so that video mixing was easier, and having a copper-list that could do amazing things with a screen display. That's something that is only just getting there in Windows Vista if you ask me." Vista jako pierwsza z rodziny Windowsów zaczęła używać sprzętowej akceleracji 3D do rysowania interfejsu AERO, pozwalając na robienie cudów z okienkami, wcześniejsze windowsy nie miały takich wodotrysków jak Vista i używano tylko sprzętowej akceleracji 2D. Porównanie z powyższego przykładu jest mocno naciągane, ponieważ tak samo jak z copperlisty i innych charakterystycznych dla chipsetu Amigi bajerów mógł korzystać każdy amigowy program, tak samo akceleracja 2D i 3D była dostępna dla każdego windowsowego programu. To nie jest jakaś ponadczasowa technika zaczerpnięta z Amigi, tylko dopiero w Viście zdecydowano się na wprowadzenie wodotrysków, a było to możliwe już od Win95 (czyli odkąd pojawiła się akceleracja sprzętowa w windowsie). Autor powyższego cytatu wskazuje na analogie, że korzystając z coppera można na Amidze uzyskać efekty które w podobnym stopniu robią wrażenie co interfejs AERO w Viście, który wykorzystuje akcelerację 3D. Przykładem tego co można robić używając copperlisty jest np. ekran tytułowy Jim Power. Wiele kart graficznych ma możliwość wypromowania obrazu w 50Hz i 15kHz poprzez VGA, tylko trzeba scalić sygnały Hsync i Vsync w jeden Csync. Sam miałem kiedyś monitor SVGA, który wyświetlał 1024x768 w przeplocie i 53Hz (a może 56?). Ostatnia aktualizacja: 28.03.2015 22:49:02 przez sanjyuubi
za kartę SVGA uważano już kartę która łapie 800x600 16 kolorów i 640x480 256 kolorów z palety 16.7mln. Typowe SVGA z miało jednak 512kb pamięci i tryb 800x600 256 kolorów. Wszystko powyżej łącznie z kartami łapiącymi 2560x1440 to dalej SVGA :-) SVGA to też tryb graficzny, dokładnie 800x600 VESA to rozszerzenie które powstało aby ułatwić programowanie kart graficznych SVGA i ich różnych trybów graficznych czyli gdy pojawiły się problemy niekompatybilności różnych implementacji kart SVGA różnych producentów. Czasu ładowania rozszerzeń VESA przez programy UniVBE itp to już późna epoka DOSowego grania czyli połowa lat 90tych, gdy sprzedaż PC dla domowych użytkowników (wcześniej to głównie biura) ruszyła z kopyta a amiga była jedną nogą w grobie. Większość gier nie wymagała jednak nic ponad 320x200 lub 320x240 (Mode X), działających nawet na zwykłych VGA czy nawet MCGA. SVGA i VESA były wymagane tylko do trybów wysokiej rozdzielczości a'la 640x400, 640x480 itp. Słaba wydajność w grach 2D wyniakała z tego że te karty to takie bufory klatki z bardzo ograniczonym wspomaganiem 2D. Niektórzy programiści odkryli i używali tryb Mode X i tam można było niektóre rzeczy mocno przyśpieszyć, jednak nie tak jak w Amidze. Superfrog przykładowo korzystał z Mode X i była to jedna tych gier które chodziły idealnie płynnie. Miałem 386SX25 z kartą SVGA 512KB i generalnie trzeba było się przyzwyczaić do braku idealnej płynności :lol: Za to wydajność w pulpicie (Win 3.10 800x600 256 kolorów) była jednak dużo lepsza niż AGA w takim trybie. Dlatego też AGA jest uważana za wolny chipset, bo jakiekolwiek sensowne tryby 256 kolorowe w pulpicie były nieużywalne a na PC nawet były używalne nawet na lichym VGA i jednych z najgorszych SVGA BTW. mogę Cię zapewnić że jakbyś miał przesiedzieć w biurze 8 godzin przed monitorem nad arkuszem kalkulacyjnym to wolałbyś monitor EGA od telewizora z Amigą :lol:
Dawaj ogłoszenia w lokalnych serwisach. Mi rok temu trafiła się za 250zł amiga 1200 z Blizzardem w środku :) monitor amigowy kupiłem za 50zł (bez klapki ale kij z tym) Dysk miałem w szufladzie. Moje amigowanie zaczęło się za 300zł :D a nie za 1500 :)
Czytał kolega faq? :-D link Jeżeli chodzi o monitor to ja nie pakowałbym się w używane crt/lcd. Lepiej kupić coś nowego na gwarancji. Dużo telewizorów ma teraz możliwość podłączenia pod pc więc nie trzeba mieć na biurku 10 monitorów. Ostatnia aktualizacja: 17.03.2015 20:07:43 przez mikser
Ja nie wiem co tak ludzie narzekają na HDD, 2.5 calowy HDD to chyba jest przystosowany do pracy z Ami bez zabawy w dodatkowe zasilanie ? Po drugie nie sadzę, żeby HDD był bardziej awaryjny od CF, raczej chyba na odwrót, no ale może w Amidze jest inaczej. To wyjaśni mi ktoś jak zamontować HDD w Amisi bo w sumie dalej nie wiem. Zostaje jeszcze sprawa monitora/tv ten Benq kosztuje tyle samo używany co IndiVision AGA Mk2cr, na ebay'u jest jeden, no i kolejny monitor byłby do kolekcji... Heh to już wole scandoublera przynajmniej miejsca nie zajmuje. No to wychodzi na to że A1200 wyjdzie mnie ponad 2k pln i to tak lekko licząc, ale trudno muszę ją mieć i kropka :mrgreen:
Bez tysiaka-półtora ciężko mówić o poważnym amigowaniu czy powrocie do korzeni. W tym, o czym piszesz, doskonale sprawdzi się po prostu emulator ale jak chcesz konkretnie Amigę, to: 0. sprawna, sprawdzona amiga 1200 z myszą, zasilaczem i kompletem dżojsticków (500PLN); 1. adapter CF; 2. karta CF 4GB ; 3. 030/40MHz lub coś wolniejszego i używanego (020/33MHz ale nie wolniej); 4. monitor PAL (200-300PLN); 5. opcjonalnie karta PCMCIA WiFi (25PLN); Ostatnia aktualizacja: 17.03.2015 14:35:30 przez _arti
Witam Wszystkich, Po ponad 20- latach postanowiłem powrócić do starej kochanej Amisi, planuję zakup 1200-tki, co by pograć z dzieciakami i powspominać stare dobre czasy. Jako że, sprzętu a raczej osprzętu do Amigi widzę się narobiło co nie miara to powiem szczerze trochę się gubię w tym wszystkim, ale do rzeczy: 1. Chciałbym podłączyć hdd 2.5" np 120gb sata czy takie coś: link wystarczy ? czy jeszcze trzeba jakieś FASTATA za kilka setek pln? Bo jeśli tak to podziękuję... W slot pcmcia adapter+karta sd (z tego co czytałem to najbardziej kompatybilne są sandiski?), co by wygodnie przenosić pliki między PC a Amigą. Dobrze to rozumiem ? 2. Turbo... Powiem szczerzę, że ceny tych "gadżetów" przerażają, no ale nikt nie mówił, że będzie łatwo, więc cobyście polecili, myślę o jakimś ACA, na RetroAmi jest ACA 1233 030/40 bez modułu RTC, który można dokupić, pytanie tylko czy jest potrzebny ? amiga ma być do gierek jak już wspominałem no i trochę podłubałbym sobie przy kodzie więc jakiś assembler, C. Jeśli, "aż" takie turbo nie jest potrzebne to podajcie co by było optymalne do moich potrzeb. 3. Jakimś necikem po kablu, też bym nie pogardził, ale to głównie chodzi o ftp (malina u mnie robi za serwer), podejrzewam do www turbo za grubo ponad 800 zeta... to i tak za mało. 4. Rozumiem, że na podpięcie Amigi pod monitor LCD bez scandublera za "tylko" 600++ zeta nie ma co liczyć ? Mnogość dodatków powoduję, że po prostu się gubię :lol: Ceny no cóż, czuję jakby nie wiele się zmieniło od lat 90-tych:-P Jakby komuś się chciało dokładnie napisać co bym potrzebował, żeby amiga nadawała się do użytku z uwzględnieniem moich potrzeb, byłbym niezmiernie wdzięczny, brak wystarczającej wiedzy z mojej strony powoduje pewnie, ze podchodzę do tych spraw od złej strony.
Potwierdzam, monitor "VGA" bodajże iiyama który miał złącze BNC nie łykał niczego poniżej 30 kHz. Miałem też monitor multisync z wejściem DB9 i BNC i tam wszystko fajnie śmigało na obu wejściach :tak:
Witam Wpadł mi w łapy monitor "bańka": Syncmaster 957df Miałem go wywalić ale zaintrygowało mnie to że ma wejścia RGB (BNC - jak w przemysłowych). Da się to podłączyć do amigi bez scandoublera..czyli tak jak przez scart , gry dema itp ?? Ma ktoś doświadczenie ?
P.s. A amiga podpieta przez scart do tego samego monitora oczywiscie tez ma plynniejszego scrola (ale nie tak plynnego jak na 1084s). Dla mnie plynnosc scrollingu to podstawa podstaw. Ostatnia aktualizacja: 02.03.2015 21:01:13 przez pabloz
Witam Niestety opcje autodopasowania z telewizora nie pozwalają na to. Wykonałem także kabel połączeniowy A1200 do monitora multisync (magazyn amiga 8/93, strona 42) z gniazdem DB-15 żeńskie jednak po połączeniu do TV pojawia się monit o nie właściwym źródle sygnału. Podobnie jest jak podłącze zwykły monitor LCD od komputera PC - nic się nie wyświetla. M.K.
Poczytałem trochę wątków dotyczących monitorów, ale nadal nie mam jasności, więc stąd ten wątek. Obecnie Amigę mam podłączoną do 37" TV LCD przez złącze SCART. Obraz jest wyraźny, co jest zaletą w Workbenchu, ale w grach piksele są mega ogromne i nie wygląda to dobrze. W związku z tym chciałbym dokonać zakupu czegoś co poprawi odbiór gier i nie pogorszy Workbencha. Rozważam dwie opcje: 1. zakup monitora typu Commodore 1084S (jest wiele modeli tego monitora z różnymi złączami - jaki będzie dla mnie najepszy ?) 2. zakup scandoublera Indivision ECS (z retroami) i podłączenie do współczesnego monitora LCD 24" Jeśli chodzi o moją Amigę to jest to standardowa 500-ka z płytą Rev. 8A, rozszerzeniem 512kB pod klapką i wkrótce dołączy karta ACA500. amiga będzie używana do gier, czyli ważne jest dla mnie lekkie rozmycie pikseli oraz dzięki ACA500 zainstalowany zostanie Classic Workbench 68k i w nim chciałbym, żeby obraz był ostry. Co kupić, żebym był zadowolony z wyboru ? monitor 1084S będzie ok do gier, ale jak będzie się sprawował w Workbenchu ? Scandoubler zapewne sprawdzi się w Workbenchu, ale jak będą wyglądały z nim gry ?
Ja mam wstępnie zaplanowany ten okres na wycieczkę do UK. Aczkolwiek, jeśli ten plan się posypie (będę wiedział na 100% w okolicach 10go marca) to bedę mógł zadeklarować obecność ze sprzętem (A1200 na lekkich sterydach). Mieszkam we Wrocławiu, mam sporo swoich gratów (amiga, monitor, kabelki, przedłużacze itp.), więc jedyne co by mi do szczęścia było potrzebne to kawałek stołu/biurka :).
Niestety ta amiga gier nie uruchomi bo i nie ma FastRam ani nie działa jej stacja (gry z dyskietek). Do gier z CF tego potrzebna jest pamięć "pod klapkę" 1MB oraz jakieś turbo albo fast ram. Lepiej turbo i znacznie przyspiesza amigę i ma już w sobie fastram. Dla mnie ta aukcja to towar nie zgodny z opisem. Ukryte "detale" są dośc ważne w kontekscie tego co on tam reklamuje. Ja sprzedaje takie coś i ten zestaw to mniej więcej to co potrzeba, żeby działały gry z WHDLoad (z karty CF). Link Do mojej Aukcji. Sama karta turbo z przesyłką to 450+PLN (nowa z retro ami) do tego pamięć pod klapkę to dodatkowe 70-150 w zależności od tego co chcesz. Sam fastram też można dokupić (PCMCIA) ale są relatywnie drogie w porównaniu do turbo. Ostatnia aktualizacja: 09.02.2015 04:16:39 przez Climat
Nie. Przykładowo jeden obrazek 320x256, drugi 320x512. Ten drugi powstaje poprzez powielenie dwóch kolejnych linii pierwszego (coś jak skalowanie bez interpolacji) co da identyczne pola. 320x256 będzie wyświetlany 50 razy/sec. 320x512 będzie też wyświetlany 50 razy/sec, ale parzyste i nieparzyste na przemian, jednak pola są identyczne, więc teoretycznie powinno wygenerować identyczny obraz. Czemu pierwszy nie miga a drugi tak? Chyba, żeś się tutaj coś pomylił. w Trybie 320x256 pole A i B jest takie same i nie widać tego migotania, w trybie 320x512 w jednym polu są linie parzyste a w drugim nieparzyste wiec w bardziej kontrastowych miejscach będzie miganie widoczne, bo pomimo zwiększenia pozornej rozdzielczości, spada pozorna częstotliwość odświeżania do 25Hz, bo na jeden obraz składają się dwa pola. Zauważ też, że w trybie interlace obraz miga tylko w miejscach o dużym kontraście, a o mniejszym już nie. Przy 15kHz nie masz możliwości wyświetlenia obrazu 320x512 w 50Hz, Samo 512x50 = 25600Hz Sam je podałeś, tylko trzeba czytać ze zrozumieniem. No właśnie podałem i widzę, że czytam ze zrozumieniem. Jedyne co robicie wy, to udzielacie zdawkowych odpowiedzi bez konkretnych wskazań, ja tez moge sobie siedzieć i powtarzać w kółko, że nie macie racji. A jeżeli nie, to proszę o przetłumaczenie ze zrozumieniem tych oto zdań z dokumentacji i wskazanie miejsc, które zaprzeczają mojej opinii: Non-interlace screens are essentially the SAME field scanned TWICE each frame. In non-interlaced mode, the video display produces the same picture for each successive display field. Wszystko jest opisane w dokumentacji A2320 Display Enchancer łącznie z opisem jak działa de-interlacing a jednocześnie wyjaśniając na czym polega tryb interlace: Display Enhancer will automatically operate in De-interlace mode. Here, the A2320 is storing the previous video field and combining it with the current incoming video field. In the world of amiga video there are two primary modes of operation, interlaced and non-interlaced . The amiga sends out video information in 'fields' of horizontal scan lines to make up a display on the monitor. In the interlaced mode, there are two fields, called even and odd, which when taken together make up a complete video frame. These fields are displaced from each other on the screen so that their respective scan lines are interleaved. In other words, the lines of the even field alternate vertically with the lines of the odd field. From top to bottom on the screen there is one line of the even field, then one line of the odd field, another line of the even field, etc., hence the term "interlace." ..... ...... Non-interlace screens are essentially the SAME field scanned TWICE each frame, or sixty times per second, which is rapid enough to avoid the flicker. W dokumentacji nie ma ani słowa o trybie progressive, za to wszędzie gdzie się nie zajrzy jest "fields", a ten termin jest zarezerwowany dla trybów z przeplotem. "Fields" w trybie progressive nie występuje, ponieważ każda klatka jest pełnym obrazem. Ostatnia aktualizacja: 08.02.2015 21:30:02 przez sanjyuubi
Ależ oczywiście mój drogi, że ma wspólnego wiele, bo w czasach o których mówimy amiga miała możliwość podłączenia do TV i miała swoje monitory, a PC nie miał możliwości podłączenia do TV i miał swoje monitory. Efekt dla odbiorcy w grach 2D był dokładnie taki jak napisałem wcześniej. Każdy komputer "domowy", poczynając od zapadłych Spectrumów, miał możliwość podłączenia do TV. Domowy, to miał pasować do sprzętu, który już był w domach, logiczne. Pytam po raz setny - co w tym niesamowitego? Swoją drogą, ciekaw jestem, czy ośmiobitowcy uprawiają obecnie podobny rewizjonizm i onanizują się cudownością magnetofonu kasetowego w roli pamięci masowej. To rozwiązanie zastosowano w domowych komputerach dokładnie z tego samego powodu, co PALowskie wyświetlacze. P.S. Co to znaczy "swoje monitory"? Na pudle mojego "Amigowego" Philipsa jest napisane "monitor CGA/EGA". Notabene, pecet z kartą CGA miał możliwość podłączenia do TV. Widocznie w kolejnej generacji kart nie uznano tego za ważne. Kiedy zmieniono zdanie, stosowne gniazda się pojawiły, tak zwyczajnie i po prostu. Spieramy się o jakiś nieistotny pierd niczym o milowy krok cywilizacji. Ostatnia aktualizacja: 08.02.2015 12:43:49 przez Daclaw
Akurat w tym przypadku się mylisz. chyba w ogóle nie czytałeś, że skan progresywny w ogóle nie wchodzi w skład standardu PAL/NTSC. Daje to stabilny obraz, ponieważ parzyste i nieparzyste linie są identyczne (są jakby podwojone), a więc progresywny. Znowu kierujemy się do specyfikacji sygnału PAL. Jeśli klatka z liniami parzystymi i nieparzystymi jest taka sama to otrzymujemy co? W trybie nolace jest wyświetlane 50 klatek, ale 312 linii. Po raz kolejny pisze, że PAL ma 625 linii, połowa w klatce parzystej a połowa w nieparzystej. TV aby powielić linie musiałby dysponować układem zapisującym ją do bufora i powtarzającym. Takie układy mają TV, które podbijają częstotliwość do 100Hz (nie powiesz mi, ze takie telewizory były już w 1987r). z kolei jeśli amiga miałaby powtarzać linie, to dalej daje to 625 linii na klatkę x 50, czyli 31kHz. W trybie lace jedna półramka jest przesunięta o pół linii Nie jest przesunięta, bo to jest to cecha charakterystyczna sygnału PAL/NTSC, czyli linie nieparzyste i parzyste lezą między sobą tak jak ich nazwa wskazuje. W trybie Amigi bez przeplotu po prostu klatka z liniami parzystymi i nieparzystymi jest powtórzona, a w trybie laced przesunięcie zostało wykorzystane w celu zwiększenia pozornej rozdzielczości, a jednocześnie tracimy połowę odświeżania i obraz wygląda jakby był odświeżany w 25Hz, dlatego też migocze. W specyfikacji PAL jest jak wół napisane, że obraz 25 klatkowy został podzielony na dwa obrazy złożone z linii parzystych i nieparzystych w celu wyeliminowania migotania obrazu. http://eab.abime.net/showpost.php?p=913827&postcount=11 A tutaj trzy zdjęcia, które może potwierdzić każdy, kto ma podłączoną Amigę przez złącze SCART i wyświetlający informacje o aktualnym trybie, jakoś nie widzę tutaj trybu progresywnego 312p: WORKBENCH SUPER FROG JIM POWER Pytanie do sprytnych, co oznacza literka i na końcu 576i? Tutaj apel do użytkowników, którzy mogą sprawdzić w swoim TV jaki aktualnie tryb jest wyświetlany przez monitor, proszę o potwierdzenie, czy którakolwiek gra na Amidze spowoduje ukazanie się trybu 312p lub jakiegokolwiek z literką p na końcu (oczywiście, musi to być sygnał prosto ze scart bez jakichś pośrednich przejściówek i scandoublerów) Marsz do książek! Ostatnia aktualizacja: 07.02.2015 23:38:16 przez sanjyuubi
[quote]gry na amigę nie mają żadnego przeplotu, to są tryby progresywne 288p50 i 240p60, jak sama nazwa wskazuje nie ma tam żadnego przeplotu. Telewizory obsłgują takie tryby bez problemu dlatego komputery osobiste i konsole używały ich zamiast trybów z przeplotem bo dawały stabilniejszy i lepszy obraz Siadaj pała. Większych herezji w życiu nie słyszałem. Widać, że nawet nie wiesz o czym piszesz, skoro nie masz bladego pojęcia, że przeplot jest cechą sygnału PAL/NTSC od początku istnienia telewizorów kineskopowych. Proponuję się dokształcić w temacie sygnału PAL oraz wyświetlania obrazu w telewizorze i dlaczego w TV kineskopowych istnieje w ogóle coś takiego jak przeplot i nie wprowadzać czytelników w błąd. Przy przeplocie każda lina też jest kreślona dwa razy, tylko co drugą klatkę, w trybie Interlace Amigi wykorzystano zjawisko przeplotu do zwiększenia rozdzielczości pionowej. Policz sobie nawet, że przy 15kHz nie jest możliwe wyświetlenie 50 klatek w trybie progresywnym przy 625 liniach. Jak chcesz sobie dalej szerzyć dezinformację, to podpieraj się dowodami. To że nie widzisz przeplotu, nie znaczy, że go nie ma. I muszę ciebie rozczarować, ale większość TV CRT nie potrafi wyświetlać obrazu w trybie progresywnym, a nawet gdybyś wyświetlił taki tryb przy 15kHz, to nie wiem co by prędzej wysiadło przy 25Hz, żołądek, czy oczy. PAL details 1. CCIR/PAL standard video signal has 625 lines/frame and it repeats @ 25 frames/sec. 2. Each frame is split into 2 fields; - each consisting of 312.5 lines, called odd and even fields. Thus field rate is 50. i.e. CCIR /PAL std has 50 fields/sec rate . 3. 3. Interlacing: The lines of odd-even field lie alternately . This method of scanning is called interlacing. This interlaced scanning is used to reduce flicker while displaying the image on a monitor. Interlaced scanning process is shown below Źródło: http://martin.hinner.info/vga/pal.html Progressive scan is used for most Cathode ray tube (CRT) computer monitors, all LCD computer monitors, and most HDTVs as the display resolutions are progressive by nature. Other CRT-type displays, such as SDTVs, typically display interlaced video only. Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Progressive_scan#Usage_in_TVs.2C_video_projectors.2C_and_monitors Tłumaczyć na polski? I na koniec zgadnij co robił flicker-fixer. One example of a computer that was capable of producing an interlaced image is the Commodore amiga. The amiga's default video mode is PAL or NTSC Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Flicker_fixer Ostatnia aktualizacja: 07.02.2015 18:03:50 przez sanjyuubi
Dodatkowo nie wiem czy wiesz, ale częstotliwość odświeżania poziomego jest ściśle zależna od rozdzielczości PAL ma 625 linii i nadaje 25 klatek/s lub inaczej 50 pół obrazów (przeplot): 625 x 25 = 15625 Hz Scandoubler; 625 linii i 50 klatek (50 pełnych obrazów, wyświetlanie progresywne): 625 x 50 = 31250 Hz Twierdzenie kolegi powyżej, że pikseloza nie zależy od rozdzielczości tylko odświeżania poziomego, które ściśle zależy od rozdzielczości zostawiam pod wasza ocenę. Jedyny czynnik jaki wpływa tutaj na możliwość zmniejszenia wrażenia pikselozy jest nadawanie w przeplocie (nie mylić z interlace Amigi, które wykorzystuje przeplot PAL/NTSC) jak w PAL, miałem kiedyś monitor SVGA, który wyświetlał 1024x768 w przeplocie i ten obraz faktycznie przypominał obraz z TV (pojawiły się poziome paski zwane scanlines, które jak wiemy zmniejszają optycznie wrażenie pikselozy). amiga od zawsze domyślnie nadawała obraz z przelotem, a PC progresywnie, przeplotu na PC pewnie nikt nie używał (ja miałem przyjemność na 1024x768 jednak dziwnie to wyglądało bo obraz wyglądał jakby stracił na szczegółach) stąd pewnie to ogólne odczucie mniejszej pikselozy, ja jednak pikselozę widziałem na monitorze Philipsa w PAL w 15kHz, dlatego twierdzę, że to kwestia gustu, ale w żadnym wypadku nie zasługa samych komputerów. Ostatnia aktualizacja: 07.02.2015 13:20:11 przez sanjyuubi Ostatnia aktualizacja: 07.02.2015 13:22:32 przez sanjyuubi
Po pierwsze, pixeloza nie była widoczna w ten sam sposób na monitorze PC co i na monitorze Amigi co wynikało ze specyfikacji samego monitora, różnicy w wyświetlaniu układów Amigi i PC. Tak jak napisał kolega powyżej, różnica występuje tylko w częstotliwościach odświeżania i nie ma wpływu na ostrość piksela, a skoro piszesz, że pikseloza była mniejsza na monitorze Amigi, to tylko przyznajesz, że ten monitor nie potrafi wyświetlić tak ostrego piksela jak monitor PC. Tym bardziej sobie nie zaprzeczam, bo Amigowcy dziwnym trafem chwalą sobie rozmyte piksele na Ami przypisując jej niesłusznie cechę mniejszej pikselozy, podczas gdy wynikała ona z niedoskonałości monitora i TV. amiga ma o całe 16 pikseli większą rozdzielczość w trybie low-res, więc to jest niemożliwe, żebyś widział aż tak dużą różnicę pomiędzy 320x240 a 320x256, co znaczy, ze jest to odczucie subiektywne nakręcane nastawieniem na obronę Ami. Mój znajomy miał monitor Philipsa i była na nim pikseloza na A600, ale ja wolałem ta pikselozę, niż rozmyte plamki na telewizorze. Tak w gruncie rzeczy nie jest istotne czego to było zasługą, bo dyskusja na ten temat zaczęła się nie od udowadniania tego że amiga była lepsza od PC, tylko od obrony przed niesprawiedliwymi i nieprawdziwymi zarzutami, że PC w tamtych czasach miał lepszą grafikę w grach 2D i lepszą muzykę. No i widzisz, jak chcesz to potrafisz, a przecież argumenty wyższości Amigi nad PC z powodu większej pikselozy na tym drugim, bo monitor potrafił wyświetlić ostrego piksela ( i to też nie jest tak naprawdę zasługa PC tylko samego monitora) też są nieprawdziwe i niesprawiedliwe, czy może się mylę i tylko argumenty przeciw Ami mogą być niesprawiedliwe i nieprawdziwe? Swoją drogą, ciekawe ile osób z obrońców "sprzętowego antyaliasingu" podłącza swoje rozbudowane amigi i PC do TV CRT, pewnie każdy jedzie po cichaczu na PC-towym monitorze, tylko tutaj pianę bije dla zasady.
Lub monitorek crt, ale o taki trudno. @zmiennik Co do róznicy między TV a monitorem CRT jest taka że TV miał znacznie większą plamkę, dlatego gry wyglądały na TV jakby ładniej, bo wszystko się rozmywało i pikseli nie było widać (taki antyalliansing naturalny,,,:lol:) Dobry byłby monitor od PC tylko ze scandublerem, to to co podwaja te nieszczęsne 15 kHz :tak:
nie wydaje mi się, żeby tv 14" CRT miał takiej samej jakości obraz co monitor CRT. Mam aktualnie 2 TV CRT i zaden nie daje tak dobrego obrazu jak stary monitor CRT... TV to nie monitor, w końcu, tak?
Ale ten monitor ma 1024 x 768, co mnie nie zadowala. Owszem znalazłem tam jeden monitor 13" z rodzielczością 1280 x 800 (ujdzie), ale minimalne zamówienie 50 sztuk... Poza tym jednym 1024 x 768 wydaje się być jakąś magiczną granicą.
Małe żółte rączki pracowicie robią to do dziś link W sumie jakby poszukać w tym to coś by znalazł jeszcze.
juz 98/99 roku opisalem amige 600 w walizce + ruski monitor a opis byl w ktoryms ze scenowych magazynow ( to byla opowiesc szpiegowsko hakerska wlam do sieci TPSA w piwnicy bloku) - i Koles pewnie sie nauczyl polskiego i moj start-up wprowadzil w zycie :) Ostatnia aktualizacja: 29.01.2015 13:50:09 przez pepson
Ja kupiłem ten do mojej A1200 z IndiAGA i spisuje się znakomicie. Pasuje również kolorystycznie do Amigi, ma też wbudowane głośniki chociaż marnej jakości. Prezentuje się tak: http://www.ppa.pl/graffiti/obrazek/3822/wieczor-z-amiga Dużym plusem jest możliwość przesuwania obrazu, przez co można sobie ładnie wycentrować output ze scandoublera. Jedyne minusy jakie zaobserwowałem: - monitor czasem źle wykrywa zmiany rozdzielczości i trzeba go wyłączyć i włączyć (co zajmuje sekundę - dwukrotne "kliknięcie" przycisku z przodu) - IndiAGA do wyświetlenia trybu PAL High-Res z przeplotem z jakiegoś powodu potrzebuje trybu >1024x768. Próbowałem coś grzebać w config toolu, ale nic nie wskórałem. W 99% przypadkach ten tryb nie jest mi potrzebny więc nie przeszkadza mi to za bardzo.
Więc tak. Udało mi się za przysłowiowe grosze dostać sprawną A1200. Niestety nie wiem jeszcze, co siedzi w środku, ale po tym zdjęciu: ...domyślam się, że ma przynajmniej rozszerzenie pamięci i _jakiś_ dysk twardy, mam rację? Swoją przygodę z prawdziwą Amigą przerwałem ponad 10 lat temu. Głównie służyła mi do muzyki, programy głównie ProTracker 3.61, AHX, Music Line Editor, rzadziej do grania - a jeśli już to najczęściej w Civilization, Deuteros, Millennium 2.2 itp. Moim ostatnim sprzętem była A1200 + 8 MB fast + 030/50 MHz + dysk 4.3 GB. Jak na tamte czasy, konfiguracja była dość komfortowa (jak dla mnie zupełnie wystarczalna). Miałem tam - o ile dobrze pamiętam - fajnie skonfigurowany system (bez żadnych bajerów typu menu Windows95), po prostu MagicWB+MUI+AHI i kilka programów pomocniczych. W związku z tym, że mam jeszcze chwilę czasu, zanim ten sprzęt do mnie przyjdzie i zajrzę do środka/wykonam Pierwsze Uroczyste Uruchomienie, mam do Was kilka pytań. 1. Nie wiem w jakim stanie jest amiga w środku. Na co zwrócić uwagę, co czyścić (czym czyścić, to wiem)? Jestem prawie pewien, że akumulator od zegara już dawno odszedł do Krainy Wiecznych Łowów - czym go najlepiej zastąpić? 2. Chciałbym oczywiście na nowo zainstalować system i skonfigurować go pod siebie. Nie interesują mnie wypaśne ikonki, animacje zamykania okien i tego typu upiększacze. Niestety, z racji braku sprzętu dysk będę musiał preparować pod WinUAE. Jaki system plików wybrać i jak go podzielić? Niestety na chwilę obecną nie wiem, jakiej pojemności jest dysk, ale załóżmy, że 4,3 GB. 3. Nie mam do Amigi monitora. Ale dołączona jest do niej przelotka RGB-VGA. Jakie tryby będą możliwe do uzyskania na zwykłym pecetowym LCD? DblPAL, jakieś inne? Inaczej: rozumiem, że w gry niesystemowe nie pogram, a i Protrackera nie odpalę. Czy są jakieś łatki/programy, które umożliwią mi uruchomienie ProTrackera na ekranie Workbencha lub w którymś z działających na tej przelotce trybów? Czy jednak pozostaje mi działający w systemowych okienkach OctaMED? Z innej beczki: załóżmy, że podłączam Amigę przez przelotkę i na ekranie nie widzę nic. Co wtedy? O ile mi dobrze świta, trzeba było zrobić coś z plikami w devs/monitors (przepraszam, jeśli się mylę). Czy żeby korzystać z gier i programów niesystemowych (i oczywiście oglądania dem) wystarczy, że kupię coś takiego: LINK? Będę wdzięczny za odpowiedzi, a pytań pewnie będzie jeszcze trochę... Pozdrawiam!
Taa, mam wersję tego monitora z hubem USB (Dell 1707) i zgadzam się, że jest znakomity, niemniej to wciąż 17", w dodatku lekki to on nie jest. Do śmigania na imprezy chętnie bym kupił monitor z matrycą 1280 x 1024, ale o rozmiarze 15" a nawet 13".
Mam takiego Deela z 2006 roku : Deel E176FP 1280x1024 przy 17" mały zgrabny i obraz żyleta. Idealny do mojego G4 i MorphOSa :thumbsup:
Ja bym chętnie kupił monitor z matrycą np. 1280 x 1024 rozmiaru 13" Na alleszrocie jest 12" ale max 1024x768, cena też dość przystępna. - Klik
Lepszy monitorek znalazł (chociaż rozdzielczość pewnie niewielka, ale tak czy inaczej pod tym względem AGA niewiele może zdziałać), no i bardziej dopracowane. Ja bym chętnie kupił monitor z matrycą np. 1280 x 1024 rozmiaru 13", ale znaleźć coś takiego, to marzenie ściętej głowy. Wtedy by można zrobić walizeczkę z miniaczem, właśnie do jeżdżenia na amiimprezy. Ostatnia aktualizacja: 24.01.2015 10:05:52 przez Krashan
a jak mozna dac http://www.ebay.com/itm/Amazing-Fantasy-15-Marvel-CGC-4-0-1st-Spiderman-no-restoration/251782711127?_trksid=p2047675.c100005.m1851&_trkparms=aid%3D222007%26algo%3DSIC.MBE%26ao%3D1%26asc%3D20131003132420%26meid%3D4b1423e53e164e29ac06ead1cc57d0f0%26pid%3D100005%26rk%3D1%26rkt%3D6%26sd%3D231198517668&rt=nc za to, to tez chore? sa ludzie ktorzy zaplaca za takie rzeczy, jesli ktos jest kolekcjonerem i fanem retro nie liczy sie kasa, zauwazylem ze niektorzy na ppa maja jakies kompleksy co do cen, amiga i osprzet sie ceni, jest to klasyk ktory mial duzy wplyw na historie komputerow i ceny sa jakie sa.Jedni zaplaca za monitor 30 letni 1000 zeta aby miec do kolekcji inni beda marudzic ze 100 zeta to za duzo.
Widzę że zaczyna się gwiazdorzenie, to tak: Philips CM za 10,50 link Taki jak w tytule lecz trochę taniej link Lub inne które to jakimś dziwnym trafem nie osiągnęły takiej ceny link Zauważmy że monitor nie jest w jakimś świetnym stanie wystarczy zobaczyć na kolor plastiku pod klapką. A na koniec Microvitec M1438S który chyba jest trochę lepszy niż ten za 460. link
No właśnie do pokoju zabaw wolę monitor LCD bo: [*] zajmuje mniej miejsca [*] można go kupić w sklepie za rogiem i do tego będę miał gwarancję [*] ostry obraz [*] nie męczy tak oczu amiga to komputer czyli najważniejsza rzecz, monitor zawsze mogę zmienić.
Zrób taką przelotkę bez elektroniki, żadnych rezystorów itp. Używam takiej od 10 lat, podłączałem do różnych monitorów VGA i zawsze działała. Aktualnie używam jej w Microvitecu multisync (PAL i VGA). > amiga VGA > 3 (red) 1 (red) > 4 (green) 2 (green) > 5 (blue) 3 (blue) > 11 (hsync) 13 (hsync) > 12 (vsync) 14 (vsync) > 16 (masa) 5 (masa) > 17 (masa) 6 (masa r) > 18 (masa) 7 (masa g) > 19 (masa) 8 (masa b) > 20 (masa) 10 (masa) > Resztę zostawiasz niepodłączoną
Mnie też mruga obraz. Co ciekawe też zależy którą Ami podłączę bo mruga na jednej bardziej na innej mniej. Jeżeli masz kabel z rezystorami ( a taki powinieneś mieć), to zmień rezystancję na Composite In (pin 20 złącza SCART). Ma być ok. 330 Ohm, ale poeksperymentuj z wartościami w przedziale 720 - 100 Ohm. Na pinie 16 złącza SCART ma być ok. 2,5V przy podłączeniu do TV. Mam Samsunga 710MP i nic mi nie mruga. Ale fakt jet faktem - producenci TV niekoniecznie trzymają się standardu. W końcu SCART to już historia...
Posiadam oryginalny kabel RGB-Euro, który miałem na wyposażeniu Amigi 600. U mnie na TV Samsung UE40ES5500 obraz drży i dodatkowo słychać buczenie.
Mnie też mruga obraz. Co ciekawe też zależy którą Ami podłączę bo mruga na jednej bardziej na innej mniej. Obraz po Indi AGA mk2 jest bardzo dobry natomiast na nim. Jak wepnę dekoder Cyfrowego P* to obraz jest stabilny! Tylko na Ami mi tak skacze. Ta sama Ami podpięta tym samym kablem do TV CRT po Euro już nie robi takiego mruganka. Ktoś kiedyś pisał o jakimś rezystorze na kablu Euro że ma to poprawić stan ale nie testowałem.
Bez kombinacji najlepsza jakość obrazu jest przez eurozłączę, ale mankamentem tych monitorów jest drgający obrac. Więc zamierzam przez przelotkę podłączyć ami do wejścia vga (dsub) i używać trybu multisync.
A po co przelotki, zacznij od kabla z chinchami na końcach. Pozdrawiam
No tak. Ale czemu miałby przez przelotkę i odpowiedni sterownik nie wyświetlić? Nie mówię o PALu oczywiście.
ale tobie chyba cały czas chodzi o 741MP jeśli dobrze rozumiem, a ten nic Ci nie wyświetli po D-SUB, sprawdzone na 941MP który ma te same bebechy
Sprawdzę dzisiaj jak znajdę chwilę na stworzenie przelotki :) Dobrze pamiętam, że monitor VGA używa się jako multisync?
Zaraz postaram się przytargać monitor CRT, tylko on jest trochę ciężki i jeśli on jeszcze działa to na nim obraz powinien być "żyleta". Co do LCDvsRGB no to Indi? To mam monitor Fujitsu/Siemens 4:3 i obraz jest przyzwoity, wszystko zależy do czego chcesz używać Indi. Ja sobie kupiłem po to aby korzystać z bliskiej odległości i wydaje mi się że Indi nie zmęczy nam tak oczu jak Telewizor czy to płaski czy kineskopowy. Czyli jeśli chcesz korzystać z Amigi i siedzieć przed monitorem i coś sobie tam dłubać to Indi do tego się bardzo dobrze nadaje, biorąc pod uwagę: Ceny monitorów LCD ceny starych monitorów CRT dedykowanych Amidze. Do tego na allegro były przemysłowe Panele które łapały PAL w cenie,+/- 400. Czyli kupując Indi nie martwisz się o monitor, zyskujesz mobilność i miejsce na biurku. No i teraz musisz sobie odpowiedzieć na pytanie Czego Sam oczekujesz od Indi. Tak samo nie musisz kupować karty turbo można grać z dyskietek a pliki przesyłać po kablu. Tzn. do czego chcesz używać Amigi i czy jest sens w nią tyle inwestować. Jest dużo innych możliwości aby zobaczyć obraz z Amigi ja wybrałem Indi. Pewnie ktoś zaraz napiszę że nowy telewizor z tunerem nie męczy oczu, może ale i tak wybrał bym Indi. Chociaż nie testowałem jeszcze wszystkich opcji, mogę mieć jeszcze jakieś zarzutu, ale cieszę się że moja amiga ma Indi, na pewno to jakiś krok w przód.
Była na forum informacja że działa. Ma też wejście komposite które w końcu do czegoś służy. Skoro masz taki to możesz sprawdzić ? Bo szczerze mówiąc sam zastanawiam się nad jego zakupem. Pozdrawiam
Ale 214 chyba nie ma tunera TV i wejścia euro?
Mam 214T i o ile pamiętam, nie działa w 15kHz.
LG M1717A (link) Ma tryb nazwany RGB-DTV w którym przyjmuje 15kHz po D-SUBie i ma zdecydowanie lepszy (ale nadal daleki od ideału) obraz. Odkryłem to ostatnio zastanawiając się co to za tryb.
nic nie wyświetlisz na tym TV via VGA po za "Check signal cable" ;-)
Sygnał z DSub raczej nie nie idzie przez tuner więc obrazu z Amigi nie zobaczysz ale monitora tego w łapkach nie miałem więc mogę się mylić. Jak bardzo chcesz podpiąć Amigę przez to złącze to szukaj czegoś w stylu Samsung SyncMaster 214T. Pozdrawiam
Hej, mam monitor Samsung 741MP ze złączem euro i póki co tak podłączam do niego ami. Czy ktoś próbował taki monitor lub podobny używać z przelotką RGB > VGA i czy monitor na wejściu VGA obsłuży obraz w PALu? Wtedy można by w systemie mieć większość rozdzielczość fajnej jakości a bez przełączania można by grać w starsze gry itp. Ostatnia aktualizacja: 17.01.2015 17:57:09 przez kolo
Pc 486sx, 4mb, 240mb dysk, monitor plus karta dźwiękowa - 3800zł amiga 1200 plus hd, monitor pal - 1800zł Za czasów świetności prasy amigowej, kiedy propagandowa kanonada szła pełną parą, gołą A1200 porównywano (i bywało to naciągane) do 386sx. A teraz już do 486sx? Kiedy do Pentiuma i to najlepiej II lub III? Nic z tego. Do 486 porównywać można jedynie A4000/040.
Fenio napisał: "Czyli dowiedzieliśmy się że w 1993 wymagania gier na PC wcale nie były tak ogromne jak to niektórzy przedstawiają i kompem do grania było już 386 z tylko 4MB ramu." Ale na krótko. Mój pc 486sx po roku żadnej nowej gry już nie ciagnął. Jarałem się w 1995 roku Turricanem 2 PC, który pojawił się 4 lata po wersji amigowej. Fenio napisał: "Ale jaja... jeszcze przed chwilą zagorzali Amigowcy udowadniali że atutem A1200 była niska cena i super możliwości To może wpierw ustalcie między sobą jedną wersję żeby się jej trzymać." Pc 486sx, 4mb, 240mb dysk, monitor plus karta dźwiękowa - 3800zł amiga 1200 plus hd, monitor pal - 1800zł. Liczby mówią same za siebie. Fenio napisał: "To chociaż w tym się zgadzamy. Czyli jednak nie było masowej wymiany A500 na świetny i tani komputer do grania czyli A1200 za to ilość pecetów rosła. Dziwni ci klienci że brali droższe i gorsze." Ja nie sprzeciwiałem się zakupowi pc przez rodzinę, ponieważ we wszystkich czasopismach, jakie wtedy czytywałem (ŚGK, Secret Service, Top Secret) zawsze polecany był Pc. Grałem na tym pc w porty z amigi, nie wiedząc, że wersje na amidze są sporo lepsze. Np. Cannon Fodder na pc nie miał nawet początkowego modułu. Sensible Soccer na Pc również był znacznie słabszy od amigowskiego orginału. Na pc też próbowano robić gry 2d, ale jakość ich była dosyć słaba. Chyba każy pecetowiec pamięta firme Apogee i grę Raptor, która nie mogła się równać nawet ze Swiv, nie wspominając już Banshee. Ostatnia aktualizacja: 11.01.2015 17:54:20 przez Andrzej11 Ostatnia aktualizacja: 11.01.2015 17:57:33 przez Andrzej11 Ostatnia aktualizacja: 11.01.2015 17:59:53 przez Andrzej11
A no dokładnie tak jest jak piszesz. I dużo ludzi pozapominało co było złe z czasów komuny. Pamiętają tylko jej dobre strony. Choć w latach 90-tych komuny już nie było w realu, to w sercach ludzi dalej była, i u wielu trwa do dzisiaj. A przez to, że dolar był bardzo drogi to i ceny były rożnych towarów z zagranicy sprowadzanych baaardzo wysokie. Wracając do monitorów czy TV. W tamtych czasach do Amigi czy Commodore, czy Atari ludzie często kupowali 12" monitory lub TV czarno białe, gdyż takie były dużo tańsze. Ja pamiętam - choć już wtedy pracowałem - jednak ta płaca duża nie była - kupiłem sobie czarno biały TV Biazeta 12" w białej obudowie (miał tylko złącze antenowe). Jakiś czas później przeskoczyłem na TV 14" Elemisa dodatkowo z Eurozłączem (jak na tamte czasy to był rarytas - miał telegazetę z pamięcią 10 - czy 2- stron, wbudowaną instrukcję obsługi i jeszcze parę innych wodotrysków i miał pełne RGB). O monitorze wtedy jeszcze nie myślałem. monitor się pojawił dużo później jak ceny spadły. Kupiłem sobie wtedy do A1200 scandoobler Micronika montowany na płycie głównej A1200, przez to nie dało się potem FastAty zamontować. Do tego kupiłem sobie monitor 15" firmy Daytek. Ale wiadomo. To już była druga połowa lat 90-siątych. i mimo że Commodore już dawno nie było to w Polsce amiga była jeszcze bardzo popularna i serwisy były i wszystko. Ostatnia aktualizacja: 11.01.2015 10:16:31 przez gilban
Na siłę próbujesz przerzucić PCtowe rozwiązanie na Amigę. Dla Amigowych graczy monitor VGA 14" cali był zbędny bo przyjemniej i wygodniej się grało na 2z większym TV. Podobnie jak dzisiaj na PS4 nikt nie gra na komputerowych monitorkach tak było i w przypadku Amigi. Jak komuś opatrzyło się granie wtedy szukał bardziej użytkowych funkcji komputera niż li tylko granie. Wtedy zauważał, że amiga ma gniazdo VGA i dochodził do wniosku że przydałby się monitor wyświetlający większe rozdzielczości niż TV, i więcej RAM. Z tym że zanim człowiek do tego dojrzał to ceny monitorów spadły pewno o połowę... znajdź człowieka który by kupował A1200 w momencie premiery razem z monitorem VGA. Krótko mówiąc, wystarczyło wydać połowę ceny PC by się świetnie bawić. 95% Amigowców tak robiło, pozostałe 5% w ramach postępu komputerowego dokupowało z czasem monitory, rozszerzenia, dopałki, etc. Z drugiej strony patrząc, skoro skupiamy się na grach, po co graczowi na PC w domu taki pakiet biurowy MSoftu? Do grania chyba zbędny... a zapłacić trzeba było. Ba! Pal licho pakiet biurowy, A wiesz może ile kosztowały "profesjonalne" programy na PC w tym czasie, np. taki Photoshop? A korzystałeś może kiedys z Windowsa 1992 roku, tj. Windows 3 ? Próbowałeś robić jakieś operacje na plikach może pod Windowsem 3? Albo pisałeś może jakieś programy w DOSie Windowsa3? Taki chociażby rozpakowywujący przykładowe archiwum ZIP?
Czyli do Amigi nie doliczamy żadnego ekranu (telewizor lub monitor) przyjmując za pewnik używanie telewizora na spółkę z innymi domownikami za to przy PC koniecznie doliczamy nowiutki monitor kolorowy VGA 14 lub 15" ? :) Ciekawe podejście. W tamtych latach akurat znałem ludzi posiadających małe Amigi z monitorami, byli to gracze dla których amiga to trochę bardziej rozbudowana konsola. Kupili monitory aby mieć ładny obraz i swobodny dostęp do komputera. Równie dobrze mogli kupić telewizory, ale wtedy trzeba doliczyć koszt tego telewizora. Używałem Windowsa 3.11 na 386 i 486, w tamtych latach był dla mnie nieprzydatny. Krótko mówiąc, wystarczyło wydać połowę ceny PC by się świetnie bawić. Więc może wiesz dlaczego ludzie wybrali PC ? Dlaczego nie rzucili się na A1200 tylko kupowali droższe pecety ?
Pierwsza konfiguracja dla dzieciaka to był goły komp do podpięcia do telewizora. Jak ktoś miał dosyć rywalizowania o telewizor to kupował monitor, monitor PAL kosztował kilkukrotnie miej od VGA. Kwestia czy do peceta opłacało się dopłacić jest mocno dyskusyjna. Mi się nie opłacało i pierwszy pecet jakiego kupiłem miał zegar 600MHz, w Amidze takie taktowanie było nie do osiągnięcia. Swojej Amigi nie sprzedałem. Jeśli skompletuje A1200 z turbo to jako konkurencja powinien wystąpić nie 386 a 486 a to już inne koszty. Taki zestaw wyjdzie koło 40 milionów a rozbudowana amiga koło 20. Ale z jednym nie dyskutuje, jak dla kogoś komputer był tylko konsolą do gier to poważna rozbudowa była bez sensu, niezależnie czy była to amiga czy PC. Pozdrawiam
Zwykła karta SVGA na ISA to nie był aż tak duży wydatek, na topie były VLB które można było kupić w dobrej cenie jako używki. Mając starego 386DX (procesor z 1985r !) znajomy odpalał UFO Enemy Unknown i wyglądało to pięknie (animowany dym, animowany ogień. 256 kolorów), do tego miał lepsze dźwięki i działał znaaacznie wydajniej niż nawet na A600 z rozszerzeniem pamięci do 2MB chip. Po prostu mając nawet nową Amigę prosto ze sklepu nie dało się już nic więcej z niej wyciągnąć, można było topić w nią pieniądze a byle pececiarz z obdrapanym kilkuletnim kompem po prostu miażdzył ją w grach. Miałem nie odpowiadać, ale piszesz w taki sposób, że nie sposób powstrzymać się od komentarza. Być może pomyliły Ci się lata, ale okres o którym piszesz, to oczywiście już okres możliwe kolorowej grafiki na PC, jednakże jakość animacji i rozpikslowanie grafiki 2D w porównaniu do tego jak wyglądały takie gry na Amidze, pozostawiało wiele do życzenia. Gry 2D wyglądały na PC po prostu ohydnie w tamtym okresie i bardzo bym prosił, abyś nie opowiadał bajek. Podajesz przykład UFO i animacji dymu, tylko, że UFO Enemy Unknown, było grą w rzucie izometrycznym, więc dlaczego wyciągasz ją z kapelusza skoro my rozmawiamy o grach 2D takich jak Superfrog, Project-X itp. Enigmatyczne określenie "nie duży wydatek" co do karty SVGA też jest rozbrajające. Pomijając, że konfiguracja SVGA, monitor, procesor z płytą, karta muzyczna itd. na pewno nie była wówczas "nie dużym wydatkiem", to pisanie, że amiga miała dźwięk gorszy niż dźwięk w ówczesnych grach PC jest po prostu wydumaną bzdurą. No chyba, że mówisz o grach w których muzyka odgrywana była z płyty w PC :-? ale amiga też miała muzykę z płyty w CD32. Mój pierwszy PC to było 486DX 66MHz który dostałem od znajomego za PSX'a który nie muszę chyba przypominać ile więcej kosztował od Amigi. Chciałem go bo jak 99% pozostałych graczy dostałem gorączki na punkcie DOOM'a. Szybko jednak, ponownie wybrałem się po PSX'a i MK3, bo na nim miałem piękną kolorową i PŁYNNĄ grafikę 2D, doskonały dźwięk i sterowanie. Po prostu mając nawet nową Amigę prosto ze sklepu nie dało się już nic więcej z niej wyciągnąć Topić pieniądze w Amigę? W kontekście gier? Na co? Skoro Amigi 600, CD32 czy 500 zbytnio nie można było rozbudować i nie było takiej potrzeby w przypadku gier na nią. Pieniądze topiło się w PC. Wtedy to się właśnie zaczęło i trwa do dzisiaj :) 386 można było wymienić na 486 tylko w części płyt głównych, bo o ile mnie pamięć nie myli 386 w większości przypadków był wlutowany w płyte główną. Nie bardzo rozumiem po co ten Twój wywód i grzebanie patykiem w oku Amigi. Rozumiem, że można bezapelacyjnie stwierdzić, że PC zmiażdzył Amigę w kwestii teksturowanego 3D, ale pisanie bredni o tym, że gry 2D wyglądały i brzmiały lepiej niż te na Amidze to już jakieś zapędy masochistyczne i znęcanie się nad trupem poprzez opowiadanie kłamstw i odbieranie mu tego w czym był za życia bezapelacyjnie lepszy od ówczesnego PC. Nie opowiadaj rzeczy, które nie miały pokrycia w rzeczywistości. A ani stosunek podzespołów PC o których mowa do ceny Amigi nie był taki jak przedstawiasz, ani jakość gier 2D na PC nie wyglądała w stosunku do tych na Amidze tak jak mówisz. PC to była pikseloza na monitorze i chrupiące scroole ekranu w platofrmówkach z kiepską animacją postaci w stosunku do płynnych odpowiedników Amigi.
Za nowa A1200 w lutym 1992 roku dałem 9 600 000zł + monitor C1085 6 600 000zł. Za wikipedią: amiga 1200 – komputer domowy wprowadzony na rynek w grudniu 1992 roku przez firmę Commodore International. Ja w 93/94 dałem za nówkę pakiet dynamite 9 999 000zł
ISA była wystarczająca w latach swojej świetności, piszesz o 1994r a to już nie jest era kart na ISA tylko PCI i Pentium. Normalne że do tak nowych gier ISA się nie nadawała stąd VLB w 486. Rozbudowa PC była droga ale rozbudowa Amigi była jeszcze droższa. Jak wydałeś te 300zł to mogłeś pozostać przy swoim PC, nie sprzedawać całości i był on coraz nowocześniejszy. Co z tego że A600 była w miarę niedroga (pamiętam że ojciec płacił za moją A600 coś koło 5milionów zł czyli jedną jego wypłatę) jak dokupienie do niej 1MB pamięci to był koszt ponad 200zł. A to przecież tylko 1MB. Do PC kupowałeś tańsze HDD 3,5, do Amigi tylko 2,5" które były wielokrotnie droższe i trudniej dostępne (wtedy). To jest mit że PC był droższy, amiga była tańsza tylko jeśli kupowało się małą Amigę "golasa". Dokupując monitor, dysk i rozszerzenia cena robiła się mocno niekorzystna do możliwości jakie dawał ten sprzęt.
Ciężko to uchwycić aparatem, normalnie są dwa razy bardziej widoczne niż na zdjęciach. Jak nic nie wymyśle to wezme zasilacz atx i zobaczymy. monitor ma LCD-LED LG 27" Z Tunerem DVB-t. I właśnie przez euro podłączona amiga Ostatnia aktualizacja: 03.01.2015 18:20:54 przez ponior
Ale może być wina kabla skoro ta sama amiga z tym samym kablem na 42" Sharpie działa prawidłowo ? Może być wina braku kondensatorów skoro od klepania monitora zmieniają mu się kolory ? Podłączyłem ten monitor do laptopa przed VGA (d-sub) i działa normalnie.
Jeśli chodzi o gry, to żadna z tych które miałem nie sprawiała problemów na moim monitorze. Nie wiem czy jakaś gra wymagała trybu interlaced. Czy scandoubler jest opłacalną inwestycją tego nie wiem, ale czy amiga jest opłacalną inwestycją?:-D to chyba delikatny temat ;-)
Wszystko fajnie tylko, z prawej strony zdjęcia czyli lewej samochody jest więcej zderzaka do tego kierunkowskazy i światła do jazdy dziennej święcą za wysoko, w ogóle przednia płaszczyzna zderzaka jest taka trochę dziwna. jak nie z tego samochodu. Do tego monitor rozbiła kula nie Lotus, w ogóle cienie świateł które padają na zderzaku nie padają ze świateł samochodu, nie mogą dwa cienię padać do środka jest to nie naturalne, lub też auto mogło mieć kolizje i ktoś je tak poskładał, ale za to Lotus został ładnie pomalowany. Z kątem maski światła rozchodzą się na zewnątrz, do tego zderzak z lewej strony wyjeżdża itp. Całość Spoko. Z takim zderzakiem był by też spoko, ten co jest teraz jest trochę za duży. Ostatnia aktualizacja: 14.12.2014 00:10:09 przez amizet
Jeśli chcesz to wspomagać after effects to wszystko można by było w nim zrobić za pomocą elementsa 3D. Dwa .obj odpowiednio przygotowane pod elementsa: monitor plus lotus. Cała animacja plus FX (światła, koloryzacja, particle) zrobione w AE. Rozbicie monitora nawet zwykły shatter wystarczy plus dopieszczenie particularem. Poza tym rendery super! pomysł również! :thumbsup: Ostatnia aktualizacja: 04.12.2014 15:14:56 przez zeter
Pomysł, tak jak pisałem wczoraj na FB, jest taki: - ciemność, cisza, w pomieszczeniu powoli zapalają się świetlówki na suficie, mrugając, - z ciemności wyłania się monitor CDTV, zbliżenie na czarny ekran, - słychać chrobot stacji dysków, zaczyna grać muzyka z Lotusa, coraz głośniej, kamera coraz bliżej ekranu, nagle JEBUT, - z monitora wyskakuje Lotus, i w tym momencie zostaje zatrzymany albo bardzo spowolniony czas (efekt jak z Matrixa, bullet time), zbliżenie kamery na światła, Lotus mruga dwa razy - cięcie, okazuje się, że na miejscu kierowcy siedzi gość ściskający joystick zamiast kierownicy, cięcie - czas znowu przyspiesza, Lotus dodaje gazu, wskakuje na pasiastą drogę i odjeżdża w siną dal THE END Przy moich obecnych mocach przerobowych jest to oczywiście niemożliwe do zrealizowania, dlatego zamiast tego powstanie tylko jedna klatka z całego filmu, ta, którą tu widać Resztę trzeba będzie sobie wyobrazić. Tak tylko mi się umyśliło, ale to przyzwyczajenie animatora amatora. Czy render nie wyglądał by lepiej, gdyby klapka na dole monitora była lekko uchylona? Taki mały dynamiczny szczegół. Ale może się czepiam. Taka luźna sugestia. Jeszcze lepiej gdyby na skutek wybuchu kineskopu opadła, jak gdyby komuś opadła szczena, ale wtedy trzeba by modelować to co jest pod tą klapką, a w tej chwili nie muszę :-)
Rozumiem że masz na myśli te Japońskie, bo produkcja to niemal wszystkich miała miejsce w Azjii. :-) W popularnych tam a nieznanych u nas 8bitowcach, tzn w ich późniejszych wersjach pamięć graficzna miała już ponad 180KB, mieściła po kilka ekranów. Także z wąskimi pikselami w 16 kolorach z palety 4tys co u nas zobaczyliśmy dopiero na 16bitowcach A500 i PC z EGA. Mam tu na myśli firmy NEC, Fujitsu i Sharp, oraz czwarty pod względem popularności w Japonii standard MSX2. O tych starszych kompach to kiedyś sobie z ciekawości wyszperałem dane o ich trybach graficznych. Głównie na różnojęzycznych Wikipediach. I wklejam poniżej. Mam nadzieje że stosowane skróty myślowe czy literowe będą czytelne. Mniej chaotycznie to wygląda z nieproporcjonalną czcionką na szerokim ekranie niż w kolumnie na forum. Poprawki i uzupełnienia mile widziane. :-) ZX Spectrum 7KB 256 x 192 2 kolory w każdym polu 8x8 pikseli oba muszą być w tej samej jasności, paleta 8 kolorów plus 7 ściemnionych razem 15. `82 to wygląda jakby kolorowe kwadraciki nałożono na obraz i zmieniają się kolory obiektów przesuwających się na jakimś tle. Timex 12KB 256 x 192 tak jak w Spectrum ale tu 2 kol w polu 8x1 pikseli co daje możliwość wykorzystania w polu 8x8 wszystkich 15 kolorów. `83 512 x 192 w tej wyższej rozdzielczości tylko 2 kolory, czarny i biały, żółty i niebieski, i jeszcze chyba 2ie kombinacje kol. SAM Coupe 24KB 256 x 192 16 kolorów lub 512 x 192 w 4 kolorach z palety 128, plus tryb ze Spectrum i ten kolorowy z Timex-a, 1990r. Amstrad 16KB 640 x 200 2 kolory z palety 27. `84 * w nowszych modelach od 1988r i w PLUS-ach paleta ma 4096 kolorów zamiast 27. 320 x 200 4 kolory z palety 27. w PLUS-ach (1990) jest także sprzętowy scrolling o 1 piksel w 8 kierunkach, 160 x 200 16 kolorów z palety 27. oraz też tylko w PLUS-ach 16 sprajtów 16x16 w 15 kolorach innych niż na ekranie. Atari 8KB 320 x 192 2 odcienie jednego z 16 kolorów. * ma 4 sprajty 8x8 i 4 pociski, każda linijka może mieć 1 inny kolor + przezroczysty. 160 x 192 4 odcienie jednego z 16 kol a z trikami 4 kol ze 128 pal a nawet ich zmienianie w każdej linijce bez obciążania procka. 80 x 192 9 kolorów z palety 128, albo 16 kolorów o tej samej jasności, lub 16 odcieni jednego z 16 podstawowych kolorów. Atari ma jeszcze wiele mieszanych trybów o mniejszej rozdziałce pozwalającej użyć nawet 256 kolorów. jako jedyny 8bitowiec ma scalaka który pozwala mieszać tryby i palety w różnych linijkach bez obciążania procesora. `81 Commodore 9KB 320 x 200 2 kolory w każdym polu 8x8 pikseli z palety 16 kolorów. * (w modelu Plus/4 paleta ma 121 kol ale nie ma sprajtów 1984r) 160 x 200 4 kolory w każdym polu 4x8 pikseli z palety 16 kolorów. `82 ma 8 sprajtów 24x21 lub 3kolorowe 12x21, z możliwością nakładania ich na siebie, oraz wyświetlania na ramce ekranu. C64 ma bardziej pastelową paletę niż jaskrawe kolory w ZX czy CPC co ładniej oddaje obrazy z życia wzięte. :) C128 18KB 640 x 200 * to tryb tylko w C128 daje po 2 kolory w każdym polu 8x8 z 16 kolorowej palety, ale innej niż w trybach z C64. `86 Apple II - 280 x 192 w 6 kolorach (1979) lub wolno działający 560x192 w 15 kol (1983). W praktyce kolory są w mniejszej rozdziałce. MSX2 53KB - 512 x 212 w 16 z 512, lub 256x212/256 (1986), MSX1 grafika jak w Spectrum (1983), a MSX2+ miał już 65 tys kolorów (1988). Commodore C65 * - 640 x 200/256 640x400/16 1280x400/4 pal 4096, takie tryby zajmowałyby 128KB więc dostępne z rozszerzeniem RAMu, *prototyp z `90r. Sinclar QL - 512 x 256 w 4 kolorach lub 256 x 256 w 8 kolorach, 32KB, 1984r. Acorn Archimedes- 640 x 256/256 640x512/16 1280x1024/2 - różne modele produkowane od 1987 do 1994. Miały RISC-owe procki mocniejsze niż M68k. NES - 256 x 240 w 25 kol max z pal 53, i 64 sprajty 8x16, po 4bit na piksel ale niektóre jako przezroczystość. 32 KB VRAM. PSX - 640 x 480 w 16 mln kol. dopalacz 3D, 0,5 mln teksturowanych trójkątów i 1,5 mln cieniowanych. 1 MB VRAM. Tiki 100 - Norweski CPM z 1984r - 32KB VRAM - 240x256-16kol, 480x256-4kol, 960x256-2kol Tandy TRS-80 - CoCo - 256x192-2kol, 128x192-4kol -6KB - 6809 Motorola 1980r Tandy TRS-80 (Z80) - 1.7/2/4MHz, Busines version 80x25 znaki i CPM, 1977r / model 4 `83 640x240 Meritum - Semigrafika I 32/64x16 znaków 128x48 kwadraciki. 2.5/3.5MHz. 16/48/64KB / II 256x192 4szarości, 512x192 mono. Amstrad PCW - 720 x 256 mono na czarno zielonym monitorze, `85 PcW16 - 640 x 480 mono na czarno białym, `95 PC1512 - 640 x 200 w 16 kolorach, plus tryby z CGA, `86 (8086 8MHz - a PC1640 już EGA i HDD) (EuroPC 8088 9,5MHz Hercules i jak w ST) Atari ST - 640 x 400 czarno biały tylko na specjalnym monitorze, `85 - 640 x 200 w 4 kol, ma Blitter i sprajty i overscan (704x260), - 320 x 200 w 16 kol z palety 512 * lub 4096 w modelu STE i lepszy Blitter 1989r, Falcon - 640 x 480 w 65 tys kolorów, paleta 262 tys, Overscan (768x576). plus tryby z ST. - 1280 x 960 w 65 tys kolorów, Overscan (1536x1152) `91, na specjalnym monitorze 19` - (TT ma tyle w mono 1990r). amiga OCS - 640 x 512 w 16 kol z palety 4096, ma też Blitter i 8 sprajtów 16xDowolna w 4kol, `85 * w ECS (`89) także tryb 1280x512 w 4 kol, - 320 x 512 w 32 kol z palety 4096, (opcjonalnie dodatkowe 32 ściemnione o połowę czyli razem 64 kol), (704x576 overscan) - 320 x 512 ze wszystkimi 4096 kolorami w tzw. trybie HAM, ale działa wolno a w HAM czasem wyświetla smugi, * AGA - 1280 x 512 w 256 kol z palety 16 mln, plus wszystkie tryby ze starszych Amig, (1440x580 Overscan) (1024x768 72Hz PC) `92 - 1280 x 512 w 262 tys kolorów, to tzw. tryb HAM8, ładnie wygląda ale działa wolno a w HAM8 wyświetla smugi, * wszystkie Amigowe tryby mają też overscan, (NTSC mają 240 lub 480 w pionie a PAL 256 lub 512 i te większe migają na TV), Macintosh I - 512 x 342 czarno biały, monitor 9 cali, 1984. LC - 512 x 342 w 65 tys kol, 1992. - 640 x 480 w 256 kolorach, PC CGA 1981 - 640 x 200 mono, - 320 x 200 w 4 kol, starsze miały stałe 4 kolory a nowsze 4 z palety 16, - 160 x 200 w 16 kol, * ten tryb dostępny dzięki trikom w tych nowszych, Hercules`82 - 720 x 348 mono oraz emulacja CGA, EGA 1984 - 720 x 350 monochromatyczny, - 640 x 350 w 16 kol z palety 64, * niestandardowe 720x540 i 640x400, VGA 1987 - 640 x 480 w 16 kolorach z palety 262 tys, - 320 x 200 w 256 kol, * SVGA 800x600 z paletą 24bit (1989r), Picasso IV (Zorro III) 1024x768 w 24 bitach, 1280x1024 w 16 bitach, 1600x1200 w 8 bit. `1995 ? BVision i CybervisionPPC 1280x1024 w 24 bitach, 1600x1200 w 16 bitach. `1996. Karty dźwiękowe: Covox `86, SoundBlaster `89, SB Pro `92, <-(1sza popularna 16 bitowa) SB AWE32 `98. Kompy popularne w Japonii w latach 80ych i 90ych. 8-bit: NEC PC-8801 - 1981r, klon Z80 4MHz, 72ROM 64RAM i 48KB graficznej, beeper /// 1988r, 8MHz, 512RAM i 256KB graf, FM Stereo 6 kanałów. grafa 640x200 w 65tys kol, 640x400 w 256 z 65tys kol, a wygląda coś jak A1000 z dużą stacją. Fujitsu FM-7 - 1982r, 6809 2MHz, 48ROM 64RAM 48KB graf, 640x200 8kol, /// 1985r, 192RAM 144KB graf z pal 4096, dyski 5.25 potem 2x 3.5, AY3, 2 rzędy funkcyjnych, wielki jak Elwro, wielkie stacje, nowsze czarne jak CDTV, (trochę kompatybilny z TRS-80 CoCo). Sharp X1 - 1982r, Z80 4MHz, 6ROM 64RAM 4-48KB graf, 640x200 w 16 kol z 4096, 3 kanały dźwięku. wyższe niż A1000 czerwone wbud TV i magn lub 5,25`. 16-bit: NEC PC-9801 - 1982r, 8086 5-8MHz, 128RAM (max 640), 640x400 w 8 kol, dyski 8`, /// 1986r, 286 10MHz, 1MB RAM, 3.5`, 640x400 w 16 z 4096, /// 1992r, 32bit 386 20MHz, 4MB RAM, HDD 40 MB, CD-ROM, 640x480 w 256 z 16 mln, /// 2000r, Celeron 433MHz, Win95. sprzedano 18 mln. Fujitsu FM Towns - 1987r, 386SX 16MHz, 2MB RAM (64 max), 640x480 w 16 z 4096, start ze CD-ROM bez HDD, 2x 3.5`, TownsOS potem Win95, 1997r, Pentium 90MHz, 640x480 max 32tys z pal 16mln, 1024 sprajty, 6 FM kanałów echo karaoke. Sharp X68000 - 1987r, klon 68000 10MHz, 128ROM+768znaki 1MB RAM (max12) 512VRAM, 5.25`, 512x512 w 65tys kol, 1024x1024 w 16 kol, 1993r, 030 25MHz, 4MB RAM, 80MB HDD, GUI SXWin, dostępne turbo z 060, wygląda jak 2 szare lub czarne wieże. Dane o Japończykach zaczerpnięte stąd: http://www.hardcoregaming101.net/JPNcomputers/Japanesecomputers2.htm
Na razie udało mi się odkryć, że stacja nie wyrzuca dyskietek. Wymontowałem i rozebrałem stację, na szczęście okazało się, że to tylko metalowa łapka naprowadzająca z przodu dyskietkę była podgięta do góry, pewnie przez tego kogoś, kto wpakował kredkę do stacji. Krótka operacja kombinerkami i łapka uformowana jak należy, jakby co, dyskietkami można wachlować. Przy okazji odkurzyłem płytę główną. Rozebrałem też zasilacz, również wymiotłem kurz i spisałem wszystkie 9 kondensatorów do wymiany. Zorganizowałem też telewizor na próbę, po podpięciu kablem Composite jest właściwy obraz, więc amiga jest sprawna. Po włożeniu dyskietki próbuje ją czytać. Niestety pod ręką miałem wyłącznie dyskietkę opisaną "Dysk startowy Windows 98", więc fakt niewczytania się Workbencha niespecjalnie mnie zdziwił. Co by tu dalej. Na początek wymienię te kondensatory w zasilaczu, ot tak dla wprawy. Potem chyba kupię kicka 3.1 i zamontuję adapter CF na port IDE, to będę mógł postawić system przygotowując kartę na WinUAE. Potem celuję w Indivision, ale trzeba zgromadzić kaskę :mrgreen:. Mam monitor LCD 1280 x 1024, a więc dokładnie "podwójny HiRes Laced", obraz powinien wyglądać zawodowo na nim.
Zakładając do Ami kartę graficzną możesz liczyć na lepsze rozdzielczości, więcej kolorów i lepsze odświeżanie ekranu, ale będziesz miał to wyłącznie pod Workbenchem (blatem systemu) i programami otwierającymi się na systemowych ekranach, czyli prawie wszystkie programy użytkowe, niewielka część gier i nieliczne dema (napisane specjalnie na karty graficzne). Istnieją pewne programowe możliwości zmuszenia softu nie przewidującego korzystania z karty grafiki do otwarcia się na ekranie karty, ale często są błędy na ekranie, a najczęściej zwis lub czarny ekran. Standardowo gry i dema odpalają się na kościach AGA i tego nie zmienisz. Trzeba mieć więc albo dwa monitory, albo kartę wyposażoną we Flicker Fixer lub przelotową (wtedy sama karta kieruje na monitor obraz z chipów amigowych, lub z jej układu graf.), albo zewnętrzny przełącznik wejść do jednego monitora VGA. Kart Zorro czasami są przelotowe, karty PCI nigdy (bo nie były projektowane dla Ami). Za to karty PCI są tańsze i mają znacznie lepsze osiągi od kart Zorro, w ich przypadku najwygodniejszy jest przełącznik wejść, albo monitor z dwoma wejściami. WHDLoad nie pomoże w kwestii współpracy gier z kartą graficzną. Jak napisał Dacław, jedyną kartą wyposażoną we Flicker-Fixer jest Picasso IV (bardzo dobra karta, chociaż bez żadnego wspomagania 3d), CyberVision 64/3D można doposażyć w moduł Flicker-Fixer. Do obydwu tych kart amiga musi mieć obok slotów Zorro (obie karty chodzą pod Zorro II i III) slot Video aby podpięć Flicker-Fixer. Trochę wiecej jest kart przelotowych: Cybervision 64 (ona chodzi wyłącznie pod Zorro III), EGS SPectrum, chyba Picasso II (obie karty chodzą pod Zorro II, i mają kiepskie parametry, zwłaszcza odświeżanie) i trochę innych modeli (poszukaj na Big Book amiga Hardware). Kartę przelotową dobrze podpiąć pod ScanDoubler/Flicker-Fixer (A4000 nie ma tego modułu wbudowanego, tak jak ma A3000, więc trzeba dokupić, zarówno do A1200 jak i A4000). Ostatnia aktualizacja: 22.11.2014 16:09:40 przez wali7
Bez wątpienia był to jeden z popularniejszych systemów. Ale był to (jak zauważyłeś) system na 8-bitowce (a konkretnie na 8080 i Z80), nie wiem na ile był on kompatybilny z portem pod 68000. Wniósł on sporo ograniczeń: brak multitaskingu, czy ograniczenie nazw plików do 8+3 znaki (to bardziej było ograniczeniem systemu plików, no ale ten przyjęto z dobrocią inwentarza CP/M). No i chyba aż tak wiele wartościowych programów nie powstało na Atari dzięki obecności CP/M. Mocne strony Atari wynikały raczej z komercyjnie przemyślanej i konsekwentnej strategii rozwoju Atari ST: obecność MIDI i dobrych sekwencerów, oraz dobry czarno-biały monitor o dużej rozdzielczości w połączeniu z dobrym pakietem biurowym. To nie były żadne techniczne wodotryski, to samo mogła mieć amiga za powiększenie kosztu komputera o kilka $ . Ale nawet jakby miała, to pewnie dupki z C= i tak by tego nie wykorzystały, bo przecież mając najbardziej ówcześnie zaawansowane (w zakresie cenowym do 2000$) możliwości w dziedzinie grafiki i generowania samplowanego dźwięku właściwie nie zrobili nic celem stworzenia sensownej strategii rynkowej. Ja nie twierdzę że CP/M był zły, był dobry. Tylko w połowie lat 80 był już zacofany, a w porównaniu do systemu operacyjnego w Amidze był bardzo zacofany (który system operacyjny w połowie lat 80 miał skutecznie działający, i wykorzystywany multitasking wywłaszczeniowy?).
Przy okazji testowania możesz spokojnie poodłączać wszystko (stacja dysków, jakiekolwiek karty, myszka, klawiatura...). Podpiąć wyłącznie zasilanie i monitor. Źle podpięte peryferia/zaśniedziałe styki mogą porobić trochę zamieszania. Najlepiej na dzień dobry odciąć niepotrzebne źródła problemów. Zadziała - można podpinać kolejne rzeczy. W A2000 na pewno warto przeczyścić styki w podstawkach, przyglądnąć się zworkom (zwłaszcza tej od TICK). Ważne też jak zachowuje się ledka zasilania - powinna najpierw lekko przygasnąć, gdy masz podpiętą stację trzeba słuchać czy zacznie cykać po paru sekundach (jeśli będzie, a ekran będzie ciemny, to coś nie tak z torem obrazu)...
.Takie USB nie zadziała, ostatnio pojawiło się nowe rozszerzenie USB na port zegara (sprawdź w retroami). Cholercia, poczułem się jakbym miał zabytkowego ekskluzywnego retro Mercedesa... i chiał wymienić część.... Sprowadziłeś mnie na ziemię... to amiga i trzeba mięć portfel wypchany :) Nie no za 500 zeta nie kupię sobie USB, choć wiem , że muszę liczyć się z kosztami. Zrobiłem więc sobie na szybko listę zakupów do modernizacji: 1. SIMM 32 MB 2. tasiemka 2,5' 3. 2x czytnik i 2x karta CF lub SD 4. jakiś wiatraczek na procka + kabelki rozgałęzień do zasilania w środku 5. Ami podkładka pod mysz 6. Ami koszulka, długopis , czapeczka, kubeczek - by jakoś stosownie siedzieć przed kompem 7. zasilacz - jeśli ten będzie dymić 8. sampler (chcę mieć bo chcę samplować bo mam pewien pomysł) 9. Karta sieciowa 10. 060 ... update... plus przetaktowanie - ale to chyba najdroższa impreza będzie... A już mam z dodatków bo się w szafie znalazło: 1. zewnętrzna stacja dysków 2. Joysticki 3. monitor z tunerem PCTV na VGA - czyli podepnę przezeń czinczem do monitora Amigę 4. Pakiet oryginalnych softów: system, DPaint, DVideo, Photon Paint, Ami text Pro, WMFH locale... no mam tego trochę :) 5. Kabel RGB - euro jakby był potrzebny... Więc jeszcze daleka droga :) i pewnie trochę to będzie kosztować...
Orientuje się ktoś do czego to może być? :shock:
Dzień dobry. Po latach amigowej absencji postanowiłem kupić Amigę. Wybór padł na model jaki kiedyś posiadałem A1200. Wypadłem trochę z tematu i zastanawiam się do czego ją podłączyć. Kiedyś miałem monitor 1084S, ale teraz chciałbym coś lepszego. Telewizor odpada, bo zazwyczaj rodzina go okupuje, ale czy może da się podłączyć ten model Amigi do posiadanego już monitora LG 22MP55 ? Coś mi świta, że monitory pecetowe VGA miały inną synchronizację pionową niż sygnał z Amigi i potrzebna była jakaś przejściówka. Czy wtedy będę mógł oglądać dema i grać w gry na takim monitorze ? Co polecacie ? amiga jest "goła" tzn. jest jeszcze joystick, sterta dyskietek (wiele niestety nie działa) i zastanawiam się co dalej.
ja mam samsunga syncmaster 711p do : amiga, atari, commodore . głównie służy mi do amigowania, instalowania itp (coś co nie potrzebuje dobrego odswieżania). ale ma też commodore 1084s d2 i to podlaczam kiedy chce pograć i poogladać dema ... jest różnica
Zasilacz jest ten sam, a A1200 miała dodatkowo zainstalowaną kartę turbo 1232/33MHz. Jeśli jest problem z zasilaniem to na płycie głównej Amigi (kondensatory?) Dziwi tylko fakt, że na monitor multisync amiga ma power :) . Ja wnioskuję taką rzecz. Skoro lampka trybu bypass nie zapala się, to sprawa nie wychodzi nawet ze scandoublera. Coś ewidentnie jest na linii scandoubler-amiga. Pozdrawiam, Azz
Albo można kupić (pewnie jeszcze się gdzieś znajdzie) takie coś: Upscaler Do tego kabel z tego schematu: Ten schemat z synchronizacją z composite i włącznik do wyłączania i włączania trybu RGB na pinie nr 16 od strony SCART. Obraz jest bdb, na pełnym ekranie. Może to nie Indi (bo choć obraz jest bdb, to Indy jednak jest jeszcze bardziej ostry, ale za to jest na pełnym ekranie). Warunek jest taki, że monitor musi obsługiwać w pełni standard HDMI (50Hz). Mój obsługuje i każdy TV też. Jutro wieczorem postaram się zrobić zdjęcia, choć mój aparat w tel. strasznie rozmywa. Dla porównania będzie obraz na małym monitorze z Indi i obraz na tym upscalerze.
Co się stanie jeśli podepniesz zwykły panel lcd 17 cali masz na pewno w domu zwykły monitor lcd? Zauważ że takie monitory informują o tym jaki sygnał dostają, jęsli dostaną zły sygnał to bedzię out of rang ale masz SD czyli monitor zadziała jeśli będziesz miał zapisany MultiScan i monitor podczas ładowania WB zgaśnie to będzie znaczyć żę nie dostaje sygnału. Bo twój SD powinnien przepuszczać te tryby link Moja amiga 2000 wyświetla tylko MultiScan na monitorze CRT tzn. na LCD też tylko z LCD się nie włączy dopiero można podpiąć po starcie WB wtedy pokaże obraz. Z podpiętym monitorem LCD A2k nie startuje, zatrzymuje się gdzieś w obszarze kickstartu.
No kupił.... A1200, A500, monitor, soft i trochę sprzętu za śmieszną kwotę. Został jednak sam monitor: http://olx.pl/oferta/monitor-crt-atari-commodore-amiga-CID99-ID7jYjh.html#2355906783 Pewnie zbił cenę, monitora nie wziął bo na nim nie zarobi :lol: Ostatnia aktualizacja: 05.10.2014 20:56:52 przez Hubez
Zapytajcie sprzedawcę czy jest pod klapką jakaś karta, jednocześnie nie informując o wartości sprzętu ! http://olx.pl/oferta/full-zestaw-commodore-amiga-a1200-a500-monitor-CID99-ID7jUKN.html#1d4c385472
Pewnego dnia wyzionie ducha ostatnia amiga, ostatni amigowski monitor CRT i co wtedy? Czy każdy amigowiec psioczący na emulację powinien wtedy dać się połknąć przez czarną dziurę - czy może warto jednak pomyśleć, jak można jakiekolwiek działanie Amigi móc zatrzymać na lata. Nie jestem przeciwnikiem emulacji dla zasady, choć wolę używać czegoś natywnie bez warstw pośredniczących i narzutów. Ale odpowiadając na Twoją trwogę o przyszłość: wszystko się kiedyś skończy, kiedyś zdechnie ostatni tablet czy ostatni pc czy wszystkie satelty nam padną z jakiegoś powodu - po co to roztrząsać, jest jeszcze trochę retro Amig na rynku, są nowe modele jeśli ktoś potrzebuje Amigę mieć i używać a nie tylko z myśla bo moda na retro powróciła to może by się Amigą zainteresować spowrotem :roll: Pisanie takich wypocin nie prowadzi po prostu do żadnych konkluzji, no może do jednej, że pisze to ktoś, komu tego retro się zachciało bo sobie Amigę przypomniał jak się nią bawił np. 15 lat temu. A co to jest? Jakieś zoo, by tak wpadać i jakby się miało jakieś zwierzęta oglądać i próbować z nimi wywiad zrobić. Padnij, pięćset!
Cieszę się, że tak wielu z Was zabrało głos. Nie tylko dowodzi to iż amiga (w jakiej formie by nie była) nie umarła, ale też sama społeczność amigowska jest zupełnie żywotna i chętna na dyskusję... ale wracając do tematu... 1. Dema - ponoć treść życia prawdziwego amigowca? Czy zatem nie byłem prawdziwym? Przyznaję się, że jako nie będąc artystą żadnego kalibru, ani programistą kodującym dema - obejrzeć mogłem w czasach sławy i chwały Amigi - jednak, obecny powrót nie jest kuszący. Powiem, że nawet oglądając w złotych latach Amigi dema - jakoś nie szalałem z entuzjazmu. Bardziej kusiło mnie już RSI Demo Maker, gdzie mogłem pozornie stworzyć coś swojego, niż oglądać demka. Nie zrozumcie mnie źle - umiałem docenić grafikę, muzykę, pomysł, wkład artystyczny - ale owa jakże ważna amigowa aktywność jakoś nie zajmowała mojej uwagi zbyt mocno kiedyś, jako i teraz - po latach. Zatem w tym nie odnajduję duszy - nie czuję też potrzeby i konieczności by posiadać oryginalny sprzęt, skoro oglądanie dem mnie nie kusi. 2. Gry - jak zapewne wielu kolegów z owego forum, przekroczyłem już czterdziestkę - jednak, graczem jestem. Uważam się za gracza multiplatformowego - lubującego się w produktach (subiektywnie) gorszych i lepszych niż na Amigę. Dla przykładu uznam, że GameBoy Color, GameBoy Advance, czy moje ulubione gry LCD stały znacznie niżej niż amiga - a jednak, wracam do tych platform i tytułów z tychże. Grywam aktywnie na Wii, PS3, PC - czasami sięgam po Nintendo DS, 3DS, z rzadka PSP - mam bogatą kolekcję na każdą z platform i obym miał tylko tyle czasu by wszystko móc przejść... ale praktycznie nie ma tytułów na Amigę, do których chciałbym wrócić. Wiecznie żywym tytułem jest dla mnie Pinball Dreams - ale doskonale sprawdza się on u mnie w... iPhone, którą to grę, o ile pamięć mnie nie myli zakupiłem jeszcze za czasów iPhone 3G. Tu znów się okazuje, że obecna ciągotka w stronę Amigi nie dotyczy gier, że tam nie widzę ukrytej duszy. Nie odczuwam boleści z ewentualnym brakiem zgodności czy płynności Amigi 500 na emulatorze. Te dwa punkty, jak nie raz było poruszane są chyba dla wielu z Was podstawą obecnej amigowości i te osoby, które cenią sobie sprzęt prawdziwy w stosunku do emulacji - grają lub chętnie wracają do dem. Jestem bez trudu zrozumieć praktyczność takiego podejścia - jednak, jak wyjaśniłem - nie będzie to moim podejściem. Co zatem mnie w Amidze kusi? Grzebanie w systemie, przypomnienie tego, co robiłem przed wiekami. Zapoznanie się z gotowymi produkcjami, jak AmiKit7, ClassicWB, amigaSYS4. Powrót do moich amigowskich dysków, stworzenie własnego systemu na nowo. Skorzystanie z aplikacji używanych przed laty, porównanie swoich odczuć, przypomnienie jak to się kiedyś robiło różne rzeczy. Możliwość poznania systemu 3.9 - instalacja na czysto, upiększanie, modowanie, instalacja dodatków. Być może owe czynności, które mnie pociągają wydadzą się wielu Wam prymitywne, nudne, zwyczajne - ale tylko chcę pokazać mój punkt widzenia jak też wskazać na to, że w moim przypadku emulator jest doskonałym rozwiązaniem. Pytanie do przeciwników emulacji: Pewnego dnia wyzionie ducha ostatnia amiga, ostatni amigowski monitor CRT i co wtedy? Czy każdy amigowiec psioczący na emulację powinien wtedy dać się połknąć przez czarną dziurę - czy może warto jednak pomyśleć, jak można jakiekolwiek działanie Amigi móc zatrzymać na lata.
Rozumiem, że chodzi Ci o monitor CRT amigowy, czyli 1084S itp.? Bo jeśli myślisz o CRT od PC, to bez: 1. przelotki RGB-VGA, lub 2. Scandoublera, lub 3. Indivision ECS lub AGA (zależy jaka amiga) ... ani rusz. Z monitorami to jest generalnie kiepsko bo zawsze zajmują miejsce, trzeba je targać, i zawsze są w deficycie. Ja będę miał jeden 1084s, ale będą podpięte do niego aż dwa kompy na raz - C64 i A1200. Co do spraw organizacyjnych. Weź koniecznie listwę prądową jeśli chcesz się podłączyć do prądu - każdy bierze swój rozgałęziacz (-acze) bo sam wie ile mu gniazdek będzie potrzebne. Weź koniecznie Amigę najlepiej z monitorem lub małym telewizorkiem, dżoja, myszkę i gry lub programy. Inaczej będziesz żałował - wiem co mówię ;-) . Jeśli parking będzie zajęty, to mijając MDK Jordan (po prawej stronie) będzie uliczka osiedlowa i tam coś znajdziesz. W razie problemów powiedz na imprezie to najwyżej kogoś zastawisz z naszych na parkingu. Ostatnia aktualizacja: 02.10.2014 23:12:37 przez Azzorek Ostatnia aktualizacja: 02.10.2014 23:13:06 przez Azzorek
Co do LCD i CRT to powiem wam że LCD do pracy i do rzeczy systemowych jeszcze jest całkiem ok bo tam gdzie coś piszesz czy robisz coś innego nie zrobi ci różnicy ta pikseloza jaką robi LCD. Lepszość i ta "technologia" LCD i LED polega tylko i wyłącznie na tym że zajmuje mniej miejsca i że nie jest to wycelowane działo elektronowe w nasze oczy. Na tym "technologia" się właściwie kończy, bo np. dla takiego CRTka nie ważne czy podamy mu obraz 320x200px czy np. 640x200 lub wyższe które akurat obsłuży tv lub monitor CRT to nawet te 320x200 będzie wyglądać bardzo normalnie i tak jak być powinno mimo iż jest na cały ekran rozciągnięte. Zrobisz to samo na LCD i stwierdzisz "boże jak mogłem grać w takie gry, jaka pikseloza, ale technologia poszła do przodu". Tyle że na LCD i LED piksel jest kwadratowy (a CRT ma okrągłe lub zaokrąglone) przez co nie ma żadnego "sprzętowego aliasingu" i nawet jeśli LCD jest mniejszy i ma np. 14 cali to i tak na 21 calowym CRT tv obraz mimo że bardziej rozciągnięty to i tak będzie duuuużo lepszy. CRT to jest technologia z około lub ponad 100 letnim doświadczeniem i telewizory/monitory z końca ich ery były już mocno zaawansowane technologicznie, natomiast LCD ma może z 15-20 lat doświadczenia za sobą i czeka je jeszcze długa długa droga by nadgonić tą jakość z CRT. Dla porównania mogę zrobić foto z emulatorem odpalonym na lapku z 15 calowym LCD "fullscreen TV" bez filtrów i obok (nawet bok w bok) prawdziwą amigę z 21 calowym Tv CRT wyświetlające ten sam obraz i różnica będzie widoczna gołym okiem. A wracając do tematu Emulatorów, rok temu zapragnąłem sobie przypomnieć wrażenia ze starej dobrej Amigi którą miałem w dzieciństwie i odpaliłem sobie ten emulator no i lotusa 2. Konfiguracja na początku dla laika jest zbyt skomplikowana bo opcji jest dużo i aż nie wie człowiek co na początku może olać i jak włączyć zwykłą A500 1mb ram. Jak już sobie poradziłem to odstraszyła mnie przede wszystkim grafika na LCD. Nie pamiętałem że te gry wyglądały aż tak źle. A same gry czy programy wydawały się na PCcie dość prymitywne, trochę czułem się jak... hmm mam 2x2,4ghz i 2gb ramu 1gb na grafice, mogę pograć w milion takich gierek tego typu na internecie, lub wogóle moge pograć w wiele wiele innych rzeczy, po co mi akurat to. Absolutne zero przywiązania do tego co działo się na emulatorze, jedyne co mi się podobało to to że działa i że od biedy można sobie przypomnieć jak to było. Wpadłem na pomysł że gdzieś tam na działce chyba 14-15 lat temu miałem Amigę 500, Czy to był sen czy naprawdę ją miałem? No i postanowiłem sprawdzić i patrzę no jest oryginalne wielkie pudło, amiga 500 w środku i kupa dyskietek i ta oryginalna kwadratowa myszka. Przywiozłem do domu, podłączyłem, odpaliłem i ruszyła po 14-15 latach od 1 pstyrknięcia i żadnych problemów, wszystko zaczęło się jakby ostatni raz odpalona była wczoraj co sprawiało wrażenie że jest niezniszczalna, gotowa do akcji i że zawsze można na nią liczyć mimo iż kondensatory są fabryczne od 25 lat i nic im się nie stało. Potem patrze na obraz, jakość na CRT jest dużo lepsza, wszystko wygląda tak jak powinno, jest odpowiednio rozciągnięte po całym ekranie a przy tym wygląda naprawdę bardzo dobrze. Dźwięk stacji dyskietek w prawdziwym sprzęcie jest nie do pomylenia z żadnym innym, emulator to tylko jakieś syntetyczne bipczenie które człowiek pierwsze co robi to je wyłącza bo jest irytujące. W prawdziwej tym czasem są odgłosy wojny i ciężkiej artylerii czy jakiejś skomplikowanej i nie wyobrażalnej maszynerii pracującej by odczytać coś z dyskietki. A sam dźwięk jeśli chodzi o muzykę z prawdziwej amigi również się różni od tego emulowanego (nawet jeśli ustawimy częstotliwości bliskie oryginałowi). Prawdziwa pewnie też za sprawą filtru dolnoprzepustowego ma takie bardziej grube takie umpff umpff brzmienie( w pozytywnym sensie), na emulatorze jest takie wyidealizowane (niby to samo, ale jakoś tak lepiej, dokładniej. aż za dokładnie, za idealnie tak że aż przez ten ideał staje się nudne lub podejrzane) a gdy próbujemy ustawiać częstotliwości by brzmiało to najbliżej oryginału to słychać jakbyśmy próbowali pogorszyć dźwięk poprzez przepuszczanie go przez skarpetkę. W dużym skrócie o dźwięku, na prawdziwej czuć że brzmi to tak jak od zawsze powinno brzmieć, niczego nie udaje, jest sobą. Ogólnie też mówiąc, z emulatorem i prawdziwą Amigą jest trochę jak ze sprzętem muzycznym tranzystorowym i lampowym. Pierwszy jest nowszy, bardziej poręczny, łatwiej go transportować, jest mniejszy i gra bardzo dobrze i równo (10 razy zagrasz to samo i 10 razy zabrzmisz tak samo, chyba że się pomylisz). Jednak pozostawia w sobie jakiś pewien niedosyt tego że czegoś tu brakuje nawet jeśli jest idealnie. Trochę jakbyś odtwarzał w kółko jakąś mp3kę lub grał z playbacku. A na lampie wszystko staje się bardziej naturalne a lekkie nie doskonałości brzmienia zamiast wadami stają się zaletami bo zagrałeś przez 10 innymi osobami 10 razy to samo a każda lub prawie każda pamięta/odbiera to inaczej, jak gdybyś zagrał specjalnie dla niej, i jest w tym jakaś magia.
Ad.1 Jak ma zasilacz na 110V to pójdzie bez problemu, na wyjściu zasilacza USA i EUR są takie same napięcia. Ad.2. Każdy monitor do Amigi powinien łyknąć i NTSC i PAL. Tylko właśnie Twoja amiga będzie się odpalać w PAL, co i tak jest dobre, nawet nie trzeba przełączać, bo większość gier i dem działa tylko w PAL dobrze. Jak będzie chciał zagrać w tytuł na rynek USA, to może przydać się zmiana na NTSC, ale też zależy od gry (tak mi się wydaje).
Dziermolisz jak potłuczony. Po prostu nie potrafiono, miano inne porąbane pomysły lub nie dołożono starań. Jakoś w świecie PC tego problemu nie ma - po dziś dzień każdy monitor, który ma D-Sub, wyświetli obraz z każdej karty VGA. Podejrzewam też, że każda pecetowa karta, po dziś dzień, obsługuje podstawowe tryby VGA. A więc da się? Ano da się. A "geniusz" Commodore najlepiej widać w takich projektach: http://www.bigbookofamigahardware.com/bboah/product.aspx?id=446 To chyba najsłabsza karta GFX dla amigi. I jeszcze parę najsłabszych w swojej klasie projektów C= popełniło, np. A3640, bezdyskusyjnie najgorsza karta 040.
raz że skąd wzięło Ci się to równanie że emulator = LCD? mało to CRT z wejściem VGA zostało na rynku? a jak ktoś podłącza Amigę do LCD to co wtedy? przecież w najlepszym wypadku (Indivision AGA) uzyska obraz taki jak na emulatorze a w najgorszym (jakieś chińskie scandoublery i inne natywne wejścia euro-scart) uzyska obraz źle zeskalowany, z szumem i bandingiem, do tego z większym input lagiem niż na UAE. Jeśli więc o jakość obrazu chodzi to jedynie podłączenie do monitora 15KHz będzie problematyczne na emulatorze a tak będzie zwyczajnie lepsza i z większą możliwością konfiguracji, filtrów, korekcji gammy monitora, itp. A jeśli monitor nie łyka 50Hz to czy to emulator czy prawdziwa amiga to nie zrobi to różnicy i w obu przypadkach konwersja do 60Hz zniszczy płynność. mając tylko czy to A500/600 czy A1200ma się kompatybilność znacznie gorszą niż WinUAE. W zasadzie aby uzyskać lepszą kompatybilność i jakość obrazu trzeba kupić ze dwie Amigi, przełączniki romów (bo bez kicka 1.3 nie ma pełnej kompatybilności a bez nowszego obsługi dysku i nowych OSów...), rozszerzenia, różne karty turbo, karty grafiki, sieciowe, dźwięku, itp. To mnóstwo miejsca i jeszcze więcej kasy dla marginalnie lepszego efektu niż to co można uzyskać na UAE. Podłączanie tego wszystkiego, rozłączanie, zmiany zworek, przekłądanie kart rozszerzeń, itp czyli to co trzeba robić aby uzyskać kompatybilność z całym przekrojem amigowego oprogramowania nie jest ani wygodniejsze ani szybsze od obsługi UAE sam jestem zwolennikiem posiadania starego sprzętu, oczywiście ze starym CRT 15KHz, aczkolwiek jeśli ktoś powiedzmy się waha pomiędzy wejściem w wir zakupu prawdziwego sprzętu to daleki jestem od nachalnego zachęcania go do zrobienia tego pierwszego kroku bo w tym wszystkim jest nie tylko sam miód. Raz że inaczej pewne rzeczy się pamięta niż one były, dwa że kolekcjonowanie starego sprzętu a już szczególnie takiego który można ulepszać to już pewnego rodzaju obsesja. Czasami lepiej poprzestać na emulatorze, wtedy pozostaje to w pewnym sensie tylko niewinną zabawą, w pewnym sensie czystą, nieskażoną potrzebą usprawiedliwiania dużych wydatków które można było wydać na coś innego a wydatki aby mieć szybki system z taką jakością grafiki jak w UAE są sakramencko duże :x co gorsza to ideałem tutaj działania jest nie coś co jest tylko do uzyskania na prawdziwym sprzęcie tylko właśnie to co ma się już za free na emulatorze. Sens dążenia do tego jest więc wątpliwy. Nawet to czego emulator nie obsługuje czyli PPC i Warp3D nie ma sensu bo wszystkie programy działają na 68K a Quake'a czy inne porty z PC lepiej działaja na PC z AF i AA w 60/120 klatkach na sekundę niż męczenie ich marnych portów Amidze która nawet nie doczekała się poprawnej obsługi podłaczanych do niej kart 3D. no ale dla mnie 'dusza' Amigi to gry z A500 na telewizorze CRT, także ja nie widzę sensu ciśnięcia sprzętu do oporu, jak niektórzy kolekcjonerzy praktykują :spioch: Moje 3 gr.
Dość często myślę czemu właściwie przestałem używać emulatorów i chętnie poczytam inny punkt widzenia. A nuż znowu zmienię zdanie Można tu podać wiele powodów, ale w tej chwili ograniczę się do jednego - prędkość. Jeśli na Amidze zajmowałeś się czymś co wymagało mocnego procesora (np. ray-tracing) to na pewno docenisz emulator. http://www.ppa.pl/forum/strefa-tworcow/28440/raytracing-i-amiga/22#m441595 Jeśli spojrzysz na powyższe testy to zobaczysz że dzięki emulatorowi możesz osiągnąć prędkość nawet 250 razy większą niż A4000, a wspomniany wyżej Blizzard z 68060 da ci co najwyżej komputer 3,3 raza szybszy. Natomiast jeśli zamierzasz delektować się softem korzystającym mocno z amigowego chipsetu, gdy pasjonują cię dema chodzące w ramkę, płynny scrolling itp. to być może faktycznie lepszym rozwiązaniem będzie prawdziwy sprzęt i monitor CRT. Jeśli, oczywiście jesteś w stanie zauważyć różnicę, a zapewne większość ludzi nie będzie w stanie. Można by kiedyś w sumie zrobić jakiś ślepy test, czy przeciętny człowiek jest w stanie odróżnić demo puszczane z emulatora od dema z prawdziwej Amigi (nie mówiąc mu które jest które).
Też tak uważam. Ja swoją pierwszą Amigę 500+ kupiłem w '92. Przez dobrych kilka lat bawiłem się nią, a także używałem do pracy, rozbudowując komputer do całkiem niezłego konfigu (w rezultacie miałem procesor 2MB CHIP/010/14MHz, Vortexa ATonce, HDD Mega Ram z 4MB FAST i dyskiem 80MB, dwie stacje: 3.5/5.25", monitor 1084S, drukarkę Star LC100), nie mówiąc o samplerze czy ActionReplay (już nie pamiętam który numer). Sprzęt był wystarczający do pracy biurowej, zabawy, programowania. Po wielu latach, ponownie nabyłem - tym razem wymarzoną A1200 i zabawa od nowa jest przednia. Znów gry, ale zaraz - jak tylko znajdę panaceum na porządne wyświetlanie obrazu, zacznę się bawić np. w proste programiki...
OK Panowie, ponieważ w tzw międzyczasie minęło sporo dni, a ja dopiero teraz zajmę się testowaniem Amigi. Dostałem kupę ofert od Was na priva i trudno mi kogoś wybrać. Dlatego wystawię osobne dwie aukcje i potem jeszcze dwie na: 1. Apollo 1240/33 16MB 2. A1200 + 1 MB fast pcmcia + karta wifi PCMCIA (nowa , ale na 100% nie moge powiedzieć czy z Ami będzie chodzić) + HD CF 4GB + CD-ROM + Joystick + zewnętrzna stacja dysków + oryginalne oprogramowanie z instrukcjami i nawet kawałkiem pudełka wydania na PL (jedne z pierwszych oryginalnych softów w PL) - Deluxe Paint IV , Deluxe Video III, Photon Paint, Ami Text Pro, Super Memo i co tam jeszcze znajde + kabel RGB - EURO + monitor LCD Natcomp 14' i do tego zewnętrzny tuner TV z pilotem przez który można podpiąć czinczem Amige. 3. CDTV (sama jednostka centralna) + DF0: (black oryginalna) - bez klaw i myszki + Caddy, wbudowany przełacznik KS 1,3-3.0 i wbudowane rozszerzenie chyba Toms dajace ogólnie pamięć 1MB Chip + 1,8 fast RAM 4. A600 w KS w wersji dającej możliwość podpięcia HD bodaj xx.300 plus joystick. Jak tylko opisze aukcje dam je tu w linku. Ostatnia aktualizacja: 27.09.2014 00:15:32 przez xtro
Tutaj sobie zobaczcie jak działa A-Train w takim teście na mojej A500+ z mojego podpisu. Filmik W HiRes nie da się grać, tzn można ale wymaga to dużo czasu :) . Pamiętam czasy jak grałem w A-Train na gołej A CDTV... . Kiedy w miarę opanowałem ekonomię i linie kolejowe przynosiły zyski, zostawiałem komputer na noc z włączoną grą (wyłączałem tylko monitor). Za dnia kontrolowałem inwestycje i wydatki, a na noc wszystko sobie grało samo. W ten sposób amiga "pykała" sobie w A-Train nawet tydzień non stop :D . Pozdrawiam, Azz Ostatnia aktualizacja: 24.09.2014 12:09:38 przez Azzorek
Na początku lat 90-tych monitor kosztował prawie tyle co amiga i mało kogo była stać na taki wydatek...królowały telewizory...8-)
Napisałem wyraźnie że amiga podpięta jest do 2 monitorów jednocześnie. Na 1084 gram, a na lcd który wpięty jest poprzez indi aga mk2 używam WB w rozdziałce 800x600 z superplus-a. Sam przerzuciłem sterowniki ze storage do devs bo są niezbędne do konfigu indi, tyle że nie wiedziałem że sam wb promuje z icontrol dblpal więc proszę mnie od nowicjuszy :-P nie wyzywać.